REKLAMA

Przemysł siłą napędową polskiej gospodarki. Komentarze ekspertów

2021-06-21 11:52, akt.2021-06-21 14:09
publikacja
2021-06-21 11:52
aktualizacja
2021-06-21 14:09
Przemysł siłą napędową polskiej gospodarki. Komentarze ekspertów
Przemysł siłą napędową polskiej gospodarki. Komentarze ekspertów
/ Toyota

Przemysł będzie napędzać polską gospodarkę także w drugiej połowie roku - ocenia Polski Instytut Ekonomiczny, odnosząc się do poniedziałkowych danych GUS. Zdaniem ekspertów ożywienie wciąż nie dociera do branż związanych z mobilnością m.in. producentów sprzętu transportowego czy rafinerii. W podobnym tonie wypowiadają się analitycy banku Pekao oraz ING.

Polski przemysł trzyma się mocno. Dynamika produkcji podbita przez efekt lockdownu

Statystyki z polskiego przemysłu wciąż bujają w obłokach. Spora w tym zasługa efektu niskiej bazy po zeszłorocznym lockdownie. Ale nawet po uwzględnieniu tego czynnika, dane wyglądają bardzo dobrze.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w poniedziałek, że produkcja przemysłowa w maju 2021 r. wzrosła o 29,8 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 0,8 proc. Analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu produkcji w maju rdr o 29,0 proc., a mdm spadku o 1,4 proc.

"Produkcja przemysłowa zanotowała kolejny silny wzrost w maju. Wynik odzwierciedla jednak efekty bazy, które utrzymają się do końca drugiego kwartału" - wskazał analityk z zespołu makroekonomii PIE Michał Gniazdowski. Według niego pomimo to przemysł "pozostanie kołem zamachowym polskiej gospodarki".

PIE zwraca uwagę, że produkcja przemysłowa wzrosła w maju nieco wyżej od mediany rynkowych prognoz (29 proc.). Najsilniej odbiła produkcja dóbr inwestycyjnych oraz trwałych dóbr konsumpcyjnych - głównie za sprawą sektora motoryzacyjnego. Wysoki wzrost aktywności utrzymali również producenci elektroniki użytkowej oraz sprzętu elektrycznego - dodano.

Zdaniem Gniazdowskiego przemysł będzie napędzać polską gospodarkę także w drugiej połowie roku - w czerwcu wzrost dalej będzie zbliżony do 20 proc. z uwagi na efekty statystyczne. "W II kwartale 2020 r. głębokie spadki produkcji występowały w branżach odpowiadających za ok. 70 proc. obrotów przetwórstwa – obecnie obserwujemy dość systematyczny wzrost w prawie wszystkich branżach" - zauważył. Zwrócił uwagę, że ożywienie wciąż nie dociera do branż związanych z mobilnością np. producentów sprzętu transportowego czy rafinerii.

Odnosząc się do cen produkcji przemysłowej w maju, które według GUS zwiększyły się o 6,5 proc. rdr, analityk wyjaśnił, że za wzrost odpowiadają głównie zmiany cen paliw oraz wzrost kosztów wydobycia sektora górniczego. "Do tej pory wpływ kosztów transportu na wahania cen towarów przemysłowych był stosunkowo łagodny i ujawniał się po długich okresach" - zaznaczył. Dodał, że także obecnie wzrost cen towarów przetworzonych jest wyraźnie mniejszy, pomimo że wahania cen surowców są duże. "Obecny poziom indeksu PPI jest najwyższym od początku 2012 r." - podsumował. 

Pekao: Polski przemysł nadal trzyma się mocno

Analitycy banku Pekao przyznają, że za wysoką roczną dynamikę produkcji przemysłowej nadal w dużej mierze odpowiada efekt bazy z ubiegłego roku, który miał najsilniejszy wpływ na dane produkcyjne w ubiegłym miesiącu, "a w maju rozpoczęło się jego wygasanie, które będzie obserwowane w najbliższych miesiącach". Wynika to, jak tłumaczą, z faktu, że w kwietniu 2020 r. obserwowano najsilniejszy podczas kryzysu pandemicznego spadek dynamiki produkcji przemysłowej. "Mocne wyhamowanie dynamiki tej zmiennej w maju jest naturalnym efektem odbicia przemysłu przed rokiem" - podkreślają.

Według ekspertów majowy wzrost produkcji przemysłowej "generalnie nie jest on zaskoczeniem". "Dobrą kondycję polskiego przemysłu w maju sugerowały już wcześniej dane wysokiej częstotliwości (ruch samochodów ciężarowych, zużycie energii), a także majowy indeks PMI, który wzbił się do 57,2 pkt., czyli najwyższego poziomu w historii wskaźnika" - zwrócili uwagę.

Bank dodaje, że krajową produkcję przemysłową napędza także "solidna" forma światowego przemysłu oraz utrzymujący się na zaskakująco wysokim poziomie eksport, głównie dóbr konsumpcyjnych trwałych. Z kolei pewne ograniczenie dla wzrostu produkcji przemysłowej w maju stanowiła, jak wyjaśnia, mniejsza liczba dni roboczych, zarówno w ujęciu miesięcznym (-2 dni), jak i rocznym (-1 dzień). Czynniki te "przełożyły się na lekkie oddalenie się produkcji od przedpandemicznego trendu na plus".

W ocenie analityków Pekao zaskoczeniem jest dynamika produkcji przemysłowej w poszczególnych działach. "Nastąpiło przetasowanie w czołówce działów odnotowujących najwyższe roczne dynamiki wzrostu – na przód wysunęła się kategoria dóbr inwestycyjnych, a jednocześnie na drugie miejsce tego rankingu spadły konsumpcyjne dobra trwałe" - zauważają, odnosząc się do poniedziałkowych danych GUS. Tłumaczą to m.in. efektem bazy – dobra inwestycyjne w maju ubiegłego roku odnotowały wyraźnie silniejszy spadek (-38,4 proc. rdr) niż przodujące do tej pory dobra konsumpcyjne trwałe (-13,6 proc. rdr). "Mimo to, konsumpcyjne dobra trwałe nadal pozostają silne z uwagi na znaczny popyt, który zgłasza zagranica" - zaznaczają.

Zwrócono uwagę, że nadal obserwowany jest silny wzrost cen produkcji sprzedanej przemysłu. Inflacja PPI wzrosła w maju do 6,5 proc. rdr z 5,5 proc. w kwietniu, zaznaczono cytując dane GUS. "Utrzymuje się wyraźny wzrost cen w sekcji górnictwo i wydobywanie (25,0 proc. rdr), z kolei w przetwórstwie przemysłowym odnotowano wzrost inflacji do 6,3 proc. rdr." - zauważają ekonomiści Pekao.

W opinii banku polski przemysł nadal trzyma się mocno, a jego dobra kondycja wspiera optymistyczny, w porównaniu do prognoz sprzed kilku miesięcy, konsensus rynkowy dotyczący tegorocznego wzrostu gospodarczego.

"PKB w 2021 r. wzrośnie o 5,5 proc. rdr, a w bieżącym kwartale PKB odnotuje wzrost o 11 proc. rdr, co jest wyraźnie powyżej konsensusu prognoz" - szacuje Pekao. Zdaniem analityków ewentualny pozytywny wydźwięk kluczowych danych z krajowej gospodarki w najbliższych miesiącach ma szansę zaowocować jeszcze większą poprawą nastrojów wśród obserwatorów krajowej sytuacji gospodarczej. "Kondycja polskiego przemysłu ma szansę ten nastrój podbudować, ale obecnie pewne jest jedno - jak na razie polski przemysł nie rozczarowuje" - podsumowuje bank.

ING: W drugiej połowie roku nastąpi silniejsze odbicie konsumpcji

Ekonomiści banku zwrócili uwagę, że w ujęciu mdm po oczyszczeniu z sezonowości przemysł wzrósł o 0,8 proc. wobec 0,4 proc. spadku w kwietniu. "To relatywnie dobry wyniki, choć odbicie mogło być silniejsze" - ocenili Rafał Benecki i Dawid Pachucki z ING. Zwrócili uwagę, że "skale odbicia na efekcie otwarcia" równoważyły w maju rekordowe bariery w dostępie do sprzętu, materiałów i surowców zgłoszonych przez firmy przetwórcze. "W tym pojedynku wygrał efekt otwarcia gospodarki" - stwierdzili. Dodali, że dane w ujęciu mdm pokazują, że działanie zakłóceń najbardziej widoczne jest w produkcji samochodów. "Miękki wskaźniki np. PMI, w tym silny wzrost zamówień krajowych wskazuje na mocne odbicie w kolejnych miesiącach" - ocenili.

W ich ocenie w ujęciu rdr wysokie tempa wzrostu wobec niskiej bazy z maja 2020 r. widać w produkcji pojazdów samochodowych (+103,9 proc. rdr), komputerów (+70,2,4 proc. rdr) czy mebli (+41,8 proc. rdr). "Sektory eksportowe wciąż korzystają na globalnym przesunięciu popytu na dobra trwałego użytku wsparte w ostatnich miesiącach poprawą koniunktury na świecie i w kraju" - zaznaczono w komentarzu. Benecki i Pachucki zwrócili uwagę, że dane GUS wskazują na kontynuację w ujęciu rdr odbicia produkcji dóbr konsumpcyjnych trwałych, która wzrosła o 49,4 proc. rdr, dóbr inwestycyjnych o 51,3 proc., a zaopatrzeniowych o 34,2 proc.

Jak wskazali, efektowi otwarcia gospodarek i związanymi z tym zaburzeniami na linii popyt-podaż towarzyszy silna presja kosztowa w firmach. "Zmusza to firmy do podnoszenia cen wyrobów gotowych" - podano.

Zaznaczyli, że kosztowy ostatnio charakter inflacji w Polsce wkrótce powinien mieć więcej źródeł popytowych. "Silniejsze odbicie konsumpcji zobaczymy w 2 połowie 2021 r." - ocenili ekonomiści. Ich zdaniem dodatkowo presję popytową w 2022 r. wzmocnią w Polsce "keynesowskie efekty Polskiego Ładu i środków z unijnego Funduszu Odbudowy". "Średnioroczny CPI w 2021 wyniesie 4,3 proc. rdr., w 2022 r. 3,8 proc. rdr" - prognozują Benecki i Pachucki.

PKO BP: polski przemysł beneficjentem ożywienia w światowej gospodarce

Przemysł, który odrobił pandemiczne straty, kontynuuje wzrost w solidnym tempie - ocenili analitycy PKO BP odnosząc się do poniedziałkowych danych GUS. Dodali, że ten sektor jest beneficjentem ożywienia w światowej gospodarce.

Jak podkreślili analitycy PKO BP, przemysł, który odrobił pandemiczne straty kontynuuje wzrost w solidnym tempie. "Sektor jest beneficjentem ożywienia w światowej gospodarce i popandemicznego skoku popytu – zarówno inwestycyjnego jak i konsumpcyjnego" - wskazali. Zwrócili uwagę, że produkcja dóbr inwestycyjnych wzrosła o 51,3 proc. rdr, a produkcja trwałych dóbr konsumpcyjnych o 49,4 proc. r/r. "Ożywienie jest szerokie i obejmuje 31 z 34 działów, jego źródłem jest zarówno eksport, jak i popyt krajowy" - zaznaczyli.

Według analityków w przemyśle - w ujęciu globalnym - coraz wyraźniej widoczne są ograniczenia podażowe, które sprawiają, że produkcja nie nadąża za dynamicznie rosnącymi zamówieniami. Przykładem tego, jak niedobory półprzewodników ograniczają wzrost produkcji w sektorze samochodowym, są - jak wskazali - kwietniowe dane z niemieckiego przemysłu. "W Polsce, jak na razie, takiego efektu nie widać, a produkcja pojazdów była w maju aż o 103,9 proc. wyższa niż przed rokiem, po wzroście o 370 proc. w kwietniu" - zaznaczyli.

Globalny boom przemysłowy przejawia się też, jak dodali analitycy, w silnie rosnących cenach po stronie producentów. Zwrócili uwagę, że krajowa inflacja PPI wzrosła do 6,5 proc. rdr z 5,5 proc. rdr w kwietniu, "wpisując się w cykl podwyższonych odczytów z gospodarek". Dodali, że sytuacja na rynkach surowcowych wskazuje, że druga połowa roku przyniesie dalsze wzrosty PPI.

W ocenie ekspertów dane potwierdzają "obraz rozgrzanej koniunktury w krajowej gospodarce". "Majowy odczyt produkcji rzędu 30 proc. rdr wskazuje na wzmocnienie wzrostowego trendu produkcji przemysłowej" - zaznaczyli. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

maja/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki