Od dłuższego czasu drugi największy bank Szwajcarii boryka się z problemami natury finansowej. Ostatnie straty i niski kurs giełdowy są bolączką zarządzających, jednak dobrym sygnałem może okazać się raport za ubiegły kwartał, w którym Szwajcarzy odnotowali nieoczekiwany zysk.
Credit Suisse opublikował dziś sprawozdanie dotyczące wyników finansowych drugiego kwartału. Dane są zdecydowanie lepsze, niż oczekiwano. Grupie udało się osiągnąć zysk netto w wysokości 170 mln CHF, przy spodziewanej przez analityków stracie (-178 mln CHF). Mimo dobrego wyniku jeszcze dużo brakuje do zysku z okresu analogicznego roku ubiegłego (1 mld CHF). W porównaniu z poprzednimi okresami wzrosły przychody przedsiębiorstwa i w tym kwartale wyniosły 5,2 mld CHF (wzrost o 10% k/k).
Na te wiadomości niemrawo zareagował kurs spółki. Wzrósł jedynie o 1,8% i może być to sygnałem, że ostatnie dane nie są dla firmy wybitnie dobrym prognostykiem. Od początku roku akcje szwajcarskiego banku tanieją (spadek o 45%), a w przeszłości kurs spółki cechowała duża zmienność. To wszystko powoduje wzrost nieufności inwestorów i przysparza kolejnych kłopotów szwajcarskiemu gigantowi. Obecnie za akcję Credit Suisse należy zapłacić 11,68 CHF i jest to jeden z najniższych kursów tej spółki w jej historii.
Wymagająca konkurencja oraz nowe trendy panujące na rynku to zadania, z którymi w najbliższym czasie będzie musiał zmierzyć się bank. Poza tym dostosowanie się do bardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących banków wymusiło zwiększenie poziomu kapitału (do 10 mld CHF). Złą wiadomością był też wynik brytyjskiego referendum, chociaż jego wpływ na finanse spółki nie został jeszcze uwzględniony w ostatnim raporcie. Wiadomo już jednak, że tylko w tym roku liczba etatów w londyńskiej sieci Credit Suisse została zredukowana o 1800.
Szwajcarski bank z kolan podnieść ma prezes Tidjane Thiam, który objął to stanowisko rok temu. CEO, pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej, zaplanował plan restrukturyzacji szwajcarskiego przedsiębiorstwa. Po początkowych stratach, wdrożona przez niego strategia spowodowała stabilny wzrost przychodów w ostatnich trzech kwartałach. Po katastrofalnej końcówce roku 2015, widać też stopniową poprawę pod względem osiąganych zysków. Nie wiadomo jednak, czy wystarczy do przywrócenia Credit Suisse czasów dawnej świetności pod względem finansowym.
Mikołaj Fedkowicz





























































