Wykonawcy będą więc kupować materiały budowlane z 22 proc. VAT-em, ale różnicę będą zwracać im na zasadach ogólnych urzędy skarbowe. Standardowa stawka na materiały budowlane zgodnie z propozycjami rządu ma również obowiązywać na transakcje obrotu gruntami.
Nie ma jednak zgody co do tego, czy podatek VAT będziemy płacić od każdej transakcji nabycia gruntu, czy tylko, gdy sprzedawcą będzie firma. Inne propozycje mówią o objęciu VAT-em jedynie gruntów pod zabudowę. Takie opodatkowanie budzi wiele sprzeciwów i słusznie, gdyż przy małej podaży atrakcyjnych gruntów dodatkowe ich opodatkowanie zmniejszy możliwości inwestorów. Już w tej chwili zakup działki budowlanej stanowi pokaźną część kosztów budowy. Ostatecznie przy opodatkowaniu VAT-em gruntów rozmyłyby się marzenia o tanim i powszechnym budownictwie jednorodzinnym. Obecnie transakcje gruntami są objęte jedynie podatkiem od czynności cywilnoprawnych.
Na osłodę rząd proponuje nową ulgę podatkową dla osób indywidualnych pozwalającą na odliczanie wydatków poniesionych na podatek VAT przy okazji zakupu materiałów budowlanych. Ulga przysługiwać będzie w okresie od 1 maja 2004 roku do końca 2007 roku osobom, które wcześniej nie korzystały z dużych ulg mieszkaniowych, na zakup działki budowlanej, czy też związanej z odliczaniem odsetek od kredytów hipotecznych.
Odliczenie będzie obowiązywać jedynie na część materiałów, na które VAT rośnie od 1 maja, te objęte dziś wyższą stawką nie będą uprawniały do obniżenia podatku, uważajmy więc na różnego rodzaju promocje ostrzegające przed podatkiem. Najważniejsze jest to, że odliczenia będziemy mogli dokonać po wydaniu decyzji urzędu skarbowego o jego wysokości przez kolejne pięć lat nie większej niż nieco ponad 12 proc. kwoty stanowiącej iloczyn 70 mkw. i ceny 1 mkw. określanej dla potrzeb obliczania premii gwarancyjnej. Dziś byłoby to więc trochę więcej niż 3,6 tys. zł rocznie. Czy będziemy mogli odliczać taką kwotę ostatecznie zadecydują nasi parlamentarzyści.
Bogusław Półtorak
Redaktor prowadzący Bankier.pl
Doktorant w Katedrze Finansów Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu






























































