Inspekcja Handlowa zakwestionowała 21 z 30 sprawdzonych modeli huśtawek; występowały w nich niezgodności konstrukcyjne i formalne - poinformował w piątek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dodał, że najczęściej nieprawidłowości dotyczyły mocowań, lin i konstrukcji.


Jak przekazano w raporcie Inspekcji Handlowej, inspektoraty w Łodzi, Olsztynie, Opolu, Poznaniu, Szczecinie i Warszawie od marca do maja 2026 r. sprawdzili oznakowanie i wymagania formalne 30 modeli huśtawek – desek, huśtawek kubełkowych i bocianich gniazd. Zbadano również bezpieczeństwo w zakresie właściwości mechanicznych i fizycznych. Inspekcja skontrolowała sprzedawców hurtowych oraz sklepy detaliczne i wielkopowierzchniowe. Zbadane zabawki pochodziły w większości z Chin (15 modeli), z Polski (12 modeli) oraz po jednym modelu z Niemiec, Ukrainy i Nowej Zelandii.
Inspektorzy zweryfikowali, czy huśtawki mają prawidłową dokumentację techniczną (np. sprawozdanie z badań), deklaracje zgodności, dane identyfikacyjne producenta lub importera, informacje identyfikujące zabawkę, prawidłowy znak CE, wymagane ostrzeżenia, poprawną instrukcję w języku polskim.
Łącznie Inspekcja zakwestionowała 21 na 30 modeli huśtawek. Niezgodności konstrukcyjne dotyczyły 11 modeli, niezgodności konstrukcyjne i formalne trzech modeli, a siedem modeli zabawek miało niezgodności formalne.
W przypadku kontroli oznakowania nieprawidłowości wykryto w 10 modelach huśtawek, a w niektórych przypadkach była więcej niż jedna nieprawidłowość. W siedmiu przypadkach chodziło o nieprawidłowo sporządzone ostrzeżenia lub instrukcje, przez co - jak wskazała Inspekcja - konsumenci nie mają informacji o bezpiecznym użytkowaniu zabawki i ewentualnym ryzyku. W ośmiu przypadkach brakowało deklaracji zgodności lub oznakowania CE. W efekcie brakowało dowodu na to, że zabawka spełnia obowiązujące wymagania. Z kolei w pięciu przypadkach na zabawkach nie było danych producenta i importera.
Eksperci sprawdzili też w laboratorium bezpieczeństwo i wytrzymałość zabawek, tj. otwory, w których mogłyby utkwić głowa lub szyja dziecka, wytrzymałość urządzeń pod obciążeniem, odległości miedzy elementami zabezpieczającymi, system montażu i średnice lin. Zakwestionowano 14 modeli (ponownie w niektórych przypadkach stwierdzono więcej niż jedną nieprawidłowość). Najczęściej problemem były: rozbieralne węzły montażowe (mogłyby się rozwiązać podczas używania huśtawki i spowodować upadek), nieprawidłowa grubość lub niewłaściwy system mocowania lin, uszkodzenie konstrukcji huśtawki, otwory, w których mogłyby się zaklinować głowa lub szyja dziecka, za nisko osadzony drążek zabezpieczający oraz zbyt cienka folia opakowania.

W 13 przypadkach możliwe jest wszczęcie postepowań administracyjnych, które mogą zakończyć się nałożeniem kar. W jednym przypadku kontrolowany przedsiębiorca wystąpił o zbadanie próbki kontrolnej, dlatego decyzja o wszczęciu postepowania jest uzależniona od rezultatu powtórnych badań. W siedmiu przypadkach, w których występowały wyłącznie niezgodności formalne, przedsiębiorcy podjęli działania naprawcze pod nadzorem Inspekcji Handlowej - zaznaczono w raporcie.
Inspekcja zaapelowała również, aby kupować od sprawdzonych dostawców, sprawdzać, czy zabawka ma oznakowanie CE, dokumentację techniczną, deklaracje zgodności i instrukcję w języku polskim oraz wymagane oznakowanie. Dodała, że system montażu w huśtawce powinien być nierozbieralny.
„Sprawdź, jakie masz obowiązki jako producent, importer lub dystrybutor. Ich niedopełnienie może wiązać się z karą administracyjną. Za wprowadzenie do obrotu przez producenta bądź importera zabawki niezgodnej z wymaganiami grozi kara do 100 tys. zł. Za każdą niezgodność formalną, np. brak danych producenta/importera, grozi kara do 10 tys. zł. Za brak oznakowania CE grozi kara do 20 tys. zł. Niebezpieczną zabawkę UOKiK zgłasza do unijnego systemu Safety Gate, aby nie trafiła w ręce europejskich konsumentów” - poinformowała Inspekcja.
Dodała, że w przypadku zauważenia nieprawidłowości w produkcie należy poinformować o tym producenta, importera lub dystrybutora oraz Inspekcję Handlową ze swojego województwa.
Jak podkreślono w komunikacie Urzędu, Prezes UOKiK oraz Inspekcja Handlowa co roku planuje kontrole zabawek uwzgledniające sezonowość oraz trendy na rynku, aby możliwe było elastyczne reagowanie na zjawiska i mody. Przedsiębiorcy są typowani na podstawie monitoringu własnego, wyników wcześniejszych kontroli, sygnałów od konsumentów, innych przedsiębiorców, mediów i unijnych systemów do wymiany informacji o wyrobach niebezpiecznych. (PAP)
bpk/ mrr/


























































