Oszuści wynajmowali mieszkania od firm i osób prywatnych, okradali je, a następnie podnajmowali kolejnym osobom, wyłudzając pieniądze tytułem zaliczki. Poszkodowani zgłosili sprawę na policję.
Na policję zgłosiły się osoby, które padły ofiarą oszustów wyłudzających pieniądze za fikcyjny wynajem. Jak ustalili funkcjonariusze z warszawskiego Śródmieścia, sprawca, posługując się fałszywym dowodem osobistym, wynajął mieszkanie od prywatnej firmy, po czym okradł je wynosząc z niego m.in. telewizor, żelazko, suszarkę oraz czajnik elektryczny.
Kolejnym krokiem było zamieszczenie na portalach internetowych ogłoszenia o wynajmie okradzionego lokalu. Oszust, informując osoby, które odpowiedziały na ogłoszenie o posiadaniu tytułu prawnego do wynajmowanego mieszkania, podpisał umowy najmu, posługując się cudzą tożsamością.
Niestety ofiarom nigdy nie został udostępniony „wynajęty” lokal, a po wpłaceniu zaliczki kontakt z oszustem się urywał. W ten sposób zostało naciągniętych co najmniej pięć osób, na łączną kwotę 3400 zł.
Kiedy na policję zaczęli zgłaszać się pierwsi poszkodowani, szybko udało się ustalić, że w oszustwo są zamieszane co najmniej dwie osoby oraz że to samo mieszkanie przestępcy próbowali wynająć kolejnym sześciu osobom.

Przeczytaj także
Ostatecznie policjanci ze Śródmieścia zatrzymali trzy osoby podejrzane o oszustwa przy wynajmie mieszkań - dwóch mężczyzn oraz 16-latkę, która z nimi współpracowała. Obaj mężczyźni odpowiedzą za oszustwa, ich usiłowanie oraz kradzież. Natomiast 16-latka stanie przed sądem rodzinnym.
Katarzyna Rostkowska
































































