REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PO chce podnieść składkę zdrowotną i rentową jeszcze w tym roku

2009-03-07 08:55
publikacja
2009-03-07 08:55
Dodaj Bankier.pl w Google
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski mówi "Gazecie Wyborczej", że Platforma poważnie rozważa podwyżkę składki rentowej i zdrowotnej jeszcze w tym roku. To oznacza, że będziemy zarabiać mniej - podkreśla dziennik.

"Gazeta Wyborcza" wyjaśnia, że niższy niż zakładano wzrost PKB w tym roku oznacza niższe wpływy do budżetu państwa i większą dziurę w państwowej kasie. Platforma nie chce do tego dopuścić i dlatego rozważa podniesienie składek, które odprowadzane są do pensji.

Przede wszystkim chodzi o składkę rentową, która wynosi obecnie 7 procent, po tym jak rząd PiS obniżył ją z 13 procent. Powrót do starej składki dałby budżetowi dodatkowe 20 miliardów złotych - pisze "Gazeta Wyborcza". Zbigniew Chlebowski zapewnia jednak, że nie ma potrzeby podnosić jej o aż tyle. Jego zdaniem to o ile zostanie podniesiona zależy od tego jak bardzo spadną wpływy do budżetu. Gazeta wyliczyła, że jeśli pracownik miałby zapłacić składkę wyższą na przykład o 3 punkty procentowe to zarabiając średnią krajową dostałby 77 złotych miesięcznie mniej.

Podwyżka może też dotyczyć składki zdrowotnej - pisze "Gazeta Wyborcza". Zbigniew Chlebowski twierdzi, że jeśli sytuacja budżetu będzie trudna, rząd zwiększy ją jeszcze w tym roku o pół punktu procentowego. Budżet zaoszczędziłby na tym 2 i pół miliarda złotych. To oznacza jednak o 10 złotych na rękę mniej przy wypłacie.

"Gazeta Wyborcza"/kry/jp
Źródło:IAR
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Tematy

Komentarze (55)

dodaj komentarz
~polak
Za bledy menadzerow(tzw.opcje walutowe),za dziure budrzetowa,za caly kryzys w Polsce, za nierobow zaplacimy my uczciwi pracujacy Polacy!!!!! Oby Polacy przy kolejnych wyborach rozliczyli kogo trzeba!!!
~K-site.pl.tl
Fora huczą na ten temat nie żałując przy tym wulgaryzmów i często chybionych uwag. Powstało hasło mówiące, że "socjalistyczny PiS obniżył podatki, a liberalne PO je podnosi". Spora część opinii publicznej zdaje sobie sprawę z tego, że jest to wywołane kryzysem i niższymi od oczekiwanych wpływów do budżetu, ale mimo zarzuca Fora huczą na ten temat nie żałując przy tym wulgaryzmów i często chybionych uwag. Powstało hasło mówiące, że "socjalistyczny PiS obniżył podatki, a liberalne PO je podnosi". Spora część opinii publicznej zdaje sobie sprawę z tego, że jest to wywołane kryzysem i niższymi od oczekiwanych wpływów do budżetu, ale mimo zarzuca się Platformie niedotrzymywanie programu partii i posunięcia socjalistyczne.

Doceniam to, że za rządów PiS'u składka rentowa została obniżona z 13% do 7% wynagrodzenia brutto, jednak nie należy ganić obecnego rządu za powrót do starego stanu rzeczy. Mamy starzejące się społeczeństwo i kryzys gospodarczy, co utrudnia wypłatę bieżących zasiłków, rent i emerytur. Rząd postanowił znaleźć pieniądze w najprostszy sposób "w końcu już było 13% i jakoś żyli".

Rozwiązanie proste i w pełni uzasadnione obecną sytuacją, ale czy najprostsze rozwiązanie zawsze jest najlepsze?

Niekoniecznie. Odradzam w sytuacji recesji podnoszenia podatków i obciążania przedsiębiorców już znajdujących się w trudnej sytuacji w imię bezrobotnych. Przy obecnym stanie rzeczy gospodarkę należy stymulować, można nawet zapomnieć na chwilę o inflacji, a skupić się na wielkościach realnych takich jak zatrudnienie i produkcja. Wiem, jest to podręcznikowy model szkoły keynesowskiej, ale moim zdaniem prawidłowy.

Zgadzam się, że trzeba dziś zacisnąć pasa, ale niech zrobią to ci, którzy nic nie robią, zamiast pozbawiać pracy tych, którzy na nich pracują. Dług publiczny? Ja bym się nad tym poważnie zastanowił. Lepiej spłacić go po kryzysie, zamiast hamować wzrost gospodarczy.
~rk
Widzisz kolego - problem polega nie na tym że jest kryzys i należy szukać nowych źródeł dochodu dla budżetu państwa , ale na tym że rząd nie robiąc nic - po prostu ponownie "sięga" do kieszeni przysłowiowego Kowalskiego. Czy ktokolwiek z rządu (posłów) chociażby zająknął sie nad tym ,że należy ciąć wydatki na administrację Widzisz kolego - problem polega nie na tym że jest kryzys i należy szukać nowych źródeł dochodu dla budżetu państwa , ale na tym że rząd nie robiąc nic - po prostu ponownie "sięga" do kieszeni przysłowiowego Kowalskiego. Czy ktokolwiek z rządu (posłów) chociażby zająknął sie nad tym ,że należy ciąć wydatki na administrację ,sejm itd. NIKT. Nie wspomnę o ostatnich podwyżkach uposażeń posłów...

A zapłacić za to mam Kowalski... Niestety - głosowałem na PO... Ostatni raz....



Dnia 2009-03-09 o godz. 00:47 ~K-site.pl.tl napisał(a):
> Fora huczą na ten temat nie żałując przy tym wulgaryzmów i
> często chybionych uwag. Powstało hasło mówiące, że
> "socjalistyczny PiS obniżył podatki, a liberalne
> PO je podnosi". Spora część opinii publicznej
> zdaje sobie sprawę z tego, że jest to wywołane kryzysem i
> niższymi od oczekiwanych wpływów do budżetu, ale mimo
> zarzuca się Platformie niedotrzymywanie programu partii i
> posunięcia socjalistyczne.

Doceniam to, że za rządów
> PiS'u składka rentowa została obniżona z 13% do 7%
> wynagrodzenia brutto, jednak nie należy ganić obecnego
> rządu za powrót do starego stanu rzeczy. Mamy starzejące
> się społeczeństwo i kryzys gospodarczy, co utrudnia wypłatę
> bieżących zasiłków, rent i emerytur. Rząd postanowił
> znaleźć pieniądze w najprostszy sposób "w końcu
> już było 13% i jakoś żyli".

Rozwiązanie proste i
> w pełni uzasadnione obecną sytuacją, ale czy najprostsze
> rozwiązanie zawsze jest najlepsze?

Niekoniecznie. Odradzam
> w sytuacji recesji podnoszenia podatków i obciążania
> przedsiębiorców już znajdujących się w trudnej sytuacji w
> imię bezrobotnych. Przy obecnym stanie rzeczy gospodarkę
> należy stymulować, można nawet zapomnieć na chwilę o
> inflacji, a skupić się na wielkościach realnych takich jak
> zatrudnienie i produkcja. Wiem, jest to podręcznikowy model
> szkoły keynesowskiej, ale moim zdaniem prawidłowy.
> Zgadzam się, że trzeba dziś zacisnąć pasa, ale niech zrobią
> to ci, którzy nic nie robią, zamiast pozbawiać pracy tych,
> którzy na nich pracują. Dług publiczny? Ja bym się nad tym
> poważnie zastanowił. Lepiej spłacić go po kryzysie, zamiast
> hamować wzrost gospodarczy.
~rk odpowiada ~rk
Zapomniałem dodać - że się całkowicie z Tobą zgadzam...
~se
Trochę mnie to rozczarowuje! Podnoszenie obciążeń fiskalnych w czasie kryzysu jest trochę od rzeczy - banalne. Bardziej tragiczne jest to, że w najbliższych wyborach parlamentarnych nie będzie już chyba nikogo kogo można by posądzić o zdrowy rozsądek i głosować na niego. No cóż wygląda na to, że "nadzieja" jednak jest matką głupich :(
~karek2
PiS składki obniżał PO podwyższa i jak zawsze działa na niekorzyść obywatela!
Mam nadzieję, że w następnych wyborach otrzymają "sowitę wypłatę" za niedotrzymanie wielu obietnic wyborczych. Hańba i oszustwo!!!
~tomek
hahahah "kryzys" spowodowany głównie przez koszty pracownicze to pewnie
jeszcze dobijcie firmy przez podniesienie opłat) nie my przedsiebiorcy za to zaplacimy, to przecietny kowalski dostanie mniej.
~jakub
Najlepiej od momentu przejęcia władzy co będa się ludzie pławić w luksusach
~obserwator
Popaprańce, swoją nieudolność w rządzeniu próbuja przerzucić na naród. Może lepiej, żeby już dzisiaj zakończyli swoje rządzenie.
~Ulka
A po co wogóle mam płacić składkę zdrowotną? Co ona mi daje? Do lekarza i tak muszę chodzić prywatnie. Dlaczego jestem zmuszana do obowiązkowej składki, czy ktoś w końcu pomyśli o tych, którzy ten kraj utrzymują? O nas, pracownikach? Bez nas ten kraj byłby wielką dziurą, może czas zacząć dbać o nas? Co Pańśtwo daje nam w zamian A po co wogóle mam płacić składkę zdrowotną? Co ona mi daje? Do lekarza i tak muszę chodzić prywatnie. Dlaczego jestem zmuszana do obowiązkowej składki, czy ktoś w końcu pomyśli o tych, którzy ten kraj utrzymują? O nas, pracownikach? Bez nas ten kraj byłby wielką dziurą, może czas zacząć dbać o nas? Co Pańśtwo daje nam w zamian za składki?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki