REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nie tylko sejmowa pensja. NIK sprawdził, na czym zarabiają parlamentarzyści

2023-06-26 10:00
publikacja
2023-06-26 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

NIK, która kontrolowała wykonanie budżetów wszystkich kancelarii najważniejszych instytucji, ustaliła, że zarobki posłów są o blisko 1/5 wyższe niż na papierze - dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

Nie tylko sejmowa pensja. NIK sprawdził, na czym zarabiają parlamentarzyści
Nie tylko sejmowa pensja. NIK sprawdził, na czym zarabiają parlamentarzyści
/ Sejm RP

W 2022 roku posłowie dostawali uposażenie w średniej wysokości 15211,5 zł, czyli o prawie 2,4 tys. zł więcej, niż wynikałoby z rozporządzenia prezydenta z zeszłego roku, który zapewnił nim wysokie podwyżki ludziom władzy - wynika z ustaleń NIK, które opisuje "Rzeczpospolita".

Dlaczego? Odpowiedzią na to pytanie jest rozbudowany system dodatków. Kto ile dodatku dostaje? Otóż:

  • 20 proc. dodatku dla przewodniczących komisji,
  • 15 proc. dla zastępców przewodniczących komisji.
  • 10 proc. dla członków komisji Unii Europejskiej, ds. służb specjalnych, ustawodawczej i finansów. Dodatkowo członkom komisji finansów należy się dodatek 15 proc. podczas prac nad projektem ustawy budżetowej, tyle sam dostają też posłowie reprezentujący Sejm przed TK.
  • 10 proc. dla szefów podkomisji stałych

"Rzeczpospolita" zauważa, że liczba podkomisji stałych rośnie lawinowo od 2022 roku, za to frekwencja w nich jest bardzo słaba: większość z nich zbiera się raz na 4 miesiące, kilka raz lub wcale. A dodatek się należy.

Jednak sprawa naprawdę głośna stała się kilka miesięcy temu dzięki pracy Radka Karbowskiego, aktywisty analizującego dane dotyczące polityki i autora portalu SkrotPolityczny.pl. Z jego analizy wynika, że w 2022 roku działało 60 stałych podkomisji sejmowych, których każdy z przewodniczących otrzymywał 1,3 tys. zł brutto miesięcznie. Oznacza to, że te podkomisje w 2022 roku kosztowały nas około miliona złotych - czytamy.

KaWa

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
kozeraz
Rządzący doprowadzili do tego, że nieudacznik uważa pracujących za frajerów. Politycy i ich członkowie rodziny, kumple są bardzo wszechstronni. Znają się na wszystkim… na mediach…sporcie, zdrowiu, na energii, na paliwach…. Politycy mają w naturze, że idą po władzę i na urzędy, by załatwiać interesy własne, swoich kumpli i rodziny.Rządzący doprowadzili do tego, że nieudacznik uważa pracujących za frajerów. Politycy i ich członkowie rodziny, kumple są bardzo wszechstronni. Znają się na wszystkim… na mediach…sporcie, zdrowiu, na energii, na paliwach…. Politycy mają w naturze, że idą po władzę i na urzędy, by załatwiać interesy własne, swoich kumpli i rodziny. Posadki w urzędach, spółkach państwowych, komisjach, fundacjach... nagrody, odprawy, ustawiane przetargi… służbowe samochody i mieszkania, ochroniarze. Żaden polityk nie pomoże nam bardziej niż sami możemy sobie pomóc. Politykom zależy na utrzymaniu nas w ciemnocie finansowej. Czytaliście ksiązke pt. Emerytura nie jest Ci potrzebna? Pokazuje jak uniezależnić się finansowo, zbudować sobie finansową wolność z dochodami co miesiąc, duży majątek, wyjść spod wpływu rządzących i być wolnym od ich starań dla mojego dobra.
mirek6504
Piergozyn szykuje się na Warszawę!! Muszę mieć kasiore aby w razie czego uciekać w ciche i bezpieczne miejsce i z czego żyć no przecież Sasin z jego tusza nie pojedzie do Niemca zbierać szparagi
bgiem
Czemu nie podacie ile zarabiają posłowie jako tzw. "całkowity ślad węglowy" czyli sumarycznie z rodziną w SPP, samorzadach itp.
vacarius
Powinniśmy pytać ile dorabiają ich rodzinki w orlenie i inych spółkach skarbu panstwa. Bo dieta nie jest zbyt duża. Dziś to mniej niż zarabia lekaż. W latach 90 mieli 3-4 razy tyle co lekarz.
polonu
w ten sejm to tak powinno coś pierdyknąć aby śladu nie zostało , inflacja by spadła kilka procent .
carlito1
A czy łapówki oj.. sorryy dowody wdzięczności też się liczą?
polityka_to_nie_ekonomia
Ja bym poszedł dalej i posprawdzał jeszcze ile razy te komisje się spotykały na zebraniach i czy cokolwiek z tego wynikało. Jeśli nie to kasa do oddania plus odsetki.
Pełną patologią są natomiast koneksje i znajomości, które są u nas prezentowane jako norma tyle tego jest (teść/zięć to nie rodzina, można zatrudniać...). Taka sama
Ja bym poszedł dalej i posprawdzał jeszcze ile razy te komisje się spotykały na zebraniach i czy cokolwiek z tego wynikało. Jeśli nie to kasa do oddania plus odsetki.
Pełną patologią są natomiast koneksje i znajomości, które są u nas prezentowane jako norma tyle tego jest (teść/zięć to nie rodzina, można zatrudniać...). Taka sama sytuacja nagłośniona na zachodzie czy w Japonii kosztowałaby polityka karierę. U nas niektórzy przyklaskują temu, że zaradny, dba o swoich.

Powiązane: Zarobki i majątki polityków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki