Bank centralny Nowej Zelandii zaskoczył rynek obniżką stopy procentowej z 2,50% do 2,25%, czyli najniższego poziomu w historii. Uzasadnieniem dla cięcia stóp była niska inflacja i najniższe od 22 lat oczekiwania inflacyjne.


Oficjalna stopa gotówkowa (OCR) została ścięta o 25 punktów bazowych, do 2,25%. To najniższa stawka od 30 lat. Czyli od roku 1986, odkąd Bank Rezerw Nowej Zelandii (RBNZ) ustala oprocentowanie gotówki.
Decyzja RBNZ zaskoczyła większość ekonomistów. 17 z 21 ekspertów ankietowanych przez agencję Reuters oczekiwało utrzymania stóp bez zmian po tym, jak w 2015 roku bank centralny Nowej Zelandii obniżył koszty kredytu czterokrotnie, łącznie o 100 pb. Ostatnia obniżka (o 25 pb.) miała miejsce w grudniu 2015 r. Tylko czterech ekonomistów prognozowało cięcie stóp podczas marcowego posiedzenia.
„Polityka pieniężna nadal będzie łagodna. Dalsze poluzowanie polityki może być wymagane, aby przyszły poziom inflacji znalazł się pośrodku celu” - zapowiedział kolejne obniżki stóp prezes RBNZ Graeme Wheeler. Bank centralny Nowej Zelandii stawia sobie za cel utrzymanie inflacji w przedziale od 1% do 3% rocznie w średnim terminie.
Tymczasem w styczniu inflacja CPI w Nowej Zelandii wyniosłą zaledwie 0,1% rdr i była najniższa od 17 lat, a poziom oczekiwań inflacyjnych osiągnął 22-letnie minimum.

Mimo marcowego cięcia stopy procentowe w Nowej Zelandii są jednymi z najwyższych w krajach rozwiniętych. Dla porównania, główna stopa procentowa w Australii wynosi 2%, w strefie euro 0,05%, w Wielkiej Brytanii 0,5%, w Japonii -0,1%, w USA waha się w przedziale od 0,25% do 0,50%, a w Szwajcarii jest ujemna i wynosi -0,75%.




























































