Kapitalizacja czternastu spółek notowanych na europejskich giełdach przekracza poziom 100 mld dolarów. Giganci z rodzimej GPW na tym tle rysują się jako łatwi do przeoczenia przeciętniacy.


Kryzys bankowy i bessa surowcowa sprawiły, że w czołówce największych europejskich spółek dominują mniej oczywiste wybory niż banki czy górniczy giganci. Pierwsze dwa miejsca przypadły producentom żywności i napojów – Nestle i AB InBevowi. Pierwsza w swoim portfelu posiada m.in. takie marki jak Gerber, Nescafé, Nałęczowianka, Lion, Nesquik czy Maggi. Nestle to także jeden z głównych akcjonariuszy – 23% akcji – francuskiego L’Oreala (15. miejsce na naszej liście). AB InBev to z kolei największy światowy browar z blisko 25% udziałem w rynku. Produkuje on m.in. Budweisera, Coronę, Stellę, czy Jupilera. Spółka właśnie finalizuje przejęcie swojego największego konkurenta – SAB’a Millera, który w ramach przygotowania do transakcji musiał się pozbyć niektórych aktywów w tym m.in. rodzimej Kompanii Piwowarskiej (Tyskie, Lech, Żubr etc).
| Piętnastka największych giełdowych spółek w Europie | |||
|---|---|---|---|
| Spółka | Kraj | Kapitalizacja (w mld dol.) | |
| 1 | NESTLE SA | Szwajcaria | 219,71 |
| 2 | ANHEUSER-BUSCH INBEV NV | Belgia | 199,11 |
| 3 | ROCHE HOLDING AG | Szwajcaria | 197,14 |
| 4 | NOVARTIS AG | Szwajcaria | 170,79 |
| 5 | HSBC HOLDINGS PLC | Wielka Brytania | 162,68 |
| 6 | BB BIOTECH AG | Szwajcaria | 140,28 |
| 7 | UNILEVER NV/PLC | Holandia/Wielka Brytania | 122,03 |
| 8 | ROYAL DUTCH SHELL PLC | Wielka Brytania | 119,94 |
| 9 | TOTAL SA | Francja | 119,45 |
| 10 | BP PLC | Wielka Brytania | 115,85 |
| 11 | BRITISH AMERICAN TOBACCO PLC | Wielka Brytania | 105,88 |
| 12 | SAP SE | Niemcy | 105,23 |
| 13 | INDITEX SA | Hiszpania | 104,09 |
| 14 | SANOFI SA | Francja | 101,87 |
| 15 | L'OREAL SA | Francja | 99,07 |
| Źródło: Notoria EquityRT. Dane za grudzień 2016 | |||
W czołówce silnie reprezentowana jest także branża farmaceutyczna. Miejsca 3., 4. oraz 6. okupują szwajcarscy przedstawiciele tego sektora: Roche, Novartis oraz BB Biotech. W drugiej dziesiątce pojawia się także francuski Sanofi. Ostatnie miejsca TOP10 zajmują firmy naftowe i petrochemiczne: BP, Shell oraz Total. Jedyny bank w czołówce to brytyjski HSBC, drugi przedstawiciel sektora zajął dopiero 26. miejsce (hiszpański Santander z kapitalizacją 77 mld USD).
Różne marki, jedna firma
W czołówce nie brakuje firm, których nazwy niewprawionym konsumentom niewiele powiedzą, choć posiadają one marki, które Polacy spotykają w codziennym życiu. Przykładami niech będą choćby Inditex (m.in. Zara, Pull&Bear, Bershka, Stradivarius) czy British American Tabacco (m.in. Lucky Strike, Pall Mall, Viceroy). Warto także zauważyć, że spółki te posiadają po kilka różnych marek, które na pierwszy rzut oka mogą być przez klienta postrzegane jako konkurujące ze sobą. W rzeczywistości jednak przykładowy palacz porzucający Lucky Strike dla Viceroy czy klient kupujący w Zarze zamiast Bershce, pozostaje „w objęciach” tej samej firmy.
Za najciekawszy przykład „kolekcjonera marek” może na naszej liście uchodzić Unilever. W jego portfelu znajdują się takie marki jak Axe, Dove, Rexona, Timotei, Signal, Cif, Domestos, Flora, Kasia, Rama, Hellmann’s, Tortex, Saga, Lipton, Amino, Knorr, Algida oraz wiele innych. Wielu Polaków z produktów Unilevera korzysta więc nawet kilka razy dziennie, często nie mając świadomości, że ich pastę do zębów, dezodorant, zupkę, herbatę czy keczup dostarcza jedna i ta sama firma.

Niemcy poza pierwszą piątką
Z Unileverem wiąże się również inna ciekawa historia. Ma on podwójną strukturę, na którą składają się dwie osobne spółki – holenderski Unilever NV oraz brytyjski Unilever PLC. Spółki mają m.in. różne struktury akcjonariatu, różne notowania, zarejestrowane są w różnych krajach, a jeszcze kilka lat temu miały nawet osobnych szefów. Obie działają jednak na zasadzie partnerstwa i żadna nie jest nadrzędna względem drugiej. W Polsce także notowane są spółki, które obecne są na zagranicznych giełdach np. Santander czy UniCredit. Dwójka ta nie uznaje jednak polskiego rynku za macierzysty, stąd też nie są one ujmowane w statystykach jako polskie. Unilever zaś można traktować zarówno jako przedstawiciela rynku brytyjskiego, jak i holenderskiego.
| Kraje według kapitalizacji największej spółki w nich notowanej | |||
|---|---|---|---|
| Kraj | Spółka | Kapitalizacja (w mld dol.) | |
| 1 | Szwajcaria | NESTLE SA | 219,35 |
| 2 | Belgia | ANHEUSER-BUSCH INBEV NV | 199,11 |
| 3 | Wielka Brytania | HSBC HOLDINGS PLC | 162,68 |
| 4 | Holandia | UNILEVER NV | 122,03 |
| 5 | Francja | TOTAL SA | 119,45 |
| 6 | Niemcy | SAP SE | 105,23 |
| 7 | Hiszpania | INDITEX SA | 104,09 |
| 8 | Dania | NOVO NORDISK A/S | 72,15 |
| 9 | Rosja | ROSNEFT | 68,54 |
| 10 | Norwegia | STATOIL ASA | 57,59 |
| 11 | Włochy | ENI SPA | 56,66 |
| 12 | Szwecja | NORDEA BANK AB | 44,67 |
| 13 | Finlandia | NOKIA OYJ | 28,35 |
| 14 | Irlandia | RYANAIR HOLDINGS PLC | 19,12 |
| 15 | Luksemburg | SES SA | 12,21 |
| 16 | Austria | ERSTE GROUP BANK AG | 12,15 |
| 17 | Portugalia | GALP ENERGIA SGPS SA | 12,01 |
| 18 | Turcja | KOC HOLDING | 9,55 |
| 19 | Czechy | CEZ AS | 8,73 |
| 20 | Polska | PKN ORLEN SA | 8,72 |
| 21 | Węgry | OTP BANK PLC | 7,80 |
| 22 | Grecja | HELLENIC TELECOMMUNICATION ORGANIZATION SA | 4,45 |
| 23 | Chorwacja | INA-INDUSTRIJA NAFTE DD | 4,30 |
| 24 | Rumunia | OMV PETROM S,A, | 3,41 |
| 25 | Islandia | MAREL HF | 1,53 |
| 26 | Słowacja | SLOVNAFT AS | 0,96 |
| 27 | Malta | BANK OF VALLETTA PLC | 0,92 |
| 28 | Litwa | ENERGIJOS SKIRSTYMO OPERATORIUS AB | 0,79 |
| 29 | Słowenia | PETROL DD LJUBLJANA | 0,68 |
| 30 | Estonia | TALLINK GRUPP AS | 0,62 |
| 31 | Ukraina | ARCELORMITTAL KRYVIY RIH PJSC | 0,58 |
| 32 | Łotwa | AS LATVIJAS GAZE | 0,36 |
| 33 | Cypr | VASILICO CEMENT WORKS PUBLIC CO LTD | 0,21 |
| 34 | Bułgaria | MONBAT AD | 0,20 |
| Źródło: Notoria EquityRT. Dane za grudzień 2016 | |||
Dla Holandii Unilever jest największą notowaną spółką na tamtejszym rynku. Tylko w trzech europejskich można znaleźć większe podmioty (Szwajcaria, Wielka Brytania i Belgia). Niemcy – kreowane na giełdowego lidera kontynentalnej Europy – na liście tej zajmują dopiero miejsce szóste. Sam skład pierwszej dziesiątki ciężko jednak uznać za zaskakujący.
Polska w drugiej połowie zestawienia
W Polsce największą spółką jest PKN Orlen, którego kapitalizacja sięga 8,7 mld dolarów. Daje mu to 306. miejsce w rankingu największych spółek notowanych na Starym Kontynencie, a Polsce pozwoliło rzutem na taśmę wskoczyć do drugiej dziesiątki europejskich krajów. Wynik ten należy za lekko rozczarowujący. Większe spółki na swoich rynkach mają np. Czesi, Turcy, Portugalczycy, Luksemburczycy, czy Irlandczycy. Wyprzedziliśmy tylko kraje albo wyraźnie mniejsze, albo wyraźnie biedniejsze plus poturbowaną kryzysem Grecję.
Create your own infographics
Wyraźnie większym od Polski krajem, który posiada wyraźnie słabszy rynek kapitałowy jest Ukraina. Większe spółki niż w Kijowie są notowane np. w małej Estonii, Słowenii czy nawet na Malcie. Nie oznacza to jednak, że za naszą wschodnią granicą brak jest dużych firm – albo oligarchowie/politycy nie chcą wypuszczać ich z rąk, albo notowane są one na innych giełdach np. w Warszawie. Jeszcze słabiej w spółkowym zestawieniu wypadła Bułgaria, w której największa giełdowa spółka wyceniana jest na 203 mln dolarów. Dla porównania Unimot i Cloud, a więc największe spółki z polskiego rynku NewConnect, warte są blisko 100 mln dolarów.
Choć w Polsce brak jest gigantów, którzy mogliby podjąć walkę z europejskimi tuzami, warto zauważyć, że stawka największych spółek na naszym rynku jest mocno wyrównana. Orlen jeszcze niedawno był poza podium, a w 2016 roku lider zmieniał się kilkukrotnie. Łącznie przy Książęcej notowanych jest sześć podmiotów z kapitalizacją przekraczającą poziom 5 mld dolarów (Orlen, PZU, Pekao, PKO BP, BZ WBK, PGNiG). Tyle samo spółek przekraczających tę barierę znajduje się na giełdzie irlandzkiej, o dwie mniej na portugalskiej, a o cztery na czeskiej. Polska pod tym względem zajmuje szesnaste miejsce w Europie, a więc o cztery oczka wyżej niż w rankingu biorącym pod uwagę kapitalizację największej spółki.
Od liderów nadal odstajemy jednak wyraźnie. Gdyby w Wielkiej Brytanii panował podobny podział na indeksy co w Polsce (WIG20, mWIG40, sWIG80), to – patrząc jedynie na kapitalizację – połowa członków tamtejszego sWIG-u mogłaby się pochwalić wartością przekraczającą 5 mld dolarów. Tymczasem w Polsce w grudniu w połowie sWIG-owej stawki znajdowało się MCI, którego wartość nie przekraczała nawet 130 mln dolarów.





























































