To kolejny dowód na to, że administracja niemiecka nie tylko rozsądnie podchodzi do kwestii misji poszczególnych urzędów, ale także szanuje niemieckiego podatnika. W Polsce mamy bardzo wysokie bezrobocie – w listopadzie przekroczyło 12,1%.
Jednocześnie praktycznie w każdym mieście znajdują się Powiatowe Urzędy Pracy, które często są jednymi z ważniejszych pracodawców w regionie. W wojewódzkich i powiatowych urzędach pracy w Polsce w 2010 roku pracowało ok. 24 tys. osób. Eksperci, w tym często sami pracownicy PUP-ów są zdania, że ich praca powoli przestaje polegać na pośredniczeniu pomiędzy pracodawcą, a potencjalnym pracownikiem.
Rola urzędnika z PUP często ogranicza się do wypełniania niezbędnych dokumentów dla osób zgłaszających się po ubezpieczenie zdrowotne. Szacuje się, że ok. 1/4 „klientów” PUP-ów to osoby uchylające się od podjęcia legalnej pracy – w rzeczywistości albo nie są zainteresowani pracą, np. „gospodynie domowe” albo pracują na czarno. Stąd wielu analityków postuluje, aby rząd rozważył całkowitą likwidację PUP-ów, skoro ich zadania z powodzeniem mogłyby realizować prywatne agencje pośrednictwa pracy.
Łukasz Piechowiak, Bankier.pl



























































