Otrzymane od komornika postanowienie o bezskutecznej egzekucji jest najczęściej traktowane przez wierzycieli jako koniec drogi windykacyjnej, tj. ostateczne potwierdzenie niewypłacalności dłużnika. W rzeczywistości z niewypłacalnością bywa różnie, a kluczowym dla sprawy elementem jest profesjonalizm i zaangażowanie organu egzekucyjnego.
Czy postanowienie o bezskutecznej egzekucji faktycznie kończy już drogę windykacyjną i zamyka szansę na odzyskanie należności? Zdecydowanie nie. Trzeba jednak mierzyć siły na zamiary i brać pod uwagę rachunek ekonomiczny. Jeżeli wierzytelność jest niskonominałowa, zasadniejsze będzie poprzestanie na odzyskaniu podatku VAT i skupieniu się na dalszym prowadzeniu swojej działalności. W przypadku wierzytelności o sporej wartości, nie należy spisywać ich na straty.
Różne oblicza komornika
Bezskuteczność w odzyskaniu długu może wynikać z nieudolnych działań organu egzekucyjnego. Wierzyciele, dla których windykacja nie jest podstawowym przedmiotem działalności, najczęściej kierują sprawy do „rewirowego” komornika. Ma to pewne uzasadnienie. Komornik ten będzie miał do dłużnika najbliżej, więc koszty będą mniejsze. Z racji bliskości może mieć także większą wiedzę na temat dłużnika. Takie rozwiązanie ma jednak słabe punkty, szczególnie gdy trafimy na mniej zaangażowane kancelarie. Wielokrotnie zdarzają się sytuacje, kiedy wyraźnie można dostrzec, że dłużnik z komornikiem są ze sobą w bardzo dobrych relacjach, a komornik wręcz dba o to, aby dłużnik nie był zbytnio obciążony egzekucją. Pojawia się pytanie: jaki ma w tym interes? Przede wszystkim święty spokój. Nie każdy lubi stresujące sytuacje, a praca komornika często bywa trudna. Łatwiej umówić się z dłużnikiem, że ten wpłaci tysiąc złotych raz w miesiącu, przez co wierzyciele muszą czekać w kolejce na powoli spływające pieniądze, ale sam komornik może już spać spokojnie.
Komornika można wybrać
Prowadzenie kancelarii komorniczej to biznes jak każdy inny. Oczywiście obwarowany szeregiem przepisów prawa, ale wymogi formalne nie zagwarantują zmysłu organizacji oraz zaangażowania w pracę, ani wizji tego, co i jak chce się zrobić. Kluczowe dla sprawnego i rzetelnego procesu egzekucji jest więc wybranie odpowiedniej kancelarii komorniczej, która poprowadzi egzekucję. Wielu wierzycieli, na co dzień nie zajmujących się windykacją nie zdaje sobie sprawy, że Ustawa o Komornikach Sądowych i Egzekucji pozwala wierzycielowi na wybór dowolnego komornika z terenu Rzeczpospolitej Polskiej, o ile egzekucja nie będzie prowadzona z nieruchomości. Warto przed skierowaniem sprawy do organu egzekucyjnego poświęcić nieco czasu na wybór, który da nam większą szansę na to, że należności zostaną odzyskane. Przeprowadzając proces windykacyjny współpracuje się różnymi komornikami, niektórzy będą z zaangażowaniem podchodzić do swojej pracy, innych trudno byłoby określić mianem profesjonalisty.

Zaangażowanie osobiste
Niestety nie zawsze wybór komornika spoza rejonu będzie możliwy i zasadny. Wszystko musi się opłacać z ekonomicznego punktu widzenia, więc czasem będziemy skazani na „rewirowego” komornika. Pamiętajmy wówczas, że Kodeks Postępowania Cywilnego daje wierzycielowi sporo możliwości do nadzorowania procesu egzekucji, np. wnioskowania o kolejne czynności, tak więc dobrze jest być aktywnym. W ten sposób zwiększamy szanse na odzyskanie należności. Pozostawiając sprawę własnemu biegowi, narażamy się, że trafi ona w tryby machiny egzekucyjnej. Oznacza to, że będzie jedną z kilkudziesięciu tysięcy spraw i najprawdopodobniej skończy się bezskuteczną egzekucją.
Pamiętajmy o długach
Niestety, może się także tak zdarzyć, że choć egzekucja była poprowadzona w sposób wzorowy, okazała się bezskuteczna. Nawet jeśli osobiście uczestniczyliśmy w czynnościach i dopilnowaliśmy, aby wszystkie drogi odzyskania należności zostały wykorzystane, nie zawsze udaje się odzyskać dług. Nawet wtedy nie oznacza to definitywnego zakończenia sprawy. Powinniśmy pamiętać, że mamy w praktyce 10 lat na ponowne wszczęcie egzekucji. Warto co jakiś czas przeglądać portfel wierzytelności obarczonych bezskuteczną egzekucją i weryfikować status naszego dłużnika. Często zdarza się, że po jakimś czasie ponownie wznawia tę samą lub inną działalność gospodarczą. Można wtedy ponownie wszcząć egzekucję i spróbować odzyskać swoje pieniądze.
Uniki dłużników
Pozostaje jednak grupa dłużników, którzy pomimo umarzanych przez komornika egzekucji, świetnie sobie radzą, prowadząc dalej działalność. W jaki sposób? Sztukę ukrywania swojego majątku doprowadzili do perfekcji, obracają tylko gotówką, stosują różne uniki. Nie oznacza to wcale, że sprawa musi być stracona. Należy szukać innych środków prawnych, aby dłużnikowi utrudnić prowadzenie działalności i tym sposobem skłonić go do spłaty długu. Bezwzględnie trzeba go wpisać do wszelkich rejestrów dłużników oraz próbować przeprowadzić postępowanie w celu orzeczenia zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. Prawo daje tutaj pewne możliwości, choć w takich sytuacjach jest już potrzebna głębsza wiedza i doświadczenie, w związku z czym może nie obyć się bez pomocy podmiotów wyspecjalizowanych w odzyskiwaniu należności.
A może na giełdę?
Giełda wierzytelności może być skutecznym narzędziem wspomagającym odzyskiwanie należności. Nazwa giełda wskazuje, iż wierzytelności są na niej umieszczane z zamiarem sprzedaży. Najczęściej jednak działanie to jest narzędziem mającym na celu wywarcie dodatkowej presji na dłużnika, który świadom tego, że informacje na temat jego zadłużenia są szeroko dostępne, chętniej zdecyduje się podjąć rozmowy z wierzycielem i należność spłacić. Oczywiście, aby działania takie mogły być skuteczne, giełda musi być wysoko pozycjonowana i jak najłatwiej dostępna.
Większość firm zajmujących się windykacją posiada na swoich stronach internetowych giełdy wierzytelności. Wpisując w popularnych wyszukiwarkach internetowych dane dłużnika, można łatwo do takich informacji dotrzeć. W dzisiejszych czasach, kiedy pozyskiwanie jakichkolwiek informacji zaczynamy od przeglądania treści zawartych w internecie, może być to coraz bardziej użyteczne narzędzie. Kiedy sprawdzamy potencjalnego kontrahenta, to jeżeli jego wierzytelność znajduje się na jednej z giełd wierzytelności, bez problemu trafimy na taką informację. I nie ma się co oszukiwać - nie będzie to dobry znak. Z tego powodu dłużnicy, którym zależy na reputacji, a finanse im na to pozwalają, postarają się problem rozwiązać.
Wymiana długów
Umieszczając informacje na giełdzie wierzytelności, warto zadbać o jej rzetelność, aktualizować wartość zobowiązania i mieć przekonanie o zasadności roszczenia, aby uniknąć ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej. Czasem zdarza się też, że giełda faktycznie spełnia rolę, do której wydawać by się mogło została powołana, czyli dochodzi do transakcji kupna-sprzedaży wierzytelności wystawionych na giełdzie, ale nie są to zbyt częste przypadki. Tym niemniej, dla niektórych kuszącą propozycją jest zakup wierzytelności dotyczących podmiotu, którego samemu jest się dłużnikiem. Trzeba pamiętać, że wierzytelności kupujemy często sporo poniżej ich nominalnej wartości, co po późniejszym skompensowaniu po wartości nominalnej pozwala nam stwierdzić, że zrobiliśmy dobry interes. Czasem też sam dłużnik zgłasza się zapytując o cenę wierzytelności, próbując tym samym dowiedzieć się na jakie ustępstwa ze strony windykatora może liczyć.
Specyfika polskiego rynku
Na naszym rynku nie mamy wiodących portali prowadzących giełdy wierzytelności. Występuje spore rozproszenie, co wynika w głównej mierze z tego, że w interesie wierzyciela jest jak najszybsze dotarcie do dłużnika, aby jako pierwszy mógł egzekwować należność. Wiadomo, że im więcej podmiotów w tym samym czasie będzie dochodziło swoich roszczeń, tym mniejsze szansa każdego z nich na zaspokojenie całego roszczenia. Windykacja to zawsze walka o to, aby w dochodzeniu należności być pierwszym w kolejce i mieć jak najmocniejsze atuty w ręku. Podsumowując, giełda wierzytelności może być dodatkowym narzędziem wspomagającym proces windykacyjny. Być może jej waga będzie rosła, ale na chwilę obecną nie należy jej przeceniać. Może pomóc, ale nie zastąpi podstawowych elementów dochodzenia należności, nie stanie się też platformą masowych transakcji kupna-sprzedaży wierzytelności.
Reasumując, umorzenie egzekucji z uwagi na bezskuteczność nie oznacza braku możliwości odzyskania należności. Czasem faktycznie bardziej może się opłacać nieangażowanie dalszych środków i czasu. Tutaj każdy wierzyciel musi sam dokonać oceny sytuacji. Niemniej wielu specjalistów od windykacji z pewnością potwierdzi, że saldo odzyskanych wierzytelności, w których wcześniej umorzono postępowanie z uwagi na bezskuteczność, jest na tyle wysokie, że nie warto rezygnować. Tym bardziej, że wiele wyspecjalizowanych firm oferuje usługi windykacji takich spraw bez obciążania klienta kosztami, rozliczając się jedynie z odzyskanych należności. Inna opcja to skorzystanie z ofert zakupu takich wierzytelności oraz ich sprzedaż. Trzeba się liczyć z tym, że w takim wypadku cena będzie bardzo niska, natomiast przynajmniej część środków zostanie odzyskana.
Wojciech Głodny, Prokurent w Pragma Inkaso SA






























































