

Wydaje się, że po ostatnich zmianach w systemie emerytalnym, sytuacja na rynku towarzystw emerytalnych nie była jeszcze nigdy tak trudna. O tym, czy po „reformie” OFE zarządzanie funduszem emerytalnym jest dużym wyzwaniem, czy OFE będą musiały sprzedawać akcje oraz o konsolidacji tego rynku rozmawiamy z Arturem Maliszewskim, nowym prezesem Nordea PTE.

Bankier.pl: Przychodzi Pan do Nordea PTE chyba w dość trudnym momencie – ostatnie zmiany w systemie emerytalnym zaowocowały tym, że w funduszach emerytalnych zostało tylko ok. 15% dotychczasowych klientów. Wydaje się, że sytuacja funduszy emerytalnych nigdy nie była tak trudna. W takiej sytuacji szefowanie PTE wydaje się dość dużym wyzwaniem?
Artur Maliszewski, prezes Nordea PTE: Faktycznie, moment jest trudny. Pamiętajmy jednak, że pomimo ograniczonych możliwości informacyjnych w funduszach zostało ponad 2,5 mln Polaków. Dużo więcej, niż przewidywały wstępne szacunki. W kolejnych oknach transferowych drugi filar ma szansę wybrać jeszcze więcej osób. W każdym roku mogą też dołączyć do OFE ludzie młodzi, którzy dopiero rozpoczynają życie zawodowe.
Warto też podkreślić, że w ocenie ogólnej sytuacji PTE większą uwagę należy zwrócić na wysokość aktywów, które Polacy powierzyli OFE. Pod zarządzaniem Nordea PTE zostało niemal 7 mld złotych, więc nadal ciąży na nas znaczna odpowiedzialność.

Wierzę, że świadomość Polaków o brakach w obecnym systemie emerytalnym będzie sukcesywnie rosła. Niekorzystne trendy demograficzne jasno wskazują, że obowiązkowy system emerytalny nie zapewni nam świadczeń, które pozwoliłyby osobom obecnie pracującym na utrzymanie dotychczasowego standardu życia po przejściu na emeryturę. Według optymistycznych szacunków obecny system zagwarantuje nam emeryturę w wysokości zaledwie 30-40 proc. ostatniej pensji. I nie zanosi się na poprawę zważywszy, że żyjemy coraz dłużej, a rodzi się nas coraz mniej. Według prognoz Unii Europejskiej już w 2060 roku w Polsce będzie więcej osób nieaktywnych zawodowo niż pracujących.
Alternatywą dla efektywnego działania systemu emerytalnego jest to, że nasze dzieci będą płacić wyższe podatki, by państwo mogło wypłacać w przyszłości świadczenia emerytalne.
Oszczędzanie na emeryturę jest więc koniecznością. Właśnie dlatego zainteresowanie funduszami i wszelkimi formami dodatkowego odkładania na emeryturę, jak np. IKE i IKZE, powinno być większe.
Jak w perspektywie utraty przez branżę 85% klientów wygląda pod tym względem sytuacja PTE Nordea?
Dla wyników funduszy ważna jest nie tylko liczba klientów, ale także wartość przekazywanych składek, a tych według naszych szacunków zostanie w Nordea PTE ok. 20 proc.
Taki poziom składek gwarantuje także, że nie będziemy musieli wyprzedawać akcji, żeby zgromadzić środki potrzebne na transfery w ramach tzw. suwaka bezpieczeństwa. Chodzi o mechanizm, według którego na 10 lat przed osiągnięciem przez danego ubezpieczonego wieku emerytalnego na jego subkonto w ZUS ma być przekazywana określona wartość środków z rachunku OFE.
Dodatkowo warto też pamiętać, że nadal zarządzamy aktywami zgromadzonymi przez członków OFE, które zebraliśmy do sierpnia tego roku. Spółka jest więc bezpieczna i dochodowa.
Aktywa OFE przypominają teraz pod względem struktury bardziej fundusze akcyjne, niż zrównoważone, co owocuje zwiększonym ryzykiem inwestycji i większą zmiennością cen jednostek. Czy OFE Nordea będzie próbowało przywrócić zmniejszyć ryzyko całego portfela? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Warto zwrócić uwagę, że OFE są elementem systemu emerytalnego składającego się z ZUS (I filar) oraz ZUS plus OFE (II filar) i należy patrzeć na ten system całościowo. Zatem zaangażowanie w akcje pozostaje zbliżone do dotychczasowego poziomu i jest to tylko 2,92% z 19,52% składki emerytalnej. Ogólnie więc ryzyko jest umiarkowane. Wyższe ryzyko ponosimy tylko na małej części składki emerytalnej, co jest rozsądne i w perspektywie długoterminowej przynosi dobre rezultaty. Musimy pamiętać, że potencjał osiągania wyższych stóp zwrotu (na przykład trzykrotnie przewyższających inflację), musi być związany z wyższym ryzkiem.
Co więcej, osoby zarządzające pieniędzmi zgromadzonymi w OFE mają wieloletnie doświadczenie w skutecznym pomnażaniu środków emerytalnych. Od 1999 roku fundusze zarobiły wielokrotnie więcej w stosunku do inflacji i większości bezpiecznych produktów finansowych funkcjonujących w tym okresie. Historycznie wyniki osiągane przez fundusze są także lepsze od WIGu. Tylko od marca 2010 roku do marca 2013 roku, zgodnie z danymi Komisji Nadzoru Finansowego, fundusze zarobiły dla swoich członków prawie 40 mld zł.
Czy przy szerszych możliwościach inwestycyjnych PTE Nordea zamierza wejść w inwestycje powiązane z rynkiem metali szlachetnych?
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych wymienia kategorie lokat, w które mogą inwestować fundusze i metale szlachetne nie mieszczą się w tym zestawieniu.
Na rynku funduszy emerytalnych wciąż działa 13 OFE. Mniejsza liczba klientów sprawia zapewne, że obniża się próg opłacalności działania. Przy jakiej liczbie klientów nie opłaca się już prowadzenie OFE?
Jak już zaznaczałem, liczba klientów pozostających w funduszu nie wpływa na rentowność PTE tak mocno, jak wysokość pozyskanych składek. Rzeczywiście jednak, po zamknięciu okna transferowego w lipcu opłacalność tego biznesu spadła. Nie wszędzie jednak do poziomu, który usprawiedliwiałby masowe konsolidacje.
Rynek OFE prawdopodobnie będzie się konsolidował. Nordea PTE pod względem aktywów znajduje się w środku rankingu. Jakie są plany właściciela odnośnie do przyszłości Nordea PTE? Czy właściciel nie będzie chciał wystawić PTE na sprzedaż? Czy chce przejmować inne PTE?
Na polskim rynku finansowym już od pewnego czasu mamy do czynienia z wyraźnym trendem konsolidacyjnym. W ostatnim czasie przykładów w tym zakresie dostarczył nam przede wszystkim sektor bankowy i ubezpieczeniowy. Potencjalnie tego typu ruchy mogą dotyczyć także PTE, szczególnie w obliczu zmniejszonej dochodowości OFE.
W Nordea PTE skupiamy się aktualnie na zapewnieniu stabilnych, bezpiecznych i tak samo dobrych, jak do tej pory, wyników OFE. Dodatkowo pracujemy nad dalszym rozwijaniem dobrowolnych produktów emerytalnych, które stanowią równie istotną część naszego biznesu. W rozwoju tego typu produktów widzimy potencjał dalszego wzrostu. IKE i IKZE to atrakcyjne uzupełnienie obowiązkowych form oszczędzania na emeryturę - produkty te należą obecnie do jednych z tańszych produktów inwestycyjnych na rynku. Mają przejrzystą strukturę oraz gwarantują korzyści podatkowe pozwalające na optymalizację zysków.
Czy zapisał się Pan do OFE?
Tak, złożyłem deklarację o dalszym przekazywaniu składek do OFE. Co więcej, przeniosłem moje środki do Nordea OFE. Jest to szczególnie uzasadniony ruch w kontekście wyników naszego funduszu, która ma najlepsze stopy zwrotu na rynku.
Dziękujemy za rozmowę.






























































