REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PMI: polski przemysł nad kreską, ale bez fajerwerków

Krzysztof Kolany2025-05-02 09:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-05-02 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Kwietniowy odczyt PMI potwierdził, że polski sektor wytwórczy znalazł się w fazie ożywienia. Jednakże poprawa koniunktury następowała bardzo powolnie i była ledwo zauważalna.

PMI: polski przemysł nad kreską, ale bez fajerwerków
PMI: polski przemysł nad kreską, ale bez fajerwerków
fot. Kateryna Babaieva / / Pexels

Wskaźnik PMI dla polskiego sektora wytwórczego w kwietniu przyjął wartość 50,2 punktów – poinformowała firma analityczna S&P Global. To trzeci z rzędu odczyt powyżej 50 punktów, sygnalizujący poprawę aktywności ekonomicznej w polskim przemyśle Aczkolwiek był to odczyt  tylko minimalnie przewyższający 50 pkt. oraz niższy od 50,7 pkt. odnotowanych w marcu.  Był to także rezultat ciut niższy od mediany prognoz ekonomistów wynoszącej 50,3 punktów.

W lutym polski PMI po raz pierwszy od niemal trzech lat przekroczył barierę 50 punktów, która rozgranicza odczyty recesyjne od wzrostowych. Zakończył się też wtedy najdłuższy okres dekoniunktury w historii tych statystyk, który rozciągał się od maja 2022 do stycznia 2025 roku. Także odczyt za marzec wskazał na niewielką poprawę koniunktury w sektorze wytwórczym.

- Warunki gospodarcze w polskim sektorze wytwórczym poprawiły się w kwietniu trzeci miesiąc z rzędu. Pojawiły się jednak sygnały ostrzegawcze, że obecna poprawa jest krucha, ponieważ nowe zamówienia spadły, a perspektywy na 12 miesięcy gwałtownie osłabły. Koszty produkcji i ceny wyrobów gotowych ponownie wzrosły, lecz w stosunkowo słabym tempie- czytamy w najnowszym raporcie S&P Global.

Wakacje na giełdzie

Od wiosny 2022 roku polski przemysł znajduje się w recesji bądź stagnacji. Przez cały rok 2023 produkcja przemysłowa notowała spadki, zaś w roku 2024 wzrosła ona o zaledwie 0,3% rdr. Jest to pochodna globalnej dekoniunktury w sektorze przemysłowym, jaka nastąpiła po covidowym boomie z lat 2020-22. W szczególnie kiepskiej kondycji pozostawał przemysł niemiecki, który jest największym odbiorcom komponentów produkowanych w Polsce. Dopiero w ostatnich miesiącach koniunktura za naszą zachodnią granicą przestała się tak szybko pogarszać.

Najbardziej pozytywny wpływ na warunki w sektorze miał w kwietniu wzrost produkcji. Produkcja zwiększyła się trzeci miesiąc z rzędu, w dodatku w najszybszym tempie od lutego 2022 roku. Piąty miesiąc z rzędu wzrósł też poziom zatrudnienia oraz rosła aktywność zakupowa przedsiębiorstw. Złą wiadomością był za to pierwszy od trzech miesięcy spadek zamówień, choć był on tylko marginalny.

- Rodzące się ożywienie w polskim sektorze produkcyjnym było w kwietniu zagrożone pomimo szybszego wzrostu produkcji i ponownego wzrostu zatrudnienia. Wskaźnik PMI utrzymał się jedynie nieznacznie powyżej 50,0 pkt. przy spadku liczby nowych zamówień, uszczupleniu zapasów i przyspieszeniu czasu dostaw - powiedział cytowany w komunikacje prasowym Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Inteliigence.

- Najnowsze wyniki badań nie były jednak jednoznacznie negatywne. Wskaźniki produkcji i zaległości produkcyjnych wzrosły do najwyższych poziomów od odpowiednio 38 i 35 miesięcy. Producenci wciąż kupowali więcej materiałów, zatrudnienie wzrosło, a presja kosztów była nadal słaba. Ponadto optymizm biznesowy i nowe zmówienia mogą odbić – dodał Balchin.

Wskaźnik PMI obrazuje kondycję przemysłu i kalkulowany jest na podstawie pięciu subindeksów:

  • nowych zamówień,
  • produkcji,
  • zatrudnienia,
  • czasu dostaw,
  • zapasów pozycji zakupionych.

Malejące odczyty poniżej 50 punktów sygnalizują przyspieszenie tempa spadku aktywności ekonomicznej. Rosnące (z miesiąca na miesiąc), ale pozostające poniżej 50 punktów, oznaczają spowolnienie tempa spadku. Dopiero odczyty powyżej 50 pkt sygnalizują poprawę koniunktury. Wskaźnik ten przyjmuje wartości od 0 do 100 pkt. i jest opracowywany od 1998 roku.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
bha
A z czego ma kwitnąć zadłużenie ogólne od dekad rośnie coraz szerzej i coraz mocniej do tego z roku na rok na rynku panuje coraz większa cenowa i % drożyzna nie tylko w detalu. Większość % osób rodzin od dekad raczej wielkich kokosów zarobkowych i dochodowych nie ma więc z czego ma na dynamiczne, perspektywicznie kwitnąć i rosnąć A z czego ma kwitnąć zadłużenie ogólne od dekad rośnie coraz szerzej i coraz mocniej do tego z roku na rok na rynku panuje coraz większa cenowa i % drożyzna nie tylko w detalu. Większość % osób rodzin od dekad raczej wielkich kokosów zarobkowych i dochodowych nie ma więc z czego ma na dynamiczne, perspektywicznie kwitnąć i rosnąć Gospodarka.Z pięknych słów obietnic od lat i dekad???.
men24a
Efekt Morawieckiego.
Miały być inwestycje na poziomie 25% a zostawił 16% tylko Luxemburg miał mniejsze w UE taki to cud po sobie ze stawił.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki