
ingimage
Nowe oznaczenia będą mogły mieć postać naklejanych na bieżniku etykiet. Do wypełnienia wymogów informacyjnych zobowiązani będą producenci, importerzy oraz dystrybutorzy opon i pojazdów. Do tej pory podobny obowiązek dotyczył m.in. producentów lodówek i pralek. Zmiana przepisów dotyczących oznakowania opon związana jest z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE.
Jak informuje UOKiK, na etykiecie powinny znaleźć się dane dotyczące klasy efektywności paliwowej, hałasu toczenia i przyczepności na mokrej nawierzchni. Informacje te powinny się również znaleźć się na rachunku potwierdzających sprzedaż opon. Zdaniem pomysłodawców zmian, dane te będą przydatne konsumentom m.in. w momencie nabywania nowych opon. Regulacja dotyczy zarówno tradycyjnych punktów sprzedaży, jak i sklepów internetowych.
Przykładowy wygląd etykiet (źródło: UOKiK)

W oświadczeniu UOKiK czytamy, że jeżeli w pojeździe będzie możliwe zamontowanie różnych opon, to dystrybutor lub dostawca samochodu będzie musiał poinformować o konsumentach o parametrach każdego rodzaju oferowanego ogumienia.
Urząd stwierdził również, że w ciągu 5 lat od udostępnienia ostatniej opony danego typu Inspekcja Handlowa będzie mogła żądać od dostawcy przekazania dokumentacji technicznej konkretnego typu opon. Takie działanie będzie miało na celu zweryfikowanie, czy dostawca opon w sposób poprawny je oznakował. Handel oponami bez oznaczeń będzie traktowany jako wykroczenie, za które grozi grzywna.
/mż





























































