Nowa aktualizacja aplikacji mobilnej mBanku wprowadza nietypową nowość. W sytuacji gdy bank będzie miał wątpliwość, czy transakcja zlecana jest przez uprawnioną osobę, może poprosić o przyłożenie karty płatniczej do smartfona. Usługa ma zwiększyć bezpieczeństwo.


Banki wprowadzają nowe sposoby weryfikacji użytkowników. Dzieje się tak z powodu rosnącej liczby oszustów w bankowości elektronicznej. Przestępcy wymyślają coraz to wymyślniejsze sposoby na obejście zabezpieczeń, więc pojawiają się takie rozwiązania jak chociażby biometria behawioralna, czy nowość od mBanku – autoryzacja transakcji online za pomocą karty.
Do tej pory jednym z zabezpieczeń była mobilna autoryzacja, czyli zatwierdzanie operacji online za pomocą powiadomienia push wysyłanego przez aplikację. Teraz może to już nie wystarczyć. "Wprowadzamy kolejne zmiany na ekranie mobilnej autoryzacji. W wybranych sytuacjach możemy cię prosić, żebyś przyłożył do telefonu aktywną kartę mBanku. Zrobimy to, gdy mamy wątpliwość czy ktoś nieuprawniony korzysta z aplikacji" – informuje bank swoich użytkowników.
W sytuacji, gdy klient nie posiada karty, bank zastosuje inne rozwiązanie mające na celu potwierdzenie jego tożsamości. Karta nie jest bowiem obligatoryjnym rozwiązaniem – dziś z powodzeniem można się obejść bez plastiku, używając chociażby Blika. Bank podkreśla, że dodatkowa weryfikacja będzie stosowana tylko wówczas, gdy pojawią się wątpliwości ze strony systemów bezpieczeństwa. W innym wypadku wszystko będzie się odbywać „po staremu”. Nowe rozwiązanie na razie dostępne jest tylko na urządzeniach z systemem Android.
Jak podaje NBP, w IV kwartale 2023 roku odnotowano 9 392 oszustw przy użyciu przelewów w aplikacjach lub serwisach transakcyjnych na łączną kwotę ponad 79,0 mln zł. W porównaniu z poprzedzającym kwartałem nastąpił wzrost liczby (o 7,4 proc.) oraz wartości (o 33,1 proc.) transakcji oszukańczych.

































































