Wczorajsza sesja giełdy NYMEX przyniosła spadek notowań ropy o 86 centów do 59,99 USD za baryłkę. Dziś w obrocie elektronicznym baryłka potaniała o dalsze 9 centów do 59,90 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Od tego czasu czarny kruszec staniał o prawie 11 USD, ciągle jednak jest o ponad 40% droższy niż przed rokiem.
Notowania ropy spadają w Nowym Jorku już od dwóch dni. Przyczynił się do tego między innymi raport rządu USA, który przyniósł wiadomość o niespodziewanym wzroście poziomu zapasów surowca. Inwestorów uspokoiła dodatkowo nowa prognoza ocieplenia począwszy od nowego roku.
W ciągu ostatnich tygodni największy wpływ na kształtowanie się notowań ropy naftowej mają warunki pogodowe w będących największym rynkiem oleju opałowego na świecie północno-wschodnich stanach USA.
BaP




























































