Zarząd PGNiG, po uzyskaniu wymaganych zgód korporacyjnych, przekazał do PAO Gazprom Export oświadczenie woli zakończenia obowiązywania kontraktu kupna-sprzedaży gazu ziemnego z dniem 31 grudnia 2022 roku - poinformowało PGNiG w komunikacie.
Po decyzji spółki kurs akcji na warszawskim parkiecie ok. godz. 11.49 rósł w górę o ok. 1,3 proc.
Tzw. Kontrakt Jamalski został podpisany w 25 września 1996 roku. Zgodnie z zapisami kontraktu, strony umowy zobowiązane są do złożenia deklaracji dotyczącej dalszej współpracy po 2022 roku na trzy lata przed przewidzianym zakończeniem jego obowiązywania w dniu 31 grudnia 2022 r.
"W ocenie zarządu spółki, dotychczas podjęte przez Grupę PGNiG działania związane z dywersyfikacją kierunków pozyskania gazu do Polski po 2022 roku, realizowane zgodnie z obowiązującą strategią grupy kapitałowej PGNiG na lata 2017-2022 z perspektywą do 2026 roku, w szczególności zakontraktowanie dostaw gazu LNG, akwizycje złóż gazu ziemnego na Morzu Północnym oraz działania prowadzone przez operatora systemu przesyłowego w zakresie rozbudowy systemu przesyłowego, są odpowiednie dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju i pozwalają na zakończenie Kontraktu Jamalskiego zgodnie z jego postanowieniami" - napisano w komunikacie.
Przedstawiciele PGNiG już wcześniej zapowiadali, że nie są zainteresowani negocjacjami dotyczącymi podpisania nowego długoterminowego kontraktu na dostawy gazu ziemnego z Rosji.

Spółka Gazprom Export potwierdziła w piątek w przesłanym PAP komentarzu, że otrzymała od polskiego PGNiG oświadczenie woli zakończenia obowiązywania kontraktu jamalskiego z dniem 31 grudnia 2022 roku.
"Otrzymaliśmy powiadomienie firmy PGNiG o zamiarze nieprzedłużania kontraktu na dostawy gazu obowiązującego do 31 grudnia 2022 roku" - potwierdził Gazprom Export. Spółka potwierdziła również, że "warunki kontraktu przewidują możliwość skierowania takiego powiadomienia". "Gazprom Export kontynuuje dostawy gazu zgodnie z obowiązującym kontraktem" - dodano w komunikacie.
Prezes PGNiG: Od 2023 r. dostawy z kontraktu jamalskiego zastąpimy innymi
Wolumeny gazy z kontraktu jamalskiego od 1 stycznia 2023 r. będą zastąpione wolumenami wynikającymi z innych kontraktów - powiedział PAP prezes PGNiG Piotr Woźniak. Jak zaznaczył, zapewniają one pokrycie z nadwyżką przewidywanego popytu krajowego.
"Fizyczne dostawy z kontraktu jamalskiego kończą się 31 grudnia 2022 r. Kontrakt przewiduje, że jeżeli będą jeszcze jakieś rozliczenia do zamknięcia, można to zrobić jeszcze przez pięć lat" - wyjaśnił Piotr Woźniak.
Jak zaznaczył, wolumeny z kontraktu jamalskiego od 1 stycznia 2023 r. będą zastąpione wolumenami gazu wynikającymi z innych kontraktów. "Są trzy źródła, trzy portfele - krajowy, norweski - poprzez gazociąg Baltic Pipe i LNG. W celu ewentualnych uzupełnień czy na potrzeby gry rynkowej będziemy mogli jeszcze kupować dostawy typu spot z Niemiec" - powiedział prezes PGNiG.
Powiedział, że to, co spółka ma w kontraktach importowych, wystarcza na zastąpienie dostaw z kontraktu jamalskiego.
Zaznaczył jednocześnie, że portfel z szelfu norweskiego nie jest jeszcze skończony, a w pierwszej kolejności spółka koncentruje się na kupowaniu złóż. "Mamy tam swój gaz, ale tego nie będzie dosyć. Będziemy dokupować tyle złóż, ile się da. A to, co zabraknie do wolumenu na poziomie 9 mld m sześc. rocznie, zapewnimy sobie kontraktowo" - wskazał Woźniak.
Jak dodał, są "zaawansowane rozmowy", a kontrakty można podpisać praktycznie w każdej chwili. "Ale chcielibyśmy mieć jak najwięcej własnych złóż, bo tak zawsze jest taniej" - wyjaśnił.
Kwieciński: Możemy być niezależni od zagranicznych dostawców gaz
Mamy infrastrukturę, która pozwala na sprowadzanie gazu z różnych kierunków; możemy być niezależni od zagranicznych dostawców, szczególnie z kierunku wschodniego - powiedział w piątek minister finansów oraz inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński odnosząc się do decyzji PGNiG ws. jamału.
"Ten przykład wyraźnie pokazuje, że Polska jest na dobrej drodze do uniezależnienia się energetycznego, szczególnie w obszarze gazu. To jest szczególnie ważna strategia, która jest skutecznie realizowana przez rząd - zarówno przez ministra Piotra Naimskiego, który bezpośrednio za to odpowiadał, jak i przy wsparciu ministra Krzysztofa Tchórzewskiego" - powiedział w piątek dziennikarzom Kwieciński.
Podkreślił, że nie chodzi o to, że "chcemy całkowicie zrezygnować z gazu rosyjskiego". "Wszystko będzie zależało od warunków finansowych. Ale nie możemy sobie pozwolić na to, żeby ten gaz, który kupujemy, był jednym z najdroższych gazów na świecie" - podkreślił.
Dodał, że to pokazuje, że chcemy być partnerem, ale "poważnym partnerem, i być traktowanym na równych warunkach".
Kwieciński podkreślił, że mamy infrastrukturę, która pozwala na sprowadzanie gazu z innych kierunków. Ponadto, jak mówił, "sami staramy się coraz więcej wydobywać gazu w Polsce i za granicą". "To pokazuje, że możemy być niezależni od zagranicznych dostawców, szczególnie z kierunku wschodniego" - ocenił.
Podpisany w 1996 r. kontrakt jamalski przewiduje dostawy ok. 10 mld metrów sześc. gazu rocznie. Zgodnie z narzuconą przez Gazprom klauzulą take-or-pay, PGNiG musi odebrać co najmniej 8,7 mld m sześc. zakontraktowanego gazu rocznie.





























































