REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KONT(R)ATAKObiecali konto za darmo, a i tak naliczali opłaty. Klient musiał patrzeć bankowi "na ręce"

Wojciech Boczoń2026-06-26 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2026-06-26 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Czytelnik przysłał nam pismo Alior Banku, w którym ten obiecuje mu rok bez opłat za konto i kartę. Opłaty i tak były pobierane. To dobry powód, żeby co jakiś czas zaglądać na własny rachunek.

Obiecali konto za darmo, a i tak naliczali opłaty. Klient musiał patrzeć bankowi "na ręce"
Obiecali konto za darmo, a i tak naliczali opłaty. Klient musiał patrzeć bankowi "na ręce"
fot. TippaPatt / / Shutterstock

Zasada jest prosta: warto logować się do bankowości i sprawdzać, co bank pobiera z konta. Bo czasem obiecuje jedno, a robi drugie. Pokazuje to sprawa jednego z czytelników.

W lipcu 2025 r. dostał on od Alior Banku pisemną odpowiedź na reklamację. Bank informował, że ustawia na jego koncie promocję zwalniającą z opłaty za rachunek i kartę przez 12 miesięcy. „Na Pana koncie ustanowiliśmy promocję, która będzie zwalniała z naliczania opłaty za konto oraz kartę przez okres 12 miesięcy" - czytamy w piśmie, które przesłał nam czytelnik.

Klient miał więc nie płacić za konto przez rok. Opłaty leciały z rachunku dalej. Z dokumentów wynika, że od lipca 2025 r. do kwietnia 2026 r. bank pobrał łącznie 110 zł, a pieniądze oddawał w ratach i dopiero po kolejnych interwencjach klienta.

Sprawa po drodze się komplikowała. Bank tłumaczył, że kierownik oddziału przełączył pierwotną promocję na inną, powiązaną z pakietem Premium - tyle że dla klienta efekt był taki, że opłaty wracały. Czytelnik twierdzi też, że zgłaszał problem mailowo, ale jego wiadomości trafiały na adres, który okazał się skrzynką techniczną, nieobsługującą korespondencji zwrotnej. Ostatecznie sprawa trafiła do Rzecznika Finansowego.

Wakacje na giełdzie

Kwota jest niewielka i tu akurat nie o nią chodzi. Rzecz w tym, że pisemna obietnica banku i to, co faktycznie działo się na rachunku, to były dwie różne historie. A klient zorientował się tylko dlatego, że sam pilnował opłat - i musiał się o swoje dopominać.

Ten przypadek dobrze pokazuje szerszy problem. Banki potrafią obiecać nowym klientom konto „na zawsze za darmo", a po latach wycofują się z tego rakiem. Czasem wystarczy, że dany pakiet znika z oferty, a klient zostaje automatycznie przełączony na inny. Innym razem proponuje się „dobrowolną" zmianę na pakiet płatny, za to z większą liczbą usług. Bywało i tak, że bank po prostu znikał z rynku - przejmował go inny, a nowy właściciel wprowadzał własne zasady. W każdym z tych scenariuszy darmowe konto sprzed lat potrafi się zmienić w płatne, często bez wyraźnego sygnału dla klienta.

Niewielu z nas regularnie przegląda historię wszystkich opłat za konto i kartę. Jeszcze mniej wychwyciłoby kilka czy kilkanaście złotych miesięcznie. Tymczasem nawet pisemna decyzja po reklamacji nie zwalnia z patrzenia bankowi na ręce - warto co jakiś czas zalogować się i sprawdzić, czy z konta nie schodzi coś, czego schodzić nie powinno.

Zapytaliśmy Alior Bank o tę sprawę. Bank odmówił komentarza, powołując się na tajemnicę bankową.

Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
formatc
To tak jakby złodziej codziennie podkradał nam z portfela pieniądze a jak go złapią to by przepraszał i oddawał pieniądze i na tym by się skończyło. A Bankier jeszcze by pisał żeby codziennie liczyć swoje pieniądze w portfelu. Przecież to jest chore. Za każdy taki czyn powinna być surowa kara. Gdzie jest UOKiK, gdzie jest KNF?

Powiązane: Kont(r)atak

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki