W najbliższym czasie marszałek Sejmu powoła zespół ekspertów, który całościowo zajmie się problematyką Trybunału Konstytucyjnego. Poinformował o tym w specjalnym oświadczeniu przesłanym mediom marszałek Sejmu Marek Kuchciński.
"Pragnę, by zespół ten, w którego skład nie powinni wchodzić ani politycy, ani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, wypracował rozwiązania, które mogłyby następnie stać się aktem normatywnym i służyć osiągnięciu możliwie szerokiego i szybkiego porozumienia politycznego" - napisał.

W oświadczeniu marszałek stwierdza, że prawa Sejmu zostały naruszone "za sprawą zlekceważenia przez Trybunał Konstytucyjny obowiązującej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, uchwalonej, a następnie znowelizowanej przez Sejm", która "określa organizację i tryb postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym i w myśl art. 197 Konstytucji powinna stanowić podstawę działania Trybunału".
W ocenie marszałka, "naruszenie praw Sejmu stanowi także podjęcie przez Prezesa Trybunału Konstytucyjnego działań uniemożliwiających wypełnienie konstytucyjnych i ustawowych obowiązków przez część powołanych na tę funkcję przez Sejm sędziów, od których Prezydent odebrał ślubowanie". W oświadczeniu marszałek Sejmu Marek Kuchciński napisał, że takie działanie Prezesa Trybunału Konstytucyjnego stanowi także naruszenie art. 195 Konstytucji.
Opozycja o oświadczeniu Kuchcińskiego
Krzysztof Truskolaski z Nowoczesnej wątpi, by zespół ekspercki pomógł w rozwiązywaniu problemów wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Zdaniem Truskolaskiego, oświadczenia marszałka nie należy traktować jako próby szukania kompromisu. Poseł Nowoczesnej dodaje, że ten można osiągnąć jedynie poprzez respektowanie ostatnich decyzji Trybunału.
"Rząd musi opublikować ostatni wyrok oraz respektować kolejne orzeczenia TK. To nie są żadne oświadczenia, ale pełnoprawne wyroki. Dopóki nie będzie ich publikacji, nie można mówić o kompromisie. Zespół ekspercki nic tu nie zmieni" - uważa Truskolaski.
Andrzej Halicki z PO uważa, że powołanie zespołu ekspertów to pójście na konfrontację z opozycją. Zdaniem posła w oświadczeniu są słowa, które przeczą temu, że to rząd i prezydent złamali prawo oraz w pewnym sensie Sejm, bo tzw. ustawa naprawcza w 100 procentach okazała się niezgodna z konstytucją. Halicki powiedział, że słowa marszałka, który twierdzi dokładnie coś odwrotnego, nie budują powagi jego urzędu i nie budują powagi jeśli chodzi o deklaracje wyciągnięcia ręki i poszukania kompromisu. Poseł przypomniał, że marszałek zapraszał do zespołu eksperckiego przedstawicieli wszystkich opcji politycznych. Nie w ten sposób buduje się dialog - powiedział Andrzej Halicki.
Marek Jakubiak, wiceprzewodniczący klubu Kukiz15 dziwi się inicjatywie marszałka Kuchcińskiego. Dodaje, że taki zespół może pracować poza Sejmem np. jako tink-tank, natomiast w tej sprawie muszą dogadać się politycy.
Jakub Stefaniak, rzecznik klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego jest zdania, że marszałek Kuchciński w tej sprawie realizuje politykę Prawa i Sprawiedliwości. Jak mówi, ta grupa być może poprawi humor panu marszałkowi, albo komuś w PiS-ie , natomiast na pewno nie rozwiąże problemu, bo i tak wiemy, że PiS jest głuche na jakiekolwiek sygnały zwłaszcza ekspertów, którzy wcześniej w tej sprawie się już wypowiadali. Stefaniak po raz kolejny powiedział, że klucz do rozwiązania tego problemu jest w pałacu prezydenckim. Pan prezydent powinien stanąć na wysokości zadania, zaprzysiąc trzech legalnie wybranych sędziów, respektować prawo i to sprawę rozwiąże - powiedział Stefaniak.
IAR/D.Zaczek/gaj
IAR/D.Zaczek/komunikat/dw



























































