REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niespełnione podatkowe nadzieje KGHM-u

Adam Torchała2016-04-27 12:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2016-04-27 12:00

Surowcowa bessa sprawiła, że coraz głośniej zaczęto dyskutować o reformie podatku od niektórych kopalin. Temat jednak wciąż jest odsuwany i póki co nie wiadomo, czy podatkowe nadzieje KGHM-u w ogóle doczekają się urzeczywistnienia.

Niespełnione podatkowe nadzieje KGHM-u
Niespełnione podatkowe nadzieje KGHM-u
fot. KGHM /

Wprowadzony przez rząd Donalda Tuska podatek od wydobycia niektórych kopalin dotyczy de facto tylko KGHM-u, który co roku musi z powodu tej daniny uiszczać do rządowej kasy blisko 1,5 mld zł. Opłata ta była do przełknięcia podczas surowcowej hossy, jednak po spadku cen miedzi sytuacja uległa pogorszeniu. Podatkowy wzór niestety nie reaguje wystarczająco elastycznie na zmiany na rynku, co w cięższych czasach dodatkowo dławi spółkę.

Od dawna zwraca na to uwagę sam KGHM. - Naszym celem nie jest pełna likwidacja podatku. Uważam nawet że powinniśmy taką daninę płacić, ważne jednak, aby została zmieniona jej forma - deklarował pod koniec ubiegłego roku Artur Tarnowski, dyrektor naczelny ds. Relacji Inwestorskich w KGHM Polska Miedź.

Podatek wypycha KGHM z Polski

Tarnowski zwracał wówczas także uwagę, że podatek ma wydatny wpływ na decyzje inwestycyjne spółki. - Nie uciekamy od podatku, dokonujemy jednak oceny opłacalności projektów inwestycyjnych. W obecnych warunkach atrakcyjniejsze są dla nas projekty zagraniczne - zaznaczył.

Spółka wprawdzie ma pomysły na inwestycje w Polsce - np. w Bolesławcu - jednak według Tarnowskiego ciężko oczekiwać, by przy obecnym podatku wnioski z analizy opłacalności były pozytywne. Porównał on tę sytuację do krzywej Laffera, z której wynika, iż wyższe podatki wcale nie oznaczają wyższych wpływów budżetowych. Podatek wygania więc de facto inwestycje KGHM-u poza granice naszego kraju. 

Nikt Ci tyle nie da, ile ja Ci obiecam

Temat podchwycili politycy. Kapitał polityczny próbował zbić na tym przede wszystkim PiS. - Mamy projekt ustawy znoszącej podatek miedziowy. Jest to gotowa ustawa, która będzie wprowadzona w życie - zapowiadała Beata Szydło na finiszu kampanii wyborczej. Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy, jednak gotowy wcześniej projekt ustawy w cudowny sposób zniknął. 

Sygnałem ostrzegawczym było expose, w którym o podatku nie padło ani jedno słowo. Później zaczęło się łagodzenie pierwotnych deklaracji. - Likwidacja podatku od kopalin to jeden z rozważanych wariantów. Inny to zawieszenie go na okres niskich cen surowców - informował miesiąc po wyborach minister Henryk Kowalczyk. Podobne stanowisko prezentował minister Jackiewicz, który w listopadzie powiedział: "Nie ma jeszcze decyzji, czy podatek będzie wygaszany, czy zostanie zlikwidowany i czy zrobimy to już teraz czy w przyszłym roku".

fot. / / Bankier.pl

Spekulacje ucięła Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów. - Wpływy z podatku od kopalin będą zapisane w przyszłorocznym budżecie – taką informację przekazała ona na początku grudnia "Pulsowi Biznesu". I rzeczywiście podatek w budżecie się znalazł. A wartość KGHM-u dalej topniała, aż w końcu tydzień później wypadł on z grona 10 największych spółek na GPW. Nawet NBP w swoim raporcie zauważyło, że sytuacja w KGHM-ie może budzić obawy.

Telenoweli ciąg dalszy

Temat znów ożył pod koniec grudnia - Ja uważam, że [podatek - przyp. red.] powinien zostać zniesiony - powiedziała wówczas Beata Szydło - To jest rzeczywiście ewenement, wprowadzenie tego podatku w taki sposób przez poprzedni rząd. Prace trwają, jest przygotowany projekt ustawy. Musimy w tej chwili spotkać się przede wszystkim z przedstawicielami strony społecznej i ja deklaruję takie spotkanie - zapowiedziała. Gotowa w październiku ustawa cofnęła się więc do etapu deklarowania chęci spotkań ze stroną społeczną.

Nieco więcej nadziei w serca osób związanych z KGHM-em wlał minister Jackiewicz: - Pracujemy nad tym, aby od 2017 r. podatek miedziowy został albo zniesiony, albo znacznie ograniczony, albo też została zmieniona jego formuła z korzyścią dla KGHM (...) Jest to konieczne, biorąc pod uwagę trudną sytuację spółki - powiedział. Później, w lutym, minister doprecyzował, że wygrał wariant drugi: podatek pozostanie, ale jedynie w "jakimś niewielkim wymiarze". Zaznaczał jednak, że docelowo powinien on zostać zniesiony.

Miesiąc temu rewelacyjne doniesienia zaserwowało inwestorom RMF FM. Według nieoficjalnych informacji w połowie kwietnia Ministerstwo Finansów miało opublikować projekt ustawy o obniżeniu podatku miedziowego. Podatek miał zostać obniżony o 1/3, co pozostawiłoby w kasie KGHM-u 0,5 mld zł rocznie. Kwiecień jednak powoli mija, a o "kagiemnym" cicho. Jedynie prezes Skóra przypomniał, że MF pracuje nad tym projektem, jednak nic nowego z tego nie wynika. 

Czytaj dalej: są rzeczy ważne i te bardziej chwytliwe >>

Są rzeczy ważne i te bardziej chwytliwe

Konstrukcja podatku jest zła - zgadzają się z tym eksperci, przedstawiciele spółki, a także politycy. Wyrzuty sumienia dopadły nawet samą PO. Niestety niewiele to zmienia. Prawo i Sprawiedliwość, które już w ubiegłym roku miało gotowy projekt, teraz reformę daniny odkłada w czasie, tłumacząc się różnorodnymi konsultacjami i pracami. Tempo, w jakim wprowadzano inne ustawy i pomysły, w tym np. "Program 500+", dowodzi, że rząd potrafi działać szybko, jeśli tylko tego chce. W przypadku "kagiemnego" władza po prostu gra na czas.

Wydaje się, że Prawo i Sprawiedliwość po dojściu do władzy zauważyło, że obiecało zbyt wiele. Według mnie temat "kagiemnego" uznano po prostu za najmniej chwytliwy. Polacy wolą dostać "500+", niż usłyszeć, że surowcowy gigant zapłaci mniejsze podatki. Wizerunkowo zwłoka z "kagiemnym" to zdecydowanie mniejszy koszt niż zwłoka z innymi programami.

Jeżeli jednak sytuacja rynkowa się nie zmieni, konieczne będą kroki, które wspomogą KGHM. Sami politycy mówią, że sytuacja spółki jest ciężka, a przecież jeszcze kilka lat temu kombinat wypłacał miliardowe dywidendy. Stara zasada złej polityki gospodarczej mówi: „jeśli coś zarabia, obłóż to wysokim podatkiem. Jeśli nadal działa, podwyższ podatek. A gdy już padnie, zacznij to dotować”. Reforma "kagiemnego" jest konieczna, by w pewnym momencie zdanie to nie stało się w przypadku KGHM-u rzeczywistością.

Miedź przybywa na ratunek

Sytuacja na rynkach może jednak pomóc Prawu i Sprawiedliwości. Ostatnie tygodnie przyniosły odbicie na rynku surowców. Wprawdzie miedź wciąż jest względnie tania, to jednak coraz głośniej mówi się o zmianie trendu. Na rynkach panuje cykliczność, nie powinna być więc wielkim zaskoczeniem sytuacja, w której jeszcze przed końcem kadencji obecnego sejmu surowce odrabią znaczącą część strat poniesionych podczas bessy.

fot. / / Bankier.pl

Wówczas problem podatku od kopalin stałby się mniej palący, politycy przetrwaliby najtrudniejsze i pojawiłaby się pokusa do porzucenia tematu. Mimo wszystko nie jest to najlepszy scenariusz. Wprawdzie na krótką metę problem by zniknął, jednak źle skonstruowany podatek pozostałby w niezmienionym kształcie i nie tylko wciąż wypychałby KGHM poza Polskę, ale także stanowił zagrożenie przy kolejnym załamaniu cen surowców. 

Reforma wydaje się więc konieczna nawet wówczas, gdy surowce zaczną drożeć. Nie chodzi o obniżenie podatku, a o zmianę sposobu naliczania. Rząd wprawdzie wydaje się zmierzać w tym kierunku, zajmuje mu to jednak zaskakująco dużo czasu. Niestety, patrząc na historię obietnic związanych z "kagiemnym", pytanie zaczyna powoli z "kiedy" zmieniać się na "czy w ogóle". 

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~AkcjonariuszKGHM
Hmm.. Nic tylko mydlenie oczu... (mam na myśli postawę Ministerstwa Finansów)....
~Artur
Podatek i osłabienie chińskiej gospodarki /spadek skupu polskiej miedzi/ spowodował, że puki co zrezygnowałem w kupowanie "papierów" tej firmy. Jestem jeszcze młody więc poczekam na lepsze czasy.
~leszek
KGHM jest własnoscią narodu / a nie mniejszych i większych gracze giełdowych czy super opłacanej załogi /, bo to POLSKI naród całe dziesięciolecia miliardami finansował tę inwestycję kiedy w Polsce nikomu o giełdzie się jeszcze nie sniło. Podatek nakładany na KGHM jest ZA NISKI, winien być 2 - 3 krotnie wyższy. Tak jak Rosja nakłada KGHM jest własnoscią narodu / a nie mniejszych i większych gracze giełdowych czy super opłacanej załogi /, bo to POLSKI naród całe dziesięciolecia miliardami finansował tę inwestycję kiedy w Polsce nikomu o giełdzie się jeszcze nie sniło. Podatek nakładany na KGHM jest ZA NISKI, winien być 2 - 3 krotnie wyższy. Tak jak Rosja nakłada podatek na ropę i gaz Polska winna nakładać podatek na miedź i srebro !!
~marek
niech zarżną podatkami kurę , która znosi złote jaja to z tej narodowej własności będzie gówno .
~lelo
Dzięki giełdzie KGHM miał szansę na rozwój
~bankierr
W sumie: rządy PO-Tuska i spadek cen miedzi na świecie załamały kurs KGHM. Pierwsze to decyzja POlityczna, drugie jest problemem całej branży w świecie - zapewne cyklicznym.
~Henry
Czy zauważyłeś Waść , że rządów PO-Tuska już nie ma .
~zenek
Podatek miedziowy jest słuszny : dzięki niemu polacy dokładają do górnictwa jako całosci co roku nie 15 miliardów złotych tylko 13,5 milarda złotych.
Wie o tym również rząd Szydło / na tyle się ten " rząd jeszcze oreintuje " dlatego jest jak jest.
~lelo
Zawieszenie podatku przyniosłoby same korzyści dla wszystkich,zyskałyby OFE,czyli przyszli emeryci,oszczędzający we wszelkich maści funduszach,inwestorzy giełdowi,zyski w formie podatku wróciłyby do skarbu państwa

Powiązane: Podatek od kopalin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki