Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wezwał w piątek mieszkańców państw Zatoki Perskiej by trzymali się co najmniej 500 metrów od miejsc, w których przebywają amerykańscy żołnierze. Według IRGC część personelu wojskowego USA została przemieszczona do cywilnych budynków.


- Wzywamy ludność krajów, w których stacjonują wojska amerykańskie do natychmiastowego odsunięcia się na odległość 500 metrów od ich kryjówek, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo – przekazał IRGC w oświadczeniu wyemitowanym w państwowej telewizji irańskiej.
Zdaniem IRGC amerykańscy żołnierze opuścili bazy i działają z tajnych lokalizacji - podał emigracyjny portal Iran International.
Sugestie, że żołnierze USA stacjonują poza bazami pojawiły się ze strony władz Iranu już wcześniej. W pierwszych dniach wojny, rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem, siły irańskie ostrzelały m.in. hotel Fairmont The Palm w Dubaju.
Iran odpowiedział na rozpoczęcie działań wojennych ostrzałem celów w sąsiednich krajach - Bahrajnie, Kuwejcie, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze, a także Jordanii i Iraku. Choć władze Iranu utrzymywały, że atakują amerykańskie bazy i instalacje militarne, w krajach ucierpiały lotniska, elektrownie i odsalarnie. (PAP)

os/ ap/































































