REKLAMA

Norwegia złagodzi ogólnokrajowe restrykcje epidemiologiczne

2020-09-30 16:41
publikacja
2020-09-30 16:41
ingimage

Norweska premier Erna Solberg ogłosiła w środę złagodzenie ogólnokrajowych restrykcji epidemiologicznych. Od 12 października do 600 osób zwiększony zostanie limit uczestników imprez plenerowych, a restauracje znów będą mogły po północy podawać alkohol.

"Mamy epidemię w Oslo, Arendal oraz Oygarden, ale wskaźniki zakażeń w całym kraju utrzymują się na stosunkowo niskim poziomie" - tłumaczyła Solberg. Według szefowej norweskiego rządu lokalnie wciąż możliwe będą bardziej surowe obostrzenia, gdyż "władze samorządowe najlepiej radzą sobie z eliminacją ognisk koronawirusa".

W Norwegii w ostatnim tygodniu w ciągu doby odnotowywano średnio 183 nowe zakażenia koronawirusem. Najpoważniejsza sytuacja panuje w Oslo, gdzie we wszystkich dzielnicach miasta wskaźnik zakażeń przekroczył 20 na 100 tys. mieszkańców.

Po krytyce ze strony rządu burmistrz Oslo Marianne Borgen wprowadziła od wtorku obowiązek noszenia maseczek w środkach komunikacji miejskiej, rejestracji gości w restauracjach oraz zakaz publicznych imprez powyżej 50 osób. Rząd naciskał, aby w stolicy Norwegii ograniczyć liczbę zgromadzeń do pięciu osób.

We wtorek złagodzenie ogólnokrajowych restrykcji ogłosił także rząd Szwecji. Od połowy października w tym kraju w imprezach kulturalnych oraz sportowych będzie mogło uczestniczyć do 500 osób zamiast dotychczasowego limitu 50 po spełnieniu przez organizatorów kilku wymogów. (PAP)

zys/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
secundus
A u nas dyspozycje aby było więcej zachorowań, bo trzeba, jak to ujął Pinkas w zetce, wykreować potrzebę na pewne medykamenty.
1as
Czy ktoś jeszcze panuje nad tym bałaganem?
Każdy ..j na swój strój, więc średnio rzecz ujmując, nikt nie wie co robić.
Pozostaje pytanie, kto to wymyślił i po co.
Bo po coś na pewno.
masekrut555
"Coronaświrus" to efekt konfliktu na linii USA-Chiny.
Przypadek, zamiar, nie wiadomo.
Ale co wiadomo.
Ale jakże wygodny.
W przeciwieństwie do ptasiej grypy, tym razem nazwano go sars-cov-2 i nazwano plandemię pandemią dla większego efektu.
Można testować granicę ludzkiej tolerancji.
Forsować
"Coronaświrus" to efekt konfliktu na linii USA-Chiny.
Przypadek, zamiar, nie wiadomo.
Ale co wiadomo.
Ale jakże wygodny.
W przeciwieństwie do ptasiej grypy, tym razem nazwano go sars-cov-2 i nazwano plandemię pandemią dla większego efektu.
Można testować granicę ludzkiej tolerancji.
Forsować ustawy.
Zwiększać podatki.
Wprowadzać stany wyjątkowe.
Zniewalać ludzi.
Sprzątać niewygodnych ludzi pod pretekstem zakażenia wirusem.
Szerzyć dezinformację na niespotykaną skalę.
Zastraszać w mediach nieprawdziwymi danymi i wyolbrzymionym problemem.
Wydawać rozkazy, a samemu łamać prawo i korzystać na ogłupionym społeczeństwie.
Jeszcze bardziej skłócać ze sobą klasę średnią.
Usprawiedliwiać, że ból i cierpienie to wszystko wina wirusa, a nie np. rządów, żydów, banksterów.
Inwigilizować obywateli aplikacjami.

W skrócie: to wszystko wina wirusa. Że ludzie tracą pracę, że Żydzi i Amerykanie rządzą okupują Polskę, że tłamsi się branże jedna po drugiej, że kraj jest na maksa zadłużony i chcą znieść limit zadłużenia, że skandal za skandalem leci, że szumowski 2 dni temu straszyli że dopadł go wirusek a dziś po papierosy w sklepie był zdrowiutki. To wszystko wina koronaświrusa, to że Chiny stają się nową potęgą a USA i UE odchodzi do lamusa!
mmonline420
Oczywiście, że to robią. Nie są w UE, więc nie stoją w kolejce po środki z planu odbudowy dla europy. A ten plan przewiduje, że kasy będzie więcej dla kraju im gorszy wynik PKB. Tym, przez których portfele te środki przepłyną w przyszłości, opłaca się zatem zadołować gospodarkę bo zostały ostatnie 3 miesiące!Oczywiście, że to robią. Nie są w UE, więc nie stoją w kolejce po środki z planu odbudowy dla europy. A ten plan przewiduje, że kasy będzie więcej dla kraju im gorszy wynik PKB. Tym, przez których portfele te środki przepłyną w przyszłości, opłaca się zatem zadołować gospodarkę bo zostały ostatnie 3 miesiące! Norwegowie nie muszą, więc mogą podejmować decyzje bardziej racjonalne. Jeszcze powinny odstawić testy, które wykrywają tyle innych wirusów i bakterii , że tylko potwierdzają istnienie grypy - a z tego powodu nie trzeba represjonować ludności.
(tym, co nie wierzą w powyższe proponuję poczytać ulotki producentów - są w dostępne w Internecie - wszystko jest czarno na białym!)
masekrut555
Wszystko częścią The Great Reset. Tylko w Azji zostały resztki normalności. U nas normalność się cenzuruje i bije po mor**ie.
artureg
Brawo Skandynawia. Kiedy nasz pokraczny rząd dojdzie do wniosków Szwedów, Finów czy teraz Norwegów?

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki