Tylko chwilowe. Tak spowolnienie wzrostu cen nieruchomości w kraju oceniają ekonomiści z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Ceny za pół roku znowu zaczną silniej rosnąć.


"Słaby wolumen udzielanych kredytów hipotecznych w I połowie 2023 r. będzie miał przełożenie na ceny nieruchomości. Spodziewamy się, że kolejne kwartały przyniosą niewielki wzrost – w III kwartale możliwy jest drobny spadek cen w ujęciu rocznym na rynkach pierwotnych w mniejszych miastach. Spowolnienie wzrostu cen będzie chwilowe. Wraz z odbijającą aktywnością ceny zaczną silniej rosnąć w 2024 r." - napisano w miesięcznym raporcie.
Jak wskazują ekonomiści PIE, ceny nieruchomości przestały rosnąć w IV kwartale 2022 r.
"NBP wskazuje, że tempo wzrostu cen transakcyjnych w 7 największych miastach obniżyło się z 17,3 proc. do 10,5 proc. rdr. Implikuje to spadek cen kwartał do kwartału o około 0,2 proc. Taki wynik jest lekko zawyżany przez Warszawę. Po jej usunięciu z zestawu badanych miast obserwujemy silniejsze osłabienie z 18,3 proc. do 10,3 proc. rdr, odpowiadające spadkowi cen o 1 proc. w samym IV kwartale. Nieco lepszą sytuację obserwujemy na rynku wtórnym. Tempo wzrostu indeksu hedonicznego NBP, który dodatkowo obrazuje różnice w ofercie, spadło z 12,7 proc. do 9,5 proc. Taki wynik oznacza umiarkowany wzrost o 0,5 proc." - napisano.
"Stagnacja utrzyma się w kolejnych dwóch kwartałach z uwagi na słaby popyt. Badania koniunktury konsumenckiej GUS wskazują, że odsetek gospodarstw domowych, które planują dokonać zakupu mieszkania jest rekordowo niski – w kwietniu wynosił niecałe 2 proc. badanych. Podobna tendencja utrzymuje się od około półrocza. Odsetki gospodarstw planujących budowę domu bądź zakup mieszkania są około dwukrotnie niższe niż w 2021 r., co przekłada się na bardzo niskie wyniki indeksu GUS" - dodano.

PIE prognozuje, że wzrost zdolności kredytowej poprawi sytuację w IV kwartale.
"Działanie KNF dotyczące obniżenia bufora dla kredytów o stałej stopie procentowej zwiększy popyt w dużych miastach. Z kolei programy mieszkaniowe będą stymulowały aktywność w mniejszych ośrodkach. Dodatkowo, wraz ze wzrostem inflacji prawdopodobnie powiększy się opłacalność najmu" - napisano w raporcie.
"W takim otoczeniu ceny ponownie zaczną rosnąć – na początku 2024 r. wzrost cen będzie jednak umiarkowany i wyraźnie niższy niż inflacja. Dodatkowym czynnikiem, który będzie oddziaływać na wzrost cen będzie prawdopodobnie niższa podaż mieszkań w budowie – obecnie obserwujemy spadek liczby pozwoleń, który w przyszłych latach będzie skutkować mniejszą liczebnie ofertą" - dodano. (PAP Biznes)
pat/ asa/




























































