Bramki w drużynie Pawła Janasa strzelali Grzegorz Rasiak dwie (48, 84), Sebastian Mila (15), Marek Saganowski (73).
Selekcjoner liczył na to, że w spotkaniu z rywalem, którego trudno nawet nazwać europejskim średniakiem, przełamie się wreszcie Tomasz Frankowski. Nasz „Łowca bramek” nie strzelił w tym roku ani jednego gola. Niestety, mecz we Wronkach niczego w tym względzie nie zmienił. A kontuzja, jaką „Franek” odniósł w 24. minucie, do upragnionej, pierwszej od pięciu miesięcy bramki go nie przybliżyła.
Dość nieoczekiwanie lepiej zaczęli goście. Grający w eksperymentalnym składzie Polacy (z Maciejem Scherfchenem na środku obrony i Tomaszem Rząsą w roli defensywnego pomocnika), pozwalali rywalom na wiele, a bramkarz Tomasz Kuszczak zamiast się nudzić, musiał kilka razy interweniować (na przykład po mocnym strzale Hansa Pauli Samuelsona).
W tym czasie najaktywniejszym piłkarzem w ekipie gospodarzy był występujący na prawej pomocy Ireneusz Jeleń. To po jego efektownym rajdzie i centrze do strzału składał się Sebastian Mila, ale... w ostatniej chwili przeszkodził mu Frankowski.
W 15. minucie biało-czerwoni objęli prowadzenie, a duży udział przy bramce miał właśnie Frankowski, który... wziął się za rozgrywanie. Efektownie podał piłkę na lewą stronę do Kamila Kosowskiego, który najpierw nie dał się złapać w pułapkę ofsajdową, a potem dokładnie dośrodkował. Pozostawiony bez opieki Mila, choć z pewnymi kłopotami, z bliska pokonał Jensa Knudsena.
Kilka minut później Janas dokonał pierwszej zmiany, a kontuzjowanego Frankowskiego zastąpił Marek Saganowski. Jeszcze przed przerwą „Sagan” mógł podwyższyć, ale po tym jak po strzale Mili bramkarz wypuścił piłkę z rąk, napastnik minimalnie przestrzelił. Zaraz po zmianie stron padł drugi gol. Asystę zapisał przy nim Saganowski, a efektownym uderzeniem z 25 metrów popisał się rezerwowy Grzegorz Rasiak.
W 72. minucie z rzutu wolnego z dystansu przymierzył kapitan Michał Żewłakow. Piłka odbiła się od stojącego w murze obrońcy gości, zmyliła bramkarza Josepa Mikkelsena, który zdołał ją tylko odbić do przodu. A na taką okazję Saganowski właśnie czyhał. Odważnym wślizgiem wepchnął piłkę do siatki i zrobiło się 3:0. Wreszcie, już w samej końcówce, znów uaktywnił się Kosowski. Dostrzegł znajdującego się w polu karnym Rasiaka, precyzyjnie dośrodkował, a napastnik celnie uderzył piłkę głową.
ANTONI BUGAJSKI, RAFAŁ NAHORNY
Polska - Wyspy Owcze 4:0 (1:0)
Bramki: Grzegorz Rasiak dwie (48, 84), Sebastian Mila (15), Marek Saganowski (73).
Żółte kartki: Maciej Scherfchen (Polska), Atli Danielsen (Wyspy Owcze).
Polska: Tomasz Kuszczak (46-Artur Boruc) - Michał Żewłakow (85-Marcin Kuś) , Maciej Scherfchen (63-Piotr Giza), Bartosz Bosacki, Seweryn Garncarczyk (46-Marcin Wasilewski) - Ireneusz Jeleń, Tomasz Rząsa, Sebastian Mila, Kamil Kosowski - Tomasz Frankowski (24-Marek Saganowski), Łukasz Sosin (46-Grzegorz Rasiak);
Wyspy Owcze: Jens Knudsen (45- Jakup Mikkelsen) - Jann Petersen (80-Mortan Horg), Atli Danielsen (80-Rasmus Nolsoe), Oli Johannessen, Janus Joensen (57-Hjalgrim Elttor) - Jakup Bogr, Suni Olsen, Kari Nielsen, Frodi Benjaminsen (63-Bardur Olsen), Hans Samuelsen (69-Bjarni Jorgensen) - Christian Jacobsen.































































