WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obligacje skarbowe nokautują rynek. "Korporacyjne mają coraz mniej do zaoferowania"

2026-04-30 18:44
publikacja
2026-04-30 18:44
Dodaj Bankier.pl w Google

3,2 proc. inflacji w kwietniu oznacza, że czerwcowe serie obligacji oszczędnościowych indeksowanych CPI wejdą w nowe okresy odsetkowe z oprocentowaniem 4,7 proc. i 5,2 proc. (odpowiednio cztero- i dziesięciolatki). Na ich tle obligacje korporacyjne mają coraz mniej do zaoferowania - pisze Emil Szweda z portalu Obligacje.pl.

Obligacje skarbowe nokautują rynek. "Korporacyjne mają coraz mniej do zaoferowania"
Obligacje skarbowe nokautują rynek. "Korporacyjne mają coraz mniej do zaoferowania"
fot. Bartlomiej Kudowicz / / FORUM

W ocenie Emila Szwedy, wzrost inflacji, ale wciąż mieszczący się w granicach celu RPP i niezmuszający Rady do podejmowania decyzji o podnoszeniu stóp procentowych, to potencjalne zagrożenie dla rynku obligacji korporacyjnych, nie tylko tych adresowanych do inwestorów detalicznych.

"Podobny scenariusz obserwowaliśmy już w latach 2019-21, gdy inflacja rosła bez przeszkód (ze strony RPP). Sprzedaż obligacji oszczędnościowych indeksowanych do CPI szybko wówczas rosła, natomiast rynek obligacji korporacyjnych przeżywał najtrudniejsze chwile" - napisał analityk w komentarzu tygodniowym portalu Obligacje.pl.

Jego zdaniem przedłużająca się blokada Cieśniny Ormuz (trwa już dwa miesiące, co znacznie wykracza poza przewidywania z pierwszych dni wojny USA i Izraela z Iranem) wprowadza podobny jak w czasie pandemii element niepewności.

Jeśli wstępny odczyt kwietniowej inflacji zostanie potwierdzony, oprocentowanie obligacji oszczędnościowych indeksowanych CPI wzrośnie w okolice 5 proc. w czerwcu. Mowa oczywiście o papierach uplasowanych przed rokiem lub wcześniej, ale i te w obecnej sprzedaży startują od 4,75-5,35 proc. w pierwszym roku - napisał Emil Szweda.

Nominalnie odpowiada to oprocentowaniu równemu stawce WIBOR powiększonemu o 1-1,5 proc. marży, a to już bardzo blisko stawek oferowanym obecnie na rynku pierwotnym.

Wakacje na giełdzie

Develia poinformowała w tym tygodniu o emisji na 150 mln zł z oprocentowaniem 1,95 pkt proc. powyżej WIBOR, a Dom Development wprowadził na Catalyst papiery z marżą 1,2 pkt proc.

Jak pisze analityk, choć akurat te emisje nie były adresowane do inwestorów indywidualnych, to jednak obejmowały je fundusze inwestycyjne, które zarządzają środkami inwestorów, także detalicznych.

"Wkrótce staną oni przed wyborem - czy zatrzymać jednostki funduszy, które pobierają opłaty za zarządzanie, czy też samodzielnie dokonać inwestycji w obligacje o niższym ryzyku kredytowym, których utrzymywanie nic nie kosztuje, a które - to także istotne - nie są notowane, więc wyceny nie podlegają codziennym wahaniom" - napisał.

Już obecnie ten dylemat mają inwestorzy samodzielnie wybierający obligacje korporacyjne do portfeli. Rynek pierwotny nie rozpieszcza ich ofertami (w kwietniu tylko Cavatina przeprowadziła emisję na 100 mln zł wobec pierwotnie planowanych 50 mln zł, obniżając przy tym marżę do 5,2 pkt proc. ponad WIBOR ze standardowych dla tego emitenta 6,0 pkt proc.), a ceny na rynku wtórnym rozpieszczają emitentów.

Kruk, którego wyniki rozczarowały inwestorów giełdowych (sądząc po spadku notowań sięgającym 7 proc. w trakcie czwartkowej sesji), może pochwalić się notowaniami obligacji z rzeczywistym poziomem marż niewiele przekraczającym 2 pkt proc. ponad WIBOR, co daje około 6 proc. rentowności brutto. To mniej niż 1 pkt proc. powyżej tego, co mają dziś do zaoferowania obligacje oszczędnościowe skarbu państwa.

"Jeśli sytuacja się utrzyma, w średnim horyzoncie wyniki funduszy obligacji korporacyjnych spadną. Tymczasem na rynku obligacji skarbowych sytuacja się nie utrzymuje, lecz pogarsza, co ma wpływ na stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych, również tych, które w papierach skarbowych trzymają tylko poduszki płynnościowe" - napisał Emil Szweda.

W piątek rentowność obligacji trzydziestoletnich USA przekroczyła od dołu 5 proc. i znalazła się najwyżej od dziewięciu miesięcy. Do fali wyprzedaży jednak nie doszło, co umocniło notowania długu także na Starym Kontynencie, w tym polskich dziesięciolatek.

"Ale i tak kończą miesiąc z 5,77 proc., o 40 punktów powyżej kwietniowego dołka. Nie można przy tym powiedzieć, że najgorsze minęło. Pojawiła się szansa na uspokojenie na hurtowym rynku długu skarbowego, ale do zażegnania niebezpieczeństwa wyprzedaży jeszcze trochę brakuje" - uważa analityk portalu Obligacje.pl.

(PAP Biznes)

pr/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki