Na ostatniej prostej przed niedzielnymi wyborami w Niemczech znów głośno o partii „Alternatywa dla Niemiec”. Ruch, opowiadający się m.in. za wyjściem ze strefy euro, w najnowszych sondażach dostaje 4-5 procent poparcia i balansuje na granicy progu wyborczego.
Według sondaży publikowanych w ostatnich miesiącach eurosceptyczna i wolnorynkowa partia mogła liczyć na ok. 3 procent poparcia. Tymczasem najnowsze sondaże dają jej 4% (według Forschungsgruppe Wahlen), a nawet 5% (INSA), czyli tyle, ile w Niemczech wynosi próg wyborczy.

źródło: INSA, 19.09.2013
Tym samym, tuż przed samymi wyborami, „Alternatywa dla Niemiec” staje się języczkiem u wagi na niemieckiej scenie politycznej. Wiatru w żagle AdN dodała słaba postawa koalicyjnej FDP w lokalnych wyborach w Bawarii. Jeżeli na poziomie ogólnokrajowym liberałowie się nie poprawią, to pod wielkim znakiem zapytania stanie możliwość kontynuowania obecnej koalicji CDU/CSU-FDP.
| »Gdy Niemcy głosują, Europa wstrzymuje oddech |
Alternatywa dla Niemiec to nowe ugrupowanie na niemieckiej scenie politycznej. Powstało na początku tego roku na fali kryzysu w strefie euro. Jego działacze stanowczo sprzeciwiają się wprowadzeniu płacy minimalnej, podwyżkom podatków, państwowym ubezpieczeniom społecznym, adopcji dzieci przez pary homoseksualne i parytetom płci w zarządach spółek. Na poziomie europejskim AdN domaga się ostrego zdyscyplinowania rozrzutnych krajów Południa oraz nie wyklucza powrotu do marki niemieckiej.

/mz































































