Bank Japonii nie zmienił podstawowych wytycznych swojej polityki monetarnej – wynika z opublikowanego dziś komunikatu. Inwestorzy są tym rozczarowani, czego efektem są spadki na giełdzie w Tokio.
Podczas zakończonego dziś posiedzenia, japoński bank centralny nie zmienił parametrów prowadzonej przez siebie ultra luźnej polityki monetarnej. BoJ nadal zamierza prowadzić operacje zwiększające bazę monetarną o 60-70 bilionów jenów w ujęciu rocznym.
- Bank będzie kontynuował ilościowe i jakościowe luzowanie monetarne tak długo, jak długo będzie to potrzebne do osiągnięcia 2-procentowego celu inflacyjnego – czytamy w komunikacie.
Zobacz także
Podstawowymi aktywami kupowanymi przez bank będą japońskie obligacje rządowe – na ich zakup przeznaczanych będzie rocznie ok 50 bln jenów. Średni czas pozostały do wykupu obligacji nabywanych przez BoJ ma oscylować w granicach 7 lat. Japoński bank centralny wciąż będzie lokował środki w funduszach ETF oraz inwestował w obligacje i akcje przedsiębiorstw.
W dalszej części komunikatu, japońskie władze monetarne stwierdzają, że gospodarka Kraju Kwitnącej Wiśni „powraca na umiarkowaną ścieżkę wzrostu”, do czego przyczynia się głównie wzrost popytu wewnętrznego.
Decyzja BoJ rozczarowała inwestorów obecnych na japońskiej giełdzie, którzy spodziewali się kolejnych stymulujących działań ze strony władz monetarnych. Nikkei stracił dziś 1,45% notując już piątą spadkową sesję w tym miesiącu. W sumie główny tokijski indeks od początku czerwca jest na minusie o 3,3%, a od przypadającego na 22 maja szczytu dzieli go już 16,5%. Mimo to w tym roku Nikkei dał zarobić 28,1%, a od startu hossy (listopad 2012 r.) ponad 50%.
/mz





























































