REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PGNiG: Gazprom nie odpowiada na pisma w sprawie dostaw gazu

2009-02-03 18:27
publikacja
2009-02-03 18:27
Dodaj Bankier.pl w Google
3.2.Warszawa (PAP) - Gazprom nie odpowiada na pisma PGNiG z prośbą o pilne spotkanie w sprawie uzupełnienia dostaw gazu, którego nie przesyła nam RosUkrEnergo (RUE) - powiedziała PAP rzeczniczka PGNiG Joanna Zakrzewska.

"Wysłaliśmy pisma do Gazpromu z prośbą o pilne spotkanie, czekamy na wyznaczenie terminu, ale nie dostaliśmy odpowiedzi" - powiedziała Zakrzewska.

Dodała, że PGNiG prowadzi też rozmowy z kilkoma europejskimi dostawcami gazu.

27 stycznia PGNiG poinformowało, że RUE wstrzymał dostawy gazu do Polski. Oznacza to zmniejszenie dostaw z kierunku wschodniego o 24 proc. Umowa ze szwajcarsko-ukraińsko-rosyjską spółką RosUkrEnergo została podpisana w listopadzie 2006 roku i obowiązuje do końca tego roku.

Spółka RosUkrEnergo należy w połowie do Gazpromu i do dwóch ukraińskich biznesmenów, Dmytro Firtasza i Iwana Fursina. Powstała w 2004 r., od początku budziła kontrowersje z powodu niejasnej struktury własności. W 2005 roku brytyjski "Financial Times" sugerował, że spółka jest powiązana z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, b. prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą i rosyjską mafią.

Spółka pośredniczyła do niedawna także w rosyjsko-ukraińskim handlu gazem, lecz zawarte 20 stycznia porozumienie (między prezydentem Rosji i premier Ukrainy) usunęło ją z ukraińskiego rynku. Ukraiński Naftohaz i Gazprom zdecydowały, że obędą się bez pośrednika.

"Od samego początku (wstrzymania dostaw - PAP) podejmujemy wielostronne działania. Zwróciliśmy się do RusUkrEnergo o realizację dostaw, jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi" - poinformowała PAP Zakrzewska.

"Nasi prawnicy przygotowują dokumenty, żeby wejść na drogę prawną; umożliwiają to zapisy w umowie z RusUkrEnergo" - dodała.

Brak jednej czwartej dziennych dostaw gazu to duże zawirowanie dla całego polskiego systemu gazowego - uważa b. minister gospodarki Piotr Woźniak. "To poważna zmiana dla pracy całego systemu, dla stylu tej pracy i zasad zarządzania systemem" - podkreślił.

PGNiG uzupełnia braki w imporcie m.in. większym poborem gazu z magazynów. "Magazyny są wypełnione w ponad 50 procentach, a wraz z rezerwą ministra gospodarki - w sumie jest to ok. 60 proc." - poinformowała Zakrzewska. Pytana na jak długo wystarczą zapasy, odpowiedziała, że "na kilka tygodni". Dodała, że sprzyjają nam warunki pogodowe.

Zdaniem Piotra Woźniaka, to kiedy zasoby magazynowe mogą się skończyć, to "wielka niewiadoma". "W przypadku silnych mrozów problem pojawi się natychmiast, wtedy będziemy się musieli liczyć z ograniczeniem dostaw dla przemysłu" - powiedział Woźniak.

Zakrzewska zapewniła PAP, że dostawy dla odbiorców są realizowane bez zakłóceń. "Realizujemy kontrakty, jednocześnie jesteśmy w kontakcie z największymi odbiorcami przemysłowymi" - dodała. Przyznała jednak, że "sytuacja nie jest łatwa".

Na podstawie kontraktu z RosUkrEnergo Polska otrzymywała rocznie 2,3 mld m sześc. gazu przy ok. 14 mld rocznej konsumpcji gazu. (PAP)

jzi/ ago/ je/ drag/ jra/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~osw
widzę że ciemniactwo nic nie kuma co się dzieje.Polacy znowu przekombinowali.Na nic się zdało wymachiwanie szabelką.
~antyrusek
Niemniej, nie ma co się czepiać skuteczności naszych rządzących jesli po wschodniej stronie ma się do czynienia ze skurwysynami co nigdy żadnych umów nie przestrzegali, nie przestrzegają i nie będą przestrzegać. Za wschodnią granicą zaczyna się dzicz.
~PSLgur
A Pawlak , Premier, cały czas zapewnia ,że wszystko jest dobrze i nie ma problemu . spokojnie, spokojnie , kura niesie jajo , - zepsute!!
~Szaki
Panowie czy wy sobie żarty robicie, co ma Tusk do tych dostaw, przecież jak byłcały konflikt gazowy to przecież nasz wodzu przewielki prezydent krzyczał na rosję jak wszyscy na około starali się łagodzić. To teraz mamy obcięte dostawy w zamian. Polska to nie jest mocarstwo i nie może dyktować warunków Rosji, bo to się po prostu nam Panowie czy wy sobie żarty robicie, co ma Tusk do tych dostaw, przecież jak byłcały konflikt gazowy to przecież nasz wodzu przewielki prezydent krzyczał na rosję jak wszyscy na około starali się łagodzić. To teraz mamy obcięte dostawy w zamian. Polska to nie jest mocarstwo i nie może dyktować warunków Rosji, bo to się po prostu nam nie opłaca (jesteśmy przecież całkowicie uzależnieni od gazu i ropy od nich), więc dopuki nie zdywersyfikujemy dostaw należy siedzieć cicho. Jeśli potraficie trochę wysilić swoje komurki to widać przecież, że nasz Prezydent razem z Pis swoimi ambicjami i krzykami działają na szkodę kraju i nie chodzi tu tylko o Rosję ale terz państwa europy zachodniej.
~słonko
Jakto!! niemożliwe !! Przecież nasze Słonko peru- król bajeru Tusk rozmawiał osobiście z Putinem- jak wszyscy trąbili i co ??? nic - ale był poklepany NASZ TUSK , Ja ja, ja !!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki