Większość emerytów w Polsce nie ma łatwo. Bolą ich niskie świadczenia, wysokie rachunki i fatalna opieka zdrowotna. Niewesołe jest życie staruszka.
W rzeczywistości spora grupa emerytów i rencistów to wcale nie są staruszkowie. Rodzi się pytanie, czy niskie świadczenia emerytalne większości nie są skutkiem krótkiego stażu pracy niektórych.
![]() | » W tym roku co trzeci absolwent nie znajdzie pracy |
W 2011 roku emeryturę niższą niż 1016 zł miesięcznie na rękę otrzymywało 22,4% emerytów, czyli 1 mln osób! Z drugiej strony świadczenie wyższe niż 1670 zł na rękę (2000 zł brutto) otrzymuje 1,4 mln ludzi. Emerytury nie są wysokie, ale nieuprawnione jest twierdzenie, że większość emerytów żyje w skrajnej nędzy.
ReklamaZobacz także
Niskie emerytury poczciwych staruszków
Dlaczego część emerytów otrzymuje mniej niż 1 tys. zł emerytury? Odpowiedzią może być statystyka, a konkretnie przeciętna długość stażu pracy, wynosząca 35 lat. Wydaje się to dużo, ale jeżeli ktoś podejmował stałą pracę po opuszczeniu szkolnych murów, to w wieku 55 lat był już emerytem. Dziesięć lat przed czasem! Mniej niż 35 lat okresów składkowych miało ponad 43% pobierających emeryturę, czyli 2,15 mln ludzi. A 450 tysięcy kobiet i 80 tysięcy mężczyzn pobiera świadczenie emerytalne po przepracowaniu mniej niż 24 lat.
Wiele osób przed ustawowym terminem rezygnowało z pracy zawodowej, ponieważ nawet bardzo niska emerytura była dla nich więcej warta niż wynagrodzenie za pracę. Wybitnie obrazuje to warunki pracy części Polaków. Tutaj pojawia się argument, że pracując 45 lat w fabryce, prędzej umarliby oni w następstwie chorób zawodowych niż dożyli do emerytury. Dużo w tym prawdy, ale druga strona odpowie, że czasy PRL-u się skończyły i na tym polega kapitalizm - daje możliwość zmiany pracy i decydowania o swoim życiu. Niestety, wielu ludzi nie umie się w tej rzeczywistości odnaleźć.
Ile system dopłaca lub traci w zależności od stażu pracy i czasu pobierania emerytury |
||
Staż pracy w latach |
Czas pobierania emerytury w latach |
Zysk lub strata systemu * |
25 |
40 |
240 tys. zł (2) |
30 |
35 |
66 tys. zł (2) |
35 |
30 |
54 tys. zł (1) |
40 |
25 |
160 tys. zł (1) |
|
|
(1) ZUS zyskuje |
|
|
|
(2) ZUS dopłaca |
|
*wypłaty i zgromadzony kapitał waloryzowane o wskaźnik inflacji |
||
Dobry wujek ZUS
Dla osób z krótkim stażem pracy - tych otrzymujących najniższą emeryturę, czyli 834 zł brutto - ZUS jest dobrym wujkiem. Teoretycznie świadczenia wypłacane przez ZUS znacznie przewyższają zgromadzony kapitał. Osoba, która w wieku 20 lat podjęła stałą pracę i nieprzerwanie przez 25 lat otrzymywała najniższe wynagrodzenie, a następnie przeszła na wcześniejszą emeryturę i pobierała świadczenia do 85. roku życia, zyskuje kosztem systemu emerytalnego 240 tys. zł w wartości realnej. Żeby system do niej nie dokładał, powinna przestać pobierać najniższą emeryturę po 20 latach, czyli w wieku 65 lat.
![]() | »Ilu naprawdę mamy bezrobotnych? |
Na wcześniejszych emeryturach najwięcej tracą przyszli świadczeniobiorcy, którzy najprawdopodobniej będą musieli pracować do 70. roku życia. A wszystko dlatego, że część ich dziadków nieświadomie zaciągnęła u nich dług i przeszła na emeryturę w zbyt młodym wieku.
Łukasz Piechowiak
l.piechowiak@bankier.pl
































































