REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Okupacja siedziby PGG. Górnicy chcą m.in. podwyżek. MAP komentuje

2022-07-11 08:15, akt.2022-07-11 10:43
publikacja
2022-07-11 08:15
aktualizacja
2022-07-11 10:43

Kilkudziesięciu związkowców z Polskiej Grupy Górniczej weszło w poniedziałek rano do katowickiej siedziby tej największej węglowej spółki. Jak deklarują, pozostaną tam do momentu uzyskania gwarancji podjęcia rozmów z przedstawicielami rządu m.in. o podwyżkach, planach wobec spółki i cenach węgla.

Okupacja siedziby PGG. Górnicy chcą m.in. podwyżek. MAP komentuje
Okupacja siedziby PGG. Górnicy chcą m.in. podwyżek. MAP komentuje
fot. Arkadiusz Ławrywianiec / / FORUM

Uczestnicy akcji reprezentują 13 największych działających w PGG central związkowych. Po wejściu do budynku, krótko po siódmej rano, związkowcy poszli do sali konferencyjnej. Jak mówią, będą czekać tam "do skutku".

Związkowcy chcą rozmawiać z wicepremierem Jackiem Sasinem lub jego przedstawicielem m.in. o podwyżkach wynagrodzeń lub premiach w PGG, inwestycjach w kopalniach, zwiększaniu wydobycia węgla i zatrudnianiu nowych pracowników, a także o cenach węgla dla energetyki, które są obecnie wielokrotnie niższe od cen rynkowych.

Jak tłumaczy szef górniczej Solidarności, a zarazem lider związku w PGG, Bogusław Hutek, związkowa akcja to efekt braku reakcji na ubiegłotygodniowe pismo do wicepremiera, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, w którym Pomocniczy Komitet Sterujący PGG (skupiający przedstawicieli pięciu największych związków w spółce) zażądał natychmiastowego spotkania strony społecznej z szefem MAP.

Na najbliższą środę zaplanowano spotkanie związkowców z PGG z zarządem spółki na temat podwyżek oraz inwestycji w kopalniach - co najmniej do tego czasu protestujący zamierzają pozostać w siedzibie firmy. Oprócz spotkania z zarządem związki chcą rozmawiać z wicepremierem Sasinem lub jego przedstawicielem. Z każdej z 13 central w okupacji budynku stale ma uczestniczyć od dwu do czterech osób.

Wakacje na giełdzie

"Po skierowanym do wicepremiera Sasina piśmie, dziś wchodzimy do budynku, ponieważ chcemy zasygnalizować, że nie żartujemy. Na dzisiaj wchodzimy i będziemy rozmawiać co dalej, jeżeli nie będzie żadnego sygnału z Warszawy. Najprawdopodobniej będziemy tu do środy, a może i dłużej; natomiast będą też podjęte inne działania, tak jak pisaliśmy w naszym piśmie - zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i ustawą o związkach zawodowych" - mówił w poniedziałek rano lider górniczej Solidarności.

Rzecznik MAP: PGG i resort aktywów państwowych są w dialogu ze stroną społeczną

Zarząd Polskiej Grupy Górniczej oraz Ministerstwo Aktywów Państwowych są w dialogu ze stroną społeczną; wykorzystywanie kryzysu energetycznego do eskalacji napięć nie leży w interesie Polski i górników - przekazał w poniedziałek rzecznik MAP Karol Manys.

"Zarząd PGG oraz MAP są w stałym dialogu ze stroną społeczną" - napisał w poniedziałek na Twitterze rzecznik MAP Karol Manys.

Jak dodał, w środę do Katowic wybiera się wiceminister aktywów państwowych, pełnomocnik rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego Piotr Pyzik. Manys dodał, że kolejne spotkanie zaplanowane jest na piątek.

"Wykorzystywanie kryzysu energetycznego do eskalacji napięć nie leży w interesie Polski i górników" - podkreślił rzecznik resortu.

Przedstawiciele PGG potwierdzają fakt rozpoczęcia związkowej akcji w siedzibie firmy, nie komentują jednak jej przebiegu ani zgłoszonych postulatów. 

autor: Aneta Oksiuta

W ubiegłotygodniowym piśmie do szefa MAP związkowcy napisali, że "najważniejszym na chwilę obecną tematem, przy szalejącej inflacji, podwyżkach cen żywności i paliw oraz podpisaniu porozumień płacowych w innych spółkach, jest podwyżka wynagrodzeń dla pracowników PGG". "Jednak główny temat dotyczy tego, co dalej z górnictwem" - podkreślił w poniedziałek Hutek.

Związkowiec tłumaczył, że obecnie, przy malejącym zatrudnieniu w kopalniach i konieczności zwiększania wydobycia, górnicy muszą pracować w soboty i w niedziele. "Chcielibyśmy, aby górnikom z kopalń PGG za ten dodatkowy wysiłek dodatkowo zapłacić. Nie chcemy wyciągać ręki do budżetu, aby otrzymać pieniądze na ten cel; chcemy na to zarobić. Możemy to z powodzeniem zrobić, i z powodzeniem pokryć zwiększone koszty produkcji, sprzedając energetyce węgiel choćby za połowę ceny, która obowiązuje w portach ARA. Za połowę, a nie blisko sześciokrotnie taniej, jak to jest obecnie w przypadku energetyki" – komentował w minioną środę przewodniczący.

Związkowcy chcą też rozmawiać o planach rządu wobec górnictwa – a w szczególności wobec Polskiej Grupy Górniczej - dotyczących "inwestycji w nowe złoża i zatrudnienia nowych pracowników w związku z naciskami na zwiększenie wydobycia w najbliższych latach". Inny postulat dotyczy dyskusji o cenach węgla opałowego oraz cenach surowca dla podmiotów gospodarczych - energetyki, ciepłownictwa i przemysłu. W ocenie związkowców, w porównaniu do średnich cen węgla w zachodnioeuropejskich portach, PGG sprzedaje swój węgiel "po skandalicznie niskich cenach".

"Zwracamy się do pana premiera o poważne potraktowanie naszego wystąpienia. Dzisiaj w rozmowach przy stole chcemy załatwić nasze pilne sprawy. Alternatywą dla rozmów będzie z naszej strony wystąpienie w trybie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i podjęcie działań wynikających z ustawy o związkach zawodowych" – napisali 6 lipca związkowcy do szefa MAP. Brak reakcji na to wystąpienie skłonił związki do rozpoczęcia okupacji siedziby PGG.

Szef górniczej "S" podkreślił, że ważnym tematem wnioskowanego przez związki spotkania z przedstawicielami rządu ma być także kwestia inwestycji w zwiększenie wydobycia. "Najpierw przez lata zmuszano nas do ograniczania produkcji; teraz naciska się na PGG, aby wydobycie radykalnie zwiększyć i to natychmiast. To nie jest takie proste. Chcemy wiedzieć, na jakich warunkach to zwiększenie wydobycia ma nastąpić, czyli jak wielkie mają być te inwestycje i ile środków zamierzają na to przeznaczyć, o ile więcej węgla mamy wydobywać i czy to będzie np. okres dwóch czy pięciu lat" – powiedział Bogusław Hutek.

Przedstawiciele strony społecznej oczekują od rządu i zarządu PGG przedstawienia konkretnych planów dotyczących inwestycji w nowe złoża i zatrudniania nowych pracowników, bo bez tego - jak mówią - nie ma mowy o wzroście wydobycia. Związkowcy zwracają też uwagę, że nierealizowane są inwestycje w czyste technologie węglowe, zapisane w podpisanej w ub. roku umowie społecznej dla górnictwa.

Przedstawiciele PGG potwierdzają fakt rozpoczęcia związkowej akcji w siedzibie firmy, nie komentują jednak jej przebiegu ani zgłoszonych postulatów.(PAP)

mab/ mk/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
grucha_123
Pala, gazem, a jak trzeba to i paralizatorem.
Lac ten rak polskiej gospodarki bez litosci!!!
andriej_duda
Tolkien miał rację ukazując Krasnoludów jako wyjątkowych chciwców. Nie znam innej bardziej chciwej i zachłannej na grupy społecznej. W swojej chciwości Górnicy, prześcignęli nawet Rolników i Lekarzy! Dziwicie się że strzelano do nich w kopalni? Przeciez to trzeba by użyc siły zeby przepędzic te pijawki z kopalni!
anna_city
Społeczeństwo składa się nie tylko z górników, zawsze oni strajkują! JSW rozdała gigantyczne pieniądze na ich podwyżki i premie rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych premii, które stanowią półroczny dochód przeciętnego Polaka.

Nie zgadzam się z podwyżkami dla górników. Mamy odchodzić od paliw kopalnych i uniezależniać się
Społeczeństwo składa się nie tylko z górników, zawsze oni strajkują! JSW rozdała gigantyczne pieniądze na ich podwyżki i premie rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych premii, które stanowią półroczny dochód przeciętnego Polaka.

Nie zgadzam się z podwyżkami dla górników. Mamy odchodzić od paliw kopalnych i uniezależniać się od surowca jakim jest węgiel. Trzeba postawić na odnawialne źródła energii: fotowoltaika, farmy wiatrakowe, pompy ciepła - wtedy normalny Polak ten zarabiający 3000 zł na rękę będzie mieć tańszy prąd.

Górnikom zawsze mało, zawsze wymuszają wszystko strajkami. Poza nauczycielami, pielęgniarkami i górnikami w Polsce też są inni przedstawiciele zawodów, którzy tyrają za grosze i którym to należą się podwyżki. A dopłaty rządowe wszystkim firmom do węgla tylko zwiększą inflację. Może trzeba było drogi !!! rządzie wcześniej pomyśleć o zielonej energii i uniezależnianiu się od rosyjskiego tyrana.
andriej_duda
Aniu przestań pisać cyganskie opowiesci o energii z wiatru i słonca. Niemcy zainwestowały setki mld $ w twoje opowiesci dziwnej tresci i co ? i kujów 100! Wracają do węgla bo gazu zabrakło. Przy obecnym poziomie rozwoju techniki jest to źródlo energii NIEOPŁACALNE i NIESTABILNE. Trzeba tylko spałowac górników i przepedzic ich z gruby Aniu przestań pisać cyganskie opowiesci o energii z wiatru i słonca. Niemcy zainwestowały setki mld $ w twoje opowiesci dziwnej tresci i co ? i kujów 100! Wracają do węgla bo gazu zabrakło. Przy obecnym poziomie rozwoju techniki jest to źródlo energii NIEOPŁACALNE i NIESTABILNE. Trzeba tylko spałowac górników i przepedzic ich z gruby a na ich miejsce przyjac za 1/3 tego szoszonów z donbasu
jacek-19 odpowiada andriej_duda
Niemcy w 2021 roku wyprodukowaly 490 TWh. Z tego 23% - wiatr, 9,3% -photovoltaik, 8,8% - biomase, 4% - elektr. wodne. Daje to 45,1% energii odnawialnej. Wegiel brunatny - 22,2%, wegiel kam. - 9,5%, gaz - 10,5%, atom - 13 3%. A wiec z wegla Niemcy produkuja 31,7%, a wiec mniej niz 1/3 energii. (andrieju_duda twoje wywody to brednie)
andrieju_duda
Niemcy w 2021 roku wyprodukowaly 490 TWh. Z tego 23% - wiatr, 9,3% -photovoltaik, 8,8% - biomase, 4% - elektr. wodne. Daje to 45,1% energii odnawialnej. Wegiel brunatny - 22,2%, wegiel kam. - 9,5%, gaz - 10,5%, atom - 13 3%. A wiec z wegla Niemcy produkuja 31,7%, a wiec mniej niz 1/3 energii. (andrieju_duda twoje wywody to brednie)
andrieju_duda przestań pisać cyganskie opowiesci o nieoplacalnosci energii z wiatru i słonca !
A gaz Niemcy potrzebuja przede wszystkim w przemysle chemicznym.
arytea odpowiada andriej_duda
W Polsce w czerwcu zapotrzebowanie na energię w 60% było zaspokojone z "zielonej energii". To są oficjalne dane.
zgadujzgadula
Jadę okupować biura swoich klientów z swoimi pracownikami...w kupie siłą pamietajta!
polonu
zaraz sobie wirusa ściągną aby stan wojenny wprowadzić , jeszcze się będzie działo .
kaczyslaw_
Niech związkowcy przejdą na B2B i zawołają stawkę jaką chcą. Zobaczymy co wtedy "wynegocjują".
polityka_to_nie_ekonomia
Dać im pomieszczenie i niech tam siedzą do skutku (jakikolwiek on tam będzie). Non stop po podwyżki. Kiedy ta firma będzie rentowna?

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki