Rajd CD Projektu na warszawskiej giełdzie wciąż trwa. We wtorek spółce udało się przebić kolejną psychologiczną barierę - za jej jedną akcje trzeba obecnie zapłacić ponad 200 zł.


Akcje CD Projektu to zdecydowanie jedna z najjaśniejszych gwiazd GPW. Spółka pojawiła się przy Książęcej niemal równo 7 lat temu, zastępując Optimusa. Za jedną akcję płacono wówczas 7 zł. Dziś ten sam papier wart jest ponad 200 zł. Wartość spółki urosła więc w tym czasie przeszło 28-krotnie.
Na uwagę zasługuje również fakt, że CD Projekt nie zwalnia tempa. Wręcz przeciwnie, ostatnie wzrosty są jednymi z najbardziej dynamicznych w historii spółki. 100 zł za akcję po raz pierwszy zapłacono dopiero we wrześniu 2017 roku, na drugą "setkę" producent "Wiedźmina" potrzebował więc ledwie 10 miesięcy.
Przy okazji CD Projektowi udało się sforsować także inną psychologiczną granicę. Łączna giełdowa wartość spółki przekroczyła poziom 19 mld zł, co daje CD Projektowi tytuł ósmej największej spółki na warszawskiej giełdzie. Ostatnio "Redom" udało się pod tym względem wyprzedzić dwójkę państwowych gigantów: PGE i KGHM. Teraz "na celowniku" znajduje się ING, do niego CD Projekt traci jednak aż 4 mld zł. Z drugiej strony spółka ostatnio miliardy "pożera" w błyskawicznym tempie. Skok z 18 na 19 mld zł zajął CD Projektowi 6 dni. Wcześniejszy miliard udało się pokonać w ledwie 3 dni.

Inna sprawa, że wycena CD Projektu jest już bardzo rozgrzana. Cena jednej akcji stanowi 107-krotność zysku na nią przypadającego. To piąty najwyższy wskaźnik Cena/Zysk na GPW, dla porównania C/Z dla WIG-u wynosi obecnie 11,4. Inna sprawa, że inwestorzy oczekują, że w kolejnych latach zyski CD Projektu wyraźnie wzrosną. Zapewnić ma to "Cyberpunk 2077". Wprawdzie wciąż nie znamy daty premiery tego tytułu, zwiastun zaprezentowany na targach E3 robi jednak furorę w sieci i pokazuje, jak dużym zainteresowaniem cieszy się nowy projekt CD Projektu. Inwestorzy liczą także na nową grę z uniwersum "Wiedźmina". Zgodnie ze strategią spółki do 2021 roku światło dzienne ujrzą dwie gry, co daje miejsce i dla "Cyberpunka", i dla wiedźmina.
Adam Torchała


























































