Amerykańskie linie lotnicze próbowały wymusić na swoich pracownikach zaszczepienie się przeciw COVID-19, lecz jednak wycofały się z tej decyzji – donosi „The Wall Street Journal”. Presję na przewoźnikach miał wywierać prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden, natomiast zarówno American Airlines, jak i Southwest Airlines nie chcą zwalniać pracowników w obawie przed brakami kadrowymi.


Dyrektorzy American Airlines oraz Southwest Airlines nie będą zwalniać pracowników, którzy nie chcą się zaszczepić przeciw COVID-19 – informuje „The Wall Street Journal”. Po pierwszych ostrych zapowiedziach wyciągania konsekwencji wobec osób niezaszczepionych amerykańskie linie lotnicze postanowiły podejść do problemu w inny sposób. Pracownicy nieposiadający certyfikatu potwierdzającego szczepienie mają pracować w maseczkach, zachowując dystans społeczny. Będą im robione także testy. Jednocześnie oboje przewoźników ogłosiło, że osoby, które złożą wnioski informujące, że mają przeciwskazania medyczne lub religijne do zaszczepienia się, zachowają pracę.
Linie lotnicze miały zostać zobowiązane przez prezydenta USA Joe Bidena do przekonania pracowników, którzy nie chcą się szczepić, aby to zrobili do 8 grudnia. Przewoźnicy w pierwszej chwili chcieli to wymusić na pracownikach z uwagi na utrudnienia przy realizacji międzynarodowych lotów. Niektóre kraje zdecydowały się na wprowadzenie obostrzeń, które wymagają od osób przylatujących posiadanie ważnego certyfikatu poświadczającego sczepienie. Natomiast podzielenie personelu na loty krajowe i międzynarodowe miałoby generować wiele problemów logistycznych.
Amerykańscy przewoźnicy nie zdecydowali się na zwolnienia pracowników, ponieważ - jak informuje „The Wall Street Journal” - związek zawodowy zrzeszający ok. 14 tys. pilotów wskazał, że może to spowodować problemy kadrowe przed zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia.
AB

































































