„Data ta ma znaczenie dla tych, którzy spróbują oszacować wpływ nowych stawek na tegoroczne przychody TP. Nie jest to proste, bo operator nie ujawnia ani tego, jaki udział mają w jego przychodach połączenia F2M (z sieci stacjonarnej do sieci komórkowej), ani ile minut wydzwaniają w ten sposób jego klienci. TP podaje jedynie swój procentowy udział w wolumenie minut połączeń” czytamy w gazecie Parkiet.
„TP broni się przed kolejnymi działaniami UKE, bo biją w jej wyniki finansowe. (...) Dokładnie nie wiadomo, ile giełdowy operator stracił, od kiedy urząd działa w nowym kształcie (jest następcą Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty) i kieruje nim Anna Streżyńska. Szacunki analityków mówią, że za sprawą regulacji i kar nałożonych przez UKE firma mogła stracić około 0,8 mld zł” podaje Parkiet.
„Prognoza Pawła Puchalskiego, analityka DM BZ WBK, wskazuje, że za sprawą decyzji UKE operator ma zanotować zmniejszenie skonsolidowanych przychodów o mniej więcej 2 proc. (spadek o 370 mln zł). Z wyliczeń analityka wynika, że największy wpływ na taki kierunek zmian będzie miało wprowadzenie ryczałtowych rozliczeń w ramach tzw. Oferty RIO (operatorzy mogą kupować od TP ruch płacąc ryczałtem za pewną pule a nie za minutę)” pisze Parkiet.
Wbrew pozorom to dość optymistyczna prognoza dla Telekomunikacji. Michał Buczyński z Domu Maklerskiego Millennium uważa, że przychody spółki będą w tym roku niższe o 1,8 proc., a w 2008 niższe o 2,1 proc. Z kolei Dorota Puchlew z DM PKO BP, która w szacunkach uwzględniała wpływ najnowszej regulacji UKE dotyczącej połączeń F2M, uważa że przychody największego na polskim rynku operatora usług teleinformatycznych mogą być w tym roku niższe aż o 4,8 proc. (900 mln zł) w stosunku do roku ubiegłego.
Obszerny artykuł na ten temat, autorstwa Urszuli Zielińskiej i Marka Glinieckiego pod tytułem „Przychody TP mogą być aż o 900 mln zł niższe” w dzisiejszej gazecie Parkiet na stronie 4.
J.R.































































