REKLAMA

Nie spłaciłeś karty, tracisz dostęp do plików – kontrowersyjne praktyki Apple

Michał Kisiel2021-03-04 11:58analityk Bankier.pl
publikacja
2021-03-04 11:58
apple.com

Apple Card miała być przykładem „karty kredytowej 2.0”. Przygotowany wspólnie z Goldman Sachs projekt pokazuje jednak, że zawierzenie swoich finansów technologicznemu gigantowi może mieć nieprzewidziane konsekwencje.

Na początku marca swoje spotkanie z nietypowymi praktykami windykacyjnymi Apple opisał na blogu jeden z użytkowników Apple Card – Dustin Curtis. Pierwszym sygnałem zbliżających się problemów był brak możliwości zaktualizowania aplikacji na laptopie MacBook. Amerykanina powitał tam komunikat o wyłączeniu konta użytkownika.

Kolejnego dnia działać przestała usługa Apple Music, zarówno na komputerze, jak i na telefonie (również Apple). Następnie użytkownik stracił możliwość synchronizowania swojego kalendarza oraz dostęp do plików w chmurze (iCloud). Dustin zadzwonił do obsługi klienta Apple, ale konsultant nie był w stanie zidentyfikować źródła problemów. Po kilku dniach oczekiwania, podczas następnej rozmowy, pracownik obsługi klienta wspomniał o karcie kredytowej Apple. Nie był jednak w stanie podać szczegółów.

W trakcie kolejnych zakupów Dustin próbował użyć Apple Card, transakcja została jednak odrzucona. W aplikacji towarzyszącej kredytówce widniała informacja o przekroczeniu limitu kredytowego. To naprowadziło dociekliwego użytkownika na ślad źródła problemów. Okazało się, że kluczowe znaczenie miała zmiana numeru rachunku bankowego dokonana w styczniu. Z rachunku tego pobierana była automatycznie spłata karty kredytowej.

Ważne odkrycie - transakcje z Apple traktowane są szczególnie

Jak się okazało w trakcie dalszego dochodzenia, Dustin zakupił MacBooka Pro. Kwota za zakup obciążyła kartę Apple. Transakcje tego typu (gdzie akceptantem jest Apple) traktowane są w specjalny sposób. Jeśli wystąpi nawet kilkudniowe opóźnienie w spłacie, firma blokuje konta powiązane z urządzeniem. Pechowy posiadacz karty otrzymał powiadomienie mailowe o tym fakcie, którego w zamieszaniu nie odczytał. Treść wiadomości zawierała jednak błąd, który mógł prowadzić do zignorowania ostrzeżenia – odnosiła się, z niewiadomych powodów, do zakupu telefonu, a nie komputera.

Rozwiązanie problemu zajęło kilka kolejnych dni. Konieczny był kontakt z Goldman Sachs, czyli bankiem obsługującym rachunek kredytowy. Firma Apple, by przywrócić dostęp do kont, potrzebowała kilku kolejnych dni.

Incydent, chociaż zapewne wyjątkowy, ma kilka interesujących elementów. Wynika z niego po pierwsze, że Apple prowadzi działania windykacyjne na rzecz Goldman Sachs (wydawcy karty kredytowej). Za kontrowersyjną można uznać także formę wywierania nacisku na dłużnika – dane klienta są „trzymane jako zakładnik” do czasu uregulowania zobowiązania.

Przypomnijmy, że wkrótce po starcie Apple Card projekt wzbudził kontrowersje innego typu. Jeden z użytkowników karty wskazał na dyskryminujące praktyki w ocenie zdolności kredytowej, gdy jego żonie (posiadającej wyższy scoring kredytowy i dochody) zaproponowano limit o 90 proc. niższy niż jemu.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
jas2
Aaaaaa, wyższy scoring... Hmmm... Czy to, to samo co scyzoryk?
glowny_analityk_bankier_pl
"I sprawia, że wszyscy:
mali i wielcy,
bogaci i biedni,
wolni i niewolnicy
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło
17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia -
imienia Bestii
lub liczby jej imienia."

Słuchajcie dalej telewizji, radia a w internecie czytajcie
"I sprawia, że wszyscy:
mali i wielcy,
bogaci i biedni,
wolni i niewolnicy
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło
17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia -
imienia Bestii
lub liczby jej imienia."

Słuchajcie dalej telewizji, radia a w internecie czytajcie portale dla masy + wpisy troli niezgody którzy sieją nienawiść pod każdym tematem.
To się dzieje na waszych oczach.
blablak
Tak. Istnieją na świecie idioci, którzy bez wahania powierzą kontrolę nad całym swoim życiem jednej firmie.
pn300
Dlatego nie kupuję nadgryzionych.
dziki_losos
Od początku o to chodziło - dane jako zakładnik gwarancją skutecznej windykacji :D
qwertas
Dlatego nigdy bym nie łączył bankowości z innym dostawca niż bank. Old is gold i nie warto, jak widać mieć karty kredytowej od dostawcy telefonów i komputerów.
lorelie
Ha ha tego chcemy !a potem bez paszportu covid brak podróży :) a potem... Duże koncerny nie będą płacić podatków :) a potem będą cenzurować wpisy jak Interia :) a potem.. będą wyłączać niepoprawne z ich linią profile zarówno polityków jak i innych ludzi. Brawo !
blablak
No pacz, potrafisz jednak napisac cos z czym sie zgodze xD

Powiązane: Apple

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki