Kwietniowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX potaniał dziś rano w obrocie elektronicznym o 0,55 USD do 62,36 USD. Wczorajsza sesja przyniosła gwałtowny spadek notowań kontraktu o 1,91 USD do 61 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
W piątek notowania ropy gwałtownie podskoczyły po tym, jak świat obiegły wiadomości o nieudanym zamachu terrorystycznym na ogromną rafinerię w Arabii Saudyjskiej. Wczoraj rząd tego będącego największym eksporterem ropy w OPEC kraju poinformował o zlikwidowaniu komórki organizacji terrorystycznej i podjęciu zdecydowanych działań w celu zapobieżenia podobnym zamachom w przyszłości.
Spadki notowań ropy napędzają też prognozy analityków przed środowym raportem o stanie zapasów paliw w USA. Poziom rezerw surowca mógł w zeszłym tygodniu wzrosnąć o 900 tysięcy baryłek. Po raz pierwszy od kilkunastu tygodni mogły z kolei spaść (o 200 tysięcy baryłek) amerykańskie zapasy benzyny. Przy obecnym, najwyższym od ponad 6 lat, poziomie spadek taki nikogo by jednak nie zmartwił.
BaP



























































