Jesienią gospodarka strefy euro znalazła się w stagnacji. Koniunktura w usługach pozostaje słaba, a w przemyśle od ponad dwóch lat trwa recesja – wynika z najnowszych odczytów PMI.


- Wstępne odczyty PMI za październik pokazały, że aktywność gospodarcza w strefie euro drugi miesiąc z rzędu drgnęła w dół, z grubsza w podobny sposób jak we wrześniu. Produkcja zmalała w odpowiedzi na słabnący popyt, a nowe zamówienia spadły piąty miesiąc z rzędu – tak rozpoczyna się październikowy raport autorstwa S&P Global.
Było sobie ożywienie
W październiku łączony wskaźnik PMI dla strefy euro przyjął wartość 49,7 punktów, podnoszą się minimalnie względem września (49,6 pkt.). Nadal jest to jednak odczyt poniżej 50 punktów, co sygnalizuje delikatny spadek aktywności ekonomicznej w eurolandzie. Taki stan trwa drugi miesiąc z rzędu po okresie delikatnego ożywienia rozpoczętego wiosną.
Nadal fatalnie prezentują się odczyty PMI dla sektora wytwórczego. „Przemysłowy” PMI dla strefy euro w październiku przyjął wartość 45,9 pkt. wobec 45,0 pkt. miesiąc wcześniej. Wprawdzie był to rezultat wyższy od rynkowego konsensusu (45,3 pkt.) oraz najwyższy od 5 miesięcy, ale wciąż sygnalizuje szybkie pogarszanie się koniunktury. Taki stan w Europie trwa od lipca 2022 roku, od kiedy z pełną mocą w europejską gospodarkę uderzyły skutki zachodnich sankcji na Rosję.
Co gorsza, w ostatnich miesiącach pogorszyła się też koniunktura w sektorze usługowym, który przez poprzednie dwa lata ratował europejską gospodarkę przed pełnowymiarową recesją. W październiku „usługowy” PMI obniżył się do 51,2 pkt. względem 51,4 pkt. odnotowanych we wrześniu. Był to wynik niższy od oczekiwań ekonomistów na poziomie 51,5 pkt. Zatem zamiast przyspieszenia aktywności w sektorze usług otrzymaliśmy informację o jej delikatnym wyhamowaniu przy i tak już niskich poziomach.

- Strefa euro utknęła w koleinach – aktywność gospodarcza minimalnie zmalała drugi miesiąc z rzędu. Trwająca zapaść w przemyśle jest w większości równoważona małymi zyskami w sektorze usług. Na poziomie krajowym warto odnotować, że pogarszającej się sytuacja we Francji towarzyszyło delikatne spowolnienie tempa spadku w Niemczech – tak wyniki październikowego badania skomentował w komunikacie prasowym dr Cyrus de la Rubia, główny ekonomista Hamburg Commercial Bank.
Malejącemu portfelowi zamówień i mniejszej liczbie zleceń towarzyszyła dalsza redukcja zatrudnienia, której skala była największa od blisko czterech lat – zwracają uwagę autorzy raportu. Z kolei nastroje ankietowanych menedżerów spadły do najniższego poziomu od 11 miesięcy. Jedyną dobrą informacją jest najwolniejszy od blisko czterech lat wzrost presji kosztowej. Natomiast presja na wzrost cen wyrobów gotowych była najsłabsza od 44 miesięcy.
Francja rozczarowała, ale Niemcy zaskoczyły
Analityków rozczarował przede wszystkim słaby wynik usługowego PMI dla Francji, który obniżył się z 49,6 pkt. do 48,3 pkt., podczas gdy oczekiwano jego wzrostu do 49,9 pkt. Słabiej od prognoz i nieco gorzej niż miesiąc temu wypadł analogiczny wskaźnik dla francuskiego przemysłu, który obniżył się z 44,6 pkt. do 44,5 pkt. Tu spodziewano się wzrostu do 44,9 pkt. Natomiast pozytywnie zaskoczyły dane dla Niemiec. Tam PMI dla sektora wytwórczego podniósł się z 40,6 pkt., do 42,6 pkt. przy oczekiwaniach rzędu 40,8 pkt. Warto przy tym dodać, że nadal są to odczyty głęboko recesyjne. „Usługowy” PMI dla Niemiec wzrósł z 50,6 pkt. do 51,4 pkt. przekraczając oczekiwania na poziomie 50,6 pkt.
Był to wstępny odczyt PMI za październik, bazujący na ok. 85-90% ankiet rozesłanych do blisko 5 000 przedsiębiorstw z ośmiu krajów strefy euro. Ankieta objęła przedsiębiorstwa z Niemiec, Francji, Włoch, Hiszpanii, Holandii, Austrii, Irlandii oraz Grecji. Dane zbierano w dniach 10-22 października. Finalne wyniki dla przemysłu poznamy na 4 listopada. Tego dnia opublikowany zostanie także „przemysłowy” PMI dla Polski.





























































