PIP chce kontrolować bez ostrzeżenia

Kontrole PIP sprawdzające legalność zatrudnienia mają być niespodziewane. Zdaniem pracodawców jest to duży błąd, bo uciążliwe kontrole dezorganizują pracę w firmach. Ponadto takie wymuszanie stosowania prawa nie zmienia faktu, że utrudnia ono prowadzenie działalności gospodarczej. Nie byłoby potrzeby zaostrzenia przepisów, gdyby koszty legalnego zatrudnienia były niższe.

Państwowa Inspekcja Pracy chce mieć możliwość kontrolowania przedsiębiorstw pod kątem legalności zatrudnienia bez konieczności wcześniejszego uprzedzania o tym przedsiębiorców. Obecnie PIP nie może przeprowadzić kontroli przedsiębiorcy, jeżeli nie powiadomi go o tym co najmniej siedem dni wcześniej.

Wzrasta ryzyko utraty pracy » Wzrasta ryzyko utraty pracy

To sprawia, że przedsiębiorca ma czas na przygotowanie się do wizyty inspektorów. Może np. powiadomić zatrudnionych na czarno, by przez pewien czas nie pojawiali się w pracy. To naturalnie dezorganizuje pracę w firmie. Z drugiej strony przepis o konieczności wcześniejszego powiadomienia nie daje PIP możliwości przyłapania pracodawców na gorącym uczynku, a to w teorii szkodzi interesom pracowników.

176 tys. skontrolowanych obywateli

W 2012 roku inspektorzy pracy zweryfikowali legalność zatrudnienia ponad 176 tys. obywateli polskich. W co drugiej spośród 22,5 tys. firm stwierdzono nieprawidłowości w tym zakresie.

Jednym z najczęstszych naruszeń jest zawieranie umowy cywilnoprawnej w sytuacji uzasadniającej zawarcie umowy o pracę. Jest ona konieczna, gdy zatrudniony wykonuje pracę pod kierownictwem pracodawcy oraz w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym. Pracodawcom w takim wypadku grożą mandaty do 2 tys. zł, a jeśli sprawa trafi do sądu, maksymalna kara może wynieść nawet 30 tys. zł. Do tego należy dodać konieczność zatrudnienia pracownika i uiszczenia zaległych składek i podatków.

Okazuje się, że problem ten dotyczył 16% zweryfikowanych umów. Z kolei nielegalne zatrudnienie lub pracę zarobkową bez jakiejkolwiek umowy stwierdzono w blisko 19% kontrolowanych podmiotów.

To bardzo wysoki odsetek, nawet jeżeli przyjmie się, że inspektorzy przychodzą tylko do przedsiębiorstw, wobec których mają podejrzenia, że te naruszają przepisy prawa pracy. To pokazuje skalę problemu. Tylko z czego on wynika i czy zaostrzenie kontroli przyniesie jakikolwiek skutek?

Kontrole to nie lekarstwo

Kolejne kontrowersyjne działanie ZUS-u » Kolejne kontrowersyjne działanie ZUS-u

Szacuje się, że w Polsce ok. 500 tys. osób pracuje na czarno, czyli bez umowy. Większość z nich jest zarejestrowana w urzędach pracy jako bezrobotni po to, by państwo opłacało za nich składkę zdrowotną. Część jest do tego zmuszona trudną sytuacją na rynku pracy, ale spory odsetek pracuje w ten sposób z wyboru. Niezależnie od intencji, wspólnym mianownikiem zawsze są zbyt wysokie podatki zawarte w wynagrodzeniu.

Klin podatkowy to 41% pensji. Biorąc pod uwagę, że większość Polaków zarabia kiepsko, nie dziwi, że są bardzo niechętni do oddawania państwu tych kilkuset złotych miesięcznie, które w teorii mają im zapewnić wysoką jakość usług publicznych, w tym emeryturę. Te jednak pozostawiają wiele do życzenia, czego przykładem jest ogromne niezdecydowanie polityków do losu OFE.

Umowa o pracę to w pewnym sensie relikt przeszłości

Często nie odpowiada obecnemu stylowi pracy, czego przykładem są nieporadne próby prawnego rozwiązania zasad telepracy. Doprowadziły one do wielu absurdów, np. zasad kontroli stanowiska pracy w domu pracownika lub konieczności zapewnienia mu środków czystości w jego własnym domu! Jak pokazuje praktyka, benefity wynikające z umowy o pracę łatwo obejść. Polska jest niechlubnym liderem w podpisywaniu umów na czas określony – co dziewiąta ma taki charakter. Dzięki temu pracodawcy nie muszą zachowywać długich okresów wypowiedzenia, co umożliwia im łatwiejsze zwolnienie pracowników.

Treść odwiecznego apelu pracodawców jest niezmienna. Należy uelastycznić Kodeks pracy tak, by można było precyzyjniej określać czas pracy, a sama praca miała charakter bardziej zadaniowy. Ponadto wręcz konieczne jest obniżenie klina podatkowego po to, by zachęcić część osób do zalegalizowania swojego zatrudnienia. To przyniosłoby więcej korzyści do budżetu niż zwiększanie nakładów na kontrole, zaostrzenie przepisów, a także utrzymanie całego szeregu instytucji, których jedynym zadaniem jest egzekwowanie anachronicznego prawa, w żaden sposób nie przystającego do współczesnych realiów.

Łukasz Piechowiak

Łukasz Piechowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~Basia

Uczciwy pracodawca działający zgodnie z przepisami nie boi się żadnej kontroli.Kontrola jest po to aby pomóc w/w pracodawcy a w żaden sposób nie dezorganizuje pracy.

! Odpowiedz
0 0 ~Darek

Widze tu wpisy potepiajace takie kontrole PIP i argumenty : ze firmy upadna,ze to robotnik sobie wychciewa bo chce miec pieniadze za darmo,ze to utrudnia prace firmom,itd,itd,..czyli uderz w stol a nozyce same sie odezwa.Oczywiscie nie sadze by takie argumenty przytaczali uczciwi pracodawcy: to odzywaja sie zlodzieje ktorych denerwuje, ze ktos chce ich sprawdzac,a moze nawet zlapie ich na goracym uczynku.Tylko,ze nie wspominaja o tym jak bardzo utrudniaja zycie innym,uczciwym pracodawcom zatrudniajacym ludzi normalnie i starajacym sie z trudem utrzymac na powierzchni gdyz musza poradzic sobie nie tylko z oplatami,skladkami i podatkami,ale i z nieuczciwa konkurencja.Liczba zlodziei pracodawcow jest plaga i nie pozwala na to by w Polsce panowaly uczciwe i normalne warunki pracy i placy: nie pozwala na to skala procederu ktora dusi uczciwe firmy.Dlatego wrecz az sie prosi, aby wreszcie PIP ruszylo swe d**pska i zaczelo robic to co do nich nalezy.Wydaje mi sie takze,ze powinno byc zmienione prawo: przylapanie nieuczciwej firmy na okradaniu pracownikow ,oraz Panstwa Polskiego powinno konczyc sie ogromnymi konsekwencjami finansowymi,a nawet zamknieciem takiej firmy z konsekwencja by prowadzacy ja ludzie nigdy juz nie mogli podjac dzialalnosci gospodarczej.To za krotki moment calkowicie zmienilo by sytuacje na rynku i ocalaly by dobre firmy ktore mialy by jednoczesnie wieksze pole manewru i mozliwosc wplywania na rynek.. Nie mozna nadal utrzymywac tego nieuczciwego korupcjogennego ukladu,gdyz on dusi Polske i prawdziwa przedsiebiorczosc.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~moherowa Zośka.

A jakaż to kontrola i po co, skoro pracodawca wie tydzień wcześniej o tym? Prywatne firmy mają układy z UP i te za butelkę wódki uprzedzają nieuczciwego pracodawcę o ,,wizycie"? Pracownicy zatrudnieni na czarno za parę złotych w czasie kontroli uciekają oknami, też uciekałam z jadłodajni oknem kuchennym.

! Odpowiedz
0 0 ~Krzysztof

"Należy uelastycznić Kodeks pracy tak, by można było precyzyjniej określać czas pracy, a sama praca miała charakter bardziej zadaniowy." Ja doświadczyłem zadaniowego czasu pracy w państwowej spółce energetycznej, w której pracowałem jako inkasent/odczyty liczników energii elektrycznej. Pani kierownik każdemu z inkasentów wyznaczała zadania i aby wywiązać się z tego, trzeba było chodzić często po 11-12 godzin dziennie, a definicja zadaniowego czasu pracy mówi, żeby zadanie ma być możliwe do zrealizowania w czasie 8 godzinnego dnia pracy/40 godzinnego tygodniowego. Jeżeli państwowa firma łamała przepisy, to co dopiero prywaciarz, da ci zadaniowy czas pracy i powie, co mnie to obchodzi kiedy i jak ty to zrobisz, możesz nawet w nocy. Już teraz łamią przepisy na potęgę i pomysł jest jak najbardziej dobry, jak nie robią nic niezgodnego z prawem to nie powinni się obawiać kontroli o każdej porze dnia i nocy. Najczęściej jednak mają coś na sumieniu i dlatego boją się kontroli, a dla łamiących prawo nagminnie powinno zasądzać się nie kary finansowe, a więzienie. Jeżeli się nie podoba to zawsze można firmę zamknąć.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~ms

a najlepiej od razu przemalować pracowników na czarno i nie dać im nic. Elastyczność w wydaniu rządów Tuska polega na całkowitej ignorancji pracownika pod postacią wyciągania pomocnej dłoni do niego. Dlaczego np. firmy kurierskie proponując umowę za czas obecności pracownika w pracy na niby "szkoleniu" mu nie płacą za ten czas? Co to nie można zawrzeć umowy na czas próbny ? czy może o to chodzi by w trakcie wakacji nawału pracy w upały złapać jeleni co to paczki ponoszą przez tydzień?

WSTYD!!!!! TUSKOLANDIA W NAJGORSZYM WYDANIU. A PiP-a ma to w PiPie, bo są na zasłużonych urlopach

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~D.

Czytam komentarze pod artykułem i łapie się za głowę. Ludzie utrudnienie życia pracodawcom i narzucanie ograniczeń nie spowoduje, że będzie pracownikom lepiej!

Spowoduje, że firmy poupadają albo będą zatrudniać mniej.

Ile firm już upadło przez wysokie ceny spowodowane benefitami pracowników. Jak można sprzedawać produkty i konkurować z firmami z kraju i zagranicy jeśli 40% wynagrodzenia jest przejadane przez Państwo.

Jak można pisać takie paszkwile na przedsiębiorców dzięki, którym ten cały burdel się w ogóle kręci. Co by było gdyby Ci wszyscy przedsiębiorczy ludzie powiedzieli - koniec z tym wyjeżdżam z kraju. Gdzie być pracował Panie Kowalski? W urzędzie? A kto zapłaci za utrzymanie tego urzędu jeśli Państwo nie produkuje?

Opamiętajcie się ludzie bo nikt wartościowy tym kraju nie zostanie, a następne pokolenie będzie jeździć na saksy do Chin bo na zachód muzułmanie nas nie wpuszczą.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Ebaryk

Zapowiadana kontrola PIP to kpina prawna i w ogóle nie powinna zaistnieć. Jak zwykle, w naszym kraju pełno jest absurdów. Dobrze, że rządzący mają wolę wreszcie wrócić choć trochę do normalnośc - lepiej późno, niż wcale.
Czytając ten i inne artykuły na tutejszym portalu (i nie tylko) mam wrażenie, że państwo dziennikarze w ogóle nie są zainteresowani losem pracowników (czyli większości ludzi), lecz trzymają stronę tych krwiopijców pracodawców w ich chamskich, bezczelnych działaniach i takiż postulatach. Nawet rozsądne i oczywiste argumenty do państwa nie trafiają! A więc dla państwa dobry biznes to biznes za wszelką cenę! Ostatnie lata dobitnie pokazały, że taki styl biznesu prowadzi do zapaści społecznej, ale państwo są na to ślepi! Państwo popierają po prostu draństwo.
Takie draństwo to m. in. tzw. uelastycznianie kodeksu pracy a nawet próby jego zniesienia. Zasada jest prosta - uczynić z pracowników niewolników. Właśnie takie działania autor artykułu popiera, co jasno wynika z tekstu.
Drodzy szeregowi pracownicy! Zreflektujcie się - tu trzeba po prostu wyjść na ulicę! Nie ma innej siły na łajdaków, jak tylko masowy opór!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Kabel

Chętnie doniosę na swojego pracodawcę

! Odpowiedz
0 0 ~stas00

Nareszcie ta banda pracodawców złodziejskich dostanie po jajcach.Skończy się w budownictwie budowanie 5 domów z jednym zarejestrowanym pracownikiem,przecież głupi by się skapnął ze to niemożliwe.To samo szwalnie szara strefa ze złodziejskimi pracodawcami którzy nie wypłacają pracownikom pieniędzy,oczywiście nie wszyscy ale większość.Jeszcze tylko kary powinni podnieść jakieś 5 tys od lewego pracownika,a nagrody dla ludzi którzy ich pod......li!!!!!!!!!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Pracownik

Jestem pracownikiem i uważam zawsze , że za mało mi płacą.Dlatego chodzę do roboty i mam to gdzieś.Powinienem się zwolnić założyć własną firmę jedno , dwuosobową może więcej.Zarabiał bym ile chcę ... być może tyle , że nie było by za mało. Ale co mnie powstrzymuje może kodeks pracy , podatki a może jestem tchórzliwym mięczakiem , idiotą i PIPa mnie uratuje , załatwi mi kasę (choć oczywiście ciągle za małą !).Chciałbym zostać inspektorem PIPy takim darmozjadem z ideą pomocy takim leniom jak ja i to za kasę tych krwiopijców pracodawców ... co to wiadomo okradają mnie za mało płacąc.Należy mi się , dajcie mi ale to już.....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

    Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.