Długoterminowa polityka dywidendowa i pewny pasywny dochód mogą w istotny sposób zmienić patrzenie na giełdowe spółki. Te należące do Skarbu Państwa nie dzielą się zyskiem tak jak przed laty, a będą jeszcze mniej szczodre – wynika z zapowiedzi ministra Jacka Sasina. Czy aby na pewno?


Dywidendowi arystokraci to pojęcie z amerykańskiego rynku akcji, które oznacza spółkę z indeksu S&P500 wypłacającą od co najmniej 25 lat nieprzerwanie rosnącą dywidendę. Na GPW jest to pojęcie abstrakcyjne, chociaż takie spółki jak Hydrotor czy Apator, od minimum 20 lat wypłacają swoim akcjonariuszom dywidendę.
Dywidendowy handicap
A ta może w istotny sposób zmienić postrzeganie atrakcyjności spółki, zwłaszcza przez długoterminowych inwestorów. Same wahania kursu spółki o stabilnym biznesie są mniej istotne, jeśli wypłaca co roku dywidendę. W dłuższym terminie może to bardzo wpływać na potencjalny zysk inwestorów. W przypadku WIG20 Total Return, uwzględniającego wypłacone dywidendy, stopa zwrotu za ostatnie 10 lat wynosi 31 proc., kiedy „cenowy” WIG20 w tym samym czasie jest 5 proc. pod kreską.
Wysychające źródło
Jednak zysk wypłacany przez kontrolowane przez państwo giełdowe spółki to coraz bardziej zjawisko iluzoryczne, które, owszem, ma miejsce, ale nie powszechnie i nie w takiej skali jak jeszcze kilka lat temu. W tej materii niewiele ma się zmienić w najbliższym czasie, o czym ostatnio wspomniał minister Jacek Sasin.
„Będziemy jakichś dywidend oczekiwać, natomiast to mają być dywidendy, które w żaden sposób nie ograniczą możliwości inwestycyjnych, rozwojowych tych spółek. Na pewno nie będziemy dążyli do maksymalizowania dywidend ze spółek, w których Skarb Państwa jest akcjonariuszem” – powiedział minister aktywów państwowych, cytowany przez PAP Biznes.

Pokazuje to też ustawa budżetowa na 2022 r. (załącznik nr 1 do ustawy budżetowej), która zakłada wpływy do budżetu z tytułu dywidend na poziomie 898,7 mln zł. To kwota po potrąceniu 30 proc. na rzecz Funduszu Inwestycji Kapitałowych (FIK), o czym później. Jeszcze dziesięć lat temu państwo mogło liczyć na ponad 6 mld zł dywidendowych wpływów. W prognozach można oczywiście napisać wszystko, dlatego postaramy się oszacować potencjalne dywidendy od spółek Skarbu Państwa.
Trend zmniejszających się dywidend jest aż nadto widoczny, ale nie jest tak, że państwo zrezygnowało z zysków. Tylną furtką do ściągnięcia miliardów od giełdowych spółek z pominięciem reszty akcjonariuszy są przepisy podatkowe, o czym pisał w artykule „Nadchodzi broń podatkowego rażenia” Adam Torchała. To oczywiście pomysł wykorzystywany przez różne obozy, a wprowadzone przez Donalda Tuska „kagiemne” było z chęcią podbierane dalej przez nową ekipę. Nawet mimo zapowiedzi Beaty Szydło z kampanii wyborczej o zniesieniu tego podatku.
Dopiero na początku roku pojawiła się informacja, że rząd „czasowo”, do końca listopada, zwolni miedziowego giganta z części obciążeń, obniżając współczynnik, na podstawie którego obliczana jest wysokość należnego podatku z 0,85 do 0,60. Szacunki mówiły o ok. 700 mln zł mniejszego podatku w 2022 r. Tyle że do kasy państwa w 2021 r. KGHM wpłacił ponad 3,5 mld zł z tytułu tego podatku, o 1,9 mld zł więcej niż w 2020 r. (+118,3 proc. r/r).
Pewne i potencjalne wpływy
Spółka podała już wyniki, które okazały się najlepsze w historii. Teraz akcjonariusze czkają na informację o podziale zysku. W ubiegłym roku KGHM z blisko 1,8 mld zł wypłacił 300 mln zł, dając skromną stopę dywidendy poniżej 1 proc. na akcję. Wszyscy liczą, że teraz będzie ona duża wyższa. Polityka dywidendowa KGHM zakłada wypłatę do jednej trzeciej jednostkowego zysku. Daje to potencjał dla Skarbu Państwa na ok. 545 mln zł.
Dywidendę zapowiedział już PKN Orlen. Wyniesie ona 3,5 zł na akcję, tak jak w ubiegłym roku. Można to odczytywać jako zawód, zwłaszcza że wyniki PKN Orlen były rekordowe i pozwoliły zarobić 11,2 mld zł. Do akcjonariuszy trafi z tego niespełna 1,5 mld czyli 13,3 proc. zysku. Skarb Państwa otrzyma w takim razie blisko 412 mln zł. Więcej może zyskać ze spółek finansowych.
PKO BP zapowiedział wypłacenie połowy zysku akcjonariuszom, zgodnie z zaleceniem KNF. Z blisko 2,29 mld zł przeznaczonych na dywidendę, Skarb Państw powinien zgarnąć blisko 675 mln zł. Warto pamiętać, że w PKO BP jest jeszcze 5,5 mld zł niepodzielonego zysku z lat ubiegłych, ale ten dalej ma takim pozostać.
W drugim co do wielkości banku, Peako, państwo nie ma bezpośrednich udziałów, ale kontroluje go poprzez PZU i PFR. Podobnie jest z Aliorem i Bankiem Ochrony Środowiska, gdzie decyduje poprzez NFOŚiGW, Lasy Państwowe oraz PFR.
W przypadku PZU nie ma jeszcze informacji o podziale zysku, ale można liczyć, że dywidenda będzie spora. W końcu w 2021 r. zysk netto był najwyższy w historii. Strategia spółki zakłada wypłatę od 50 do 100 proc. zysku. Jednak aby przebić ubiegłoroczne 3,5 zł na akcję, trzeba by wypłacić blisko 90 proc. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku PZU rekordową dywidendę – ponad 3,02 mld zł – wypłaciło z zysku za 2020 r. i zatrzymanego zysku za 2019 r. Gdyby w obecnym roku również wypłacić 75 proc. (jak rok temu) dotępnej puli, Skarb Państwa mógłby liczyć na ok. 855 mln zł.
Z dużych spółek jest też PGNiG z zyskiem jednostkowym za 2021 r. na poziomie 5,12 mld zł. W roku ubiegłym, dzięki wpływowi kary od Gazpromu, spółka miała do dyspozycji 6,9 mld zł zysku jednostkowego, z którego wypłaciła 1,21 mld zł. Przy PGNiG Skarb Państwa mógłby chcieć wypłaty większej kwoty, ponieważ w akcjonariacie posiada aż 71 proc. akcji spółki, a na horyzoncie jest już fuzja z PKN Orlen, w której państwo ma mieć ok. 50 proc. udziałów. Przyjmując jednak podobny scenariusz jak rok temu, kwota potencjalnej dywidendy jest na poziomie ok. 636 mln zł.
Na horyzoncie zostaje jeszcze Lotos. Z 2,52 mld złotych zysku jednostkowego za 2021 r., Decyzji co do dywidendy jeszcze nie ma, ale pamiętajmy, że w ubiegłym roku z kapitałów zapasowych spółka pokryła 881 mln zł straty za 2020 r. Po uzupełnieniu tej luki i przeznaczeniu ok. 22 proc. (jak w 2019 r.) na dywidendę, do państwa trafiłoby ok. 360 mln zł.
| Ostatnie wypłacone dywidendy przez spółki Skarbu Państwa | |||
|---|---|---|---|
| Spółka | Data ostatniej dywidendy | Dywidenda na akcję (zł) | Rentowność |
| JSW | 27.08.2019 | 1,71 | 5,06% |
| Lotos | 14.09.2020 | 1,0 | 2,52% |
| Grupa Azoty | 25.07.2018 | 1,25 | 2,94% |
| KGHM | 21.06.2021 | 1,5 | 0,84% |
| PGNiG | 19.07.2021 | 0,21 | 3,24% |
| PZU | 15.09.2021 | 3,5 | 8,51% |
| Tauron | 22.07.2015 | 0,3 | 3,75% |
| GPW | 23.07.2021 | 2,5 | 6,2% |
| PHN | 17.08.2021 | 0,35 | 2,6% |
| PKP Cargo | 03.07.2019 | 1,5 | 3,49% |
| Enea | 24.07.2017 | 0,25 | 1,67% |
| PGE | 23.09.2016 | 0,25 | 2,23% |
| PKN Orlen | 22.07.2021 | 3,5 | 4,83% |
| Police | 10.07.2018 | 0,53 | 3,16% |
| PKO BP | 31.07.2019 | 1,33 | 3,19% |
| źródło: Bankier.pl | |||
Z mniejszych spółek kilka milionów wpadnie zapewne z zysku GPW, która wypracowała ponad 161 mln zł i kilka od Polskiego Holdingu Nieruchomości, w której państwo posiada blisko 72 proc. akcji. Deweloper wyniki pokaże dopiero pod koniec kwietnia. I na tym kończy się lista dywidendowych możliwości państwa na 2022 r.
Straty, inwestycje spółek, fundusze celowe
Nie będzie dywidendy od JSW, która ostatni raz wypłaciła ją w 2019 r. Nie wypłacą dywidendy spółki energetyczne. W dodatku to one liczą na pieniądze od państwa, poprzez objęcie akcji nowych emisji PGE i Enei.W przypadku Tauronu będzie to juz siódmy z rzędu rok bez wypłaty dywidendy. PKP Cargo zanotowało stratę w ubiegłym roku i trudno spodziewać się wypłaty dywidendy z kapitałów zapasowych. Wymagający proces inwestycyjnych prowadzą Police i Grupa Azoty, a to znacznie ogranicza możliwość wypłaty dywidendy z tych spółek. Dopiero po jego zakończeniu ma się to zmienić, co, jak szacuje Grupa Azoty, może się spełnić dopiero w okolicach 2030 r.
Założenia budżetowe co do dywidend wypłacanych Skarbowi Państwa od spółek z bezpośrednim udziałem w akcjonariacie nie przewidują znaczących wpływów. Zresztą część należnych środków powędruje do Funduszu Inwestycji Kapitałowych. Od 2019 r. trafia do niego 30 proc. z każdej wypłaconej na rzecz państwa dywidendy. To kolejny fundusz celowy wprowadzony przez dobrą zmianę, za pomocą którego Skarb Państwa nabywa akcje nowych emisji. W 2022 r. fundusz ma dysponować, według założeń budżetowych, ponad 734 mln zł, które w ok. 385 mln zł pochodzić będą z wypłaconych dywidend, a w ponad 338 mln zł od jednoosobowych spółek Skarbu Państwa. Potrzeby będą jednak większe, biorąc pod uwagę emisje PGE i Enei.
Uwzględniając tylko budżetowe prognozy, w 2022 r. giełdowe spółki wypłacą państwu w sumie 1,28 mld zł. (część trafi do budżetu, a część do FIK), czyli znacznie mniej niż w ubiegłym roku, nawet po odjęciu 30 proc. na rzecz FIK. Oprócz pandemicznego 2020 r., kiedy większość spółek wstrzymała się z wypłacaniem dywidend, obecny rok może być najgorszym od ponad 10 lat pod względem dywidendowych wpływów, co odbiłoby się na pozostałych akcjonariuszach.
Czy jednak faktycznie może być aż tak źle? Szacunki na podstawie zapowiedzianych już wypłat i prostych analogii do lat poprzednich oraz polityk dywidendowych największych spółek mogą przynieść ponad 3,5 mld zł wypłaty, z czego ok. 2,5 mld trafiłoby do budżetu. To ogromna róźnica i powrót do najlepszych dywidendowych lat. Warto obserwować pojawiające się komunikaty o dywidendach, bo możliwe, że w kilku przypadkach będą one zaskoczeniem dla pozostałych akcjonariuszy.
Michał Kubicki


























































