Statut PKN Orlen jest sprzeczny z kodeksem spółek handlowych i unijnym prawem, które mówi o równym traktowaniu udziałowców. W obecnej formie daje on bowiem skarbowi państwa uprzywilejowaną pozycję na walnym zgromadzeniu. Skarb dysponuje 33 proc. głosów (tyle ile ma udziałów w spółce) podczas gdy inni akcjonariusze, niezależnie od liczby posiadanych papierów, mogą mieć maksymalnie 10 proc. głosów.
Nic więc dziwnego, że pozostali udziałowcy PKN Orlen chcą wprowadzenia zmian. Pierwsza batalia zaczęła się rok temu. Jednak udziałowcy związani z Janem Kulczykiem przegrali tę walkę. W czerwcu ub r. walne PKN Orlen podjęło uchwałę pozostawiająca przywileje skarbu. Kulczyk zaskarżył tę uchwałę do sądu, który kilkanaście dni temu przyznał mu zwycięstwo. Problem w tym, że wygrana ma znaczenie symboliczne, bowiem uchwalona rok temu uchwała weszła w życie.
Teraz zarząd spółki chce by wszyscy akcjonariusze, bez względu na posiadane udziały mieli prawo do maksymalnie 20 proc. głosów. Co więcej, zarząd chce by rada nadzorcza była bardziej niezależna od skarbu państwa i akcjonariuszy.
Prawdopodobnie skarb poprze zmiany w statucie, poza jedną: będzie chciał utrzymać na obecnym poziomie swoje głosy. Posłowie opozycji są zaniepokojeni projektem zmian. Zbigniew Chlebowski z PO uważa, że takie rozwiązanie to nic innego jak oddanie za darmo kontroli nad koncernem, bo skarb straci prawo do powoływania rady nadzorczej. Co więcej, jak zaznacza może pojawić się koalicja akcjonariuszy, która będzie silniejsza niż skarb państwa.
Sprawę bagatelizują przedstawiciele Ministerstwa Skarbu. Uważają, że Sejm przyjął ustawę o złotym wecie, która daje państwu prawo do blokowania niekorzystnych dla państwa decyzji spółki.
Chlebowski podkreśla, że ta ustawa nie zabezpiecza przed wrogim przejęciem. PO uważa, że zmiany w statucie mają służyć zachowaniu posad przez Igora Chalupca i resztę zarządu.
Akcjonariusze PKN Orlen zajmą się obiema uchwałami 29 czerwca.
J.B.
Źródło: „Gazeta Wyborcza“



























































