PKO BP pomimo zawirowań geopolitycznych nie widzi presji na jakość aktywów i liczy że koszty ryzyka nie wzrosną - poinformowali w czwartek przedstawiciele banku.


"Mimo zamieszania na poziomie geopolitycznym na razie nie widzimy presji na jakość aktywów" - powiedział prezes banku Szymon Midera.
Koszt ryzyka w I kwartale wyniósł 31 pb, podczas gdy w ostatnim kwartale 2025 roku wynosił 27 pb.
"Koszty ryzyka nam nie wzrosną. (...) Rozwijamy projekty ekosystemowe, które pewnie w jakimś tam obszarze mogą rodzić większe ryzyko, ale w dalszym ciągu wzrosty, które w tej chwili mamy, są w większości na bazie klientów PKO Banku Polskiego oraz nowych klientów, którzy przychodzą do banku, ale już takich klientów wtedy znamy" - powiedział wiceprezes banku Piotr Mazur.
"Najbardziej ryzykowny segment to segment klienta, który zupełnie jest nowy dla banku. Ekosystemy są po środku, więc moim zdaniem tam i tak będzie niższe ryzyko niż u zupełnie zewnętrznego klienta" - dodał.

Wiceprezes podtrzymał, że w kolejnych kwartałach bank będzie tworzył kolejne rezerwy na portfel walutowych kredytów hipotecznych, jednak nie będą one w tak dużej skali, jak w poprzednich latach. Koszty ryzyka prawnego kredytów hipotecznych w walutach wymienialnych, ujęte w ciężar wyników I kwartału 2026 roku wyniosły 388 mln zł.
Prezes poinformował, że bank dostrzega zaostrzającą się konkurencję na rynku, ale nie planuje angażować się w wojnę cenową.
"Nie będziemy obniżać marż uczestniczyć w wojnie cenowej na spready poniżej kosztu podatku bankowego" - powiedział Midera.
Przedstawiciele banku poinformowali w czwartek, że w pierwszym kwartale 52 proc. sprzedaży kredytów hipotecznych dotyczyło kredytów na okresową stałą stopę procentową.
"Wskaźnik refinansowania zewnętrznego, czyli sytuacji, w której przejmujemy z innego banku kredyt, mamy na poziomie poniżej 20 proc. i jest to niższy wskaźnik niż na rynku" - powiedział na konferencji wiceprezes banku Tomasz Pol.(PAP Biznes)
seb/ ana/





























































