Posłowie chcą zakazu zatrudniania radnych oraz ich krewnych w urzędach jednostek samorządu terytorialnego oraz w podległych im szkołach, ośrodkach kultury, zakładach komunalnych i innych jednostkach organizacyjnych.



Wybory samorządowe już w niedzielę. A posłowie, chcąc wesprzeć medialnie partyjnych kolegów kandydujących na szczeblu samorządowym, złożyli do Sejmu trzy projekty ustaw rozszerzające zakaz łączenia mandatu radnego z ważnymi funkcjami oraz zakaz zatrudniania na umowę o pracę radnych oraz ich rodzin w gminach i powiatach. 7 listopada do Sejmu trafiły:
- projekt ustawy o zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (propozycja wprowadzenia zakazu łączenia mandatu radnego ze stanowiskiem dyrektora lub wicedyrektora wojewódzkiego urzędu pracy albo dyrektora lub zastępcy dyrektora powiatowego urzędu pracy);
- projekt zmiany ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej (wprowadza zakaz łączenia mandatu radnego ze stanowiskiem dyrektora i zastępcy dyrektora urzędu morskiego); oraz
- projekt nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym, który dotyczy zakazu zatrudniania radnych oraz osób bliskich samorządowców w urzędach jednostek samorządu terytorialnego oraz samorządowych jednostkach organizacyjnych.
Najciekawszy z nich jest ten ostatni. Posłowie Twojego Ruchu zawarli w nim zakaz zatrudniania radnego na podstawie stosunku pracy w urzędzie gminy, w której radny ten uzyskał mandat. Radny nie może zostać też ani kierownikiem ani zastępcą gminnej jednostki organizacyjnej, czyli:
- Miejskiego Ośrodka Kultury,
- Miejskiej Biblioteki Publicznej,
- Zakładu Gospodarki Komunalnej,
- szkoły podstawowej czy też zespołu szkół,
- miejskiego przedszkola,
- Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej,
- Środowiskowego Domu Samopomocy.
W żadnej z powyższych gminnych jednostek organizacyjnych radny nie może znaleźć zatrudnienia. Podjęcie takiej pracy jest równoznaczne ze zrzeczeniem się mandatu. Zakaz miałby dotyczyć nie tylko radnych szczebla gminnego, ale także radnych powiatowych i radnych do sejmiku wojewódzkiego.
Osoba, która wcześniej była zatrudniona w gminie, a w wyniku wyborów samorządowych uzyskała mandat radnego, będzie zobowiązana złożyć wniosek o urlop bezpłatny w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów.

Nepotyzm i kumoterstwo w samorządach
W uzasadnieniu do ustawy posłowie napisali: „Jednym z najpoważniejszych problemów, z jakim borykają się polskie samorządy jest zjawisko korupcji i nepotyzmu przy zatrudnianiu pracowników w urzędach administracji samorządowej. Praktyka ostatnich lat pokazała, iż wielu samorządowców po wygranych wyborach korzysta z zatrudnienia w lokalnych urzędach, bądź też umieszcza w nich powiązane ze sobą osoby.”
Większość czytelników ma zapewne podobne odczucia. Proponowany zakaz zatrudniania radnych i osób im pokrewnych ma pomóc wyeliminować możliwe naciski na radnego przez władzę wykonawczą w gminie, powiecie lub województwie, która byłaby jego pracodawcą. Radny powinien otrzymywać wynagrodzenie z takich źródeł, aby nie był uzależniony od władz wykonawczych gminy, powiatu lub województwa, w którym sprawuje mandat.
Kogo z rodziny nie zatrudnisz w urzędzie?
Zakaz miałby obejmować:
- małżonków oraz
- osoby pozostające ze sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie (np. dzieci, wnuki) lub
- osoby w stosunku powinowactwa pierwszego stopnia (teść, teściowa, zięć, synowa) oraz
- pozostające w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli,
jeżeli powstałby między tymi osobami stosunek podległości służbowej.
W stosunku do osób pełniących najwyższe funkcje, czyli wójta (burmistrza, prezydenta miasta), zastępcy wójta (burmistrza, prezydenta miasta), starosty, wicestarosty, pozostałych członków zarządu powiatu, a także marszałka województwa, wicemarszałka województwa oraz pozostałych członków zarządu województwa zakaz zatrudniania osób spokrewnionych byłby jeszcze surowszy. Obejmowałby on wszystkie osoby zatrudnione w odpowiednim urzędzie, a nie tylko te pozostające w bezpośrednim stosunku podległości służbowej.
Czy uniemożliwienie zatrudnienia osób bliskich samorządowców pomoże zlikwidować zjawisko nepotyzmu oraz kumoterstwa, a ponadto zwiększy poziom transparentności władz lokalnych? Wydaje się rozwiązaniem rozsądnym i nad wyraz słusznym. Jednak w obecnej rzeczywistości prawnej, zwłaszcza w mniejszych miasteczkach, trzeba by wysłać na bezpłatne urlopy albo zwolnić połowę urzędników.
Katarzyna Sudaj






























































