Zespół pracowników pracuje tym lepiej, im ma wyraźniej określone cele i jasną sytuację zawodową. Duże znaczenie w poprawie jakości pracy mają także elementy związane z komunikacją personalną wewnątrz zespołu. Nie wszystko da się jednak wypracować w czasie codziennej marszruty i czasem trzeba poszukać nieco bardziej wyszukanych sposobów, aby zgrać ze sobą zespół. Imprezy integracyjne wcale jednak nie muszą być kojarzone tylko z pierwszym członem swojej nazwy, bo różnych możliwości integracji pracowników nie brakuje i z roku na rok pojawia się ich coraz więcej. Oprócz funkcji poprawiającej komunikację mogą pełnić także i tę katalizującą nieuniknione wśród pracujących razem ludzi spory.
Zintegruj się i naucz
Bardzo dobrym pomysłem jest integrowanie pracowników, które oprócz walorów poprawy jakości kontaktów interpersonalnych, prowadzi również do polepszenia ich umiejętności. Integrować można się od pewnego czasu, np. poprawiając swoje umiejętności za kółkiem. O ile same zajęcia teoretyczne nie są zwykle ciekawe, o tyle już jazdy na autodromach dużo bardziej. Wiele ze szkół doskonalenia techniki jazdy oferuje ponadto możliwość skorzystania z mniej typowych, a często bardzo fajnych pojazdów. Sportowe fury z tylnym napędem, szczególnie wtedy, gdy zespół składa się w większości z mężczyzn, potrafią doskonale zintegrować towarzystwo i dać mu możliwość snucia różnych opowieści nie tylko podczas wieczornego ogniska, ale to niejedyna możliwość. Dużą frajdę mogą sprawić także imprezy integracyjne z pojazdami terenowymi, które jeżdżąc w prawdziwym off-roadowym terenie, czasem wymagają dużego zaangażowania, bo np. trzeba wykaraskać się nimi z brodów wodnych itp. Tego typu imprezy wymagają nie tylko chętnego zespołu, ale także zgody każdego z uczestników, jednak mogą dać niezapomniane wspomnienia i zgrać ludzi ze sobą, chociażby dlatego, że podczas przepraw muszą oni ze sobą współpracować. Wytwarza to wiele mechanizmów, które mogą zostać potem użyte w realnym świecie, poza tym sporo mówią o danym człowieku.
Ekstremalnie uważni
To samo teoretycznie powiedzieć można o wszelkich grach zespołowych, w które można zaangażować pracowników na imprezie lub bardziej wyjeździe integracyjnym. Jak twierdzą osoby odpowiedzialne w firmach za polepszanie kontaktów interpersonalnych, ważne jest, aby nie przegiąć. Ekstremalne gry nie zawsze mają przełożenie na firmową rzeczywistość, bo co z tego, że ktoś nie potrafi np. przejść jakichś wymyślnych torów przeszkód, skoro jest doskonałym fachowcem w swojej dziedzinie. Przed wyborem konkretnej zabawy warto więc zasięgnąć opinii samych zainteresowanych, którzy pewnie chętnie odpowiedzą na pytanie, czy dana forma zabawy im odpowiada. Zresztą przecież wcale nie trzeba uciekać się do rozwiązań ekstremalnych, jest wiele ciekawych sposobów, aby pracownicy rywalizowali i/lub współpracowali ze sobą w bezpieczny sposób. W tym miejscu zróbmy jednak jeszcze jedno zastrzeżenie – muszą to być sposoby dla nich akceptowalne, zarówno pod względem zajmowanego stanowiska, jak i wieku, płci itp. itd.

Ważny jest klucz
Jednodniowe imprezy również mają sens i aby zintegrować pracowników, wcale nie trzeba wyjeżdżać z nimi na tydzień w jakiś urokliwy zakątek Polski. Warto dobrze poznać grupę i dostosować do jej możliwości i wymagań nawet jednodniowa ofertę. Jeżeli nasi pracownicy mają małe dzieci – a z pewnością tak jest, można zorganizować coś, co będzie atrakcyjne dla ich pociech, wszak sami bardzo często szukają dla nich rozrywek właśnie w weekendy. Kiedyś popularne były kolonie pracownicze – rzecz niestety już niekultywowana, a naszym zdaniem dość sensowna. Prowadzi ona bowiem do tego, że oprócz grupy pracowników poznają się także między sobą ich żony, mężowie i dzieci. To zwykle dobrze, ale tak naprawdę nie należy zbyt często łączyć tych dwóch światów, pewnie dlatego popularność tego typu wyjazdów mocno ostatnio spadła.
Ciemna strona sympozjów
Oczywiście oprócz zorganizowanych form wspólnego wypoczynku i integracji istnieje bardzo dużo imprez typowo imprezowych. Wyjazdy tego typu powiązane zwykle z ogniskiem i poczęstunkiem alkoholem są na porządku dziennym w wielu firmach. W sumie nie polecamy ich, bo prowadzą do niezbyt zdrowych mechanizmów i mogą powodować, że pewne relacje i wymiana opinii będzie możliwa w przyszłości tylko po odpowiedniej dawce alkoholu. Nie można także przeceniać tego, że tak naprawdę nie są one wentylem bezpieczeństwa, a w wielu sytuacjach prowadzić mogą, wręcz przeciwnie, do zaostrzenia pewnych konfliktów, które przecież są nieuniknione wśród grupy pracujących razem ludzi. Jeżeli więc jedyną formą imprezy integracyjnej, którą akceptują wasi pracownicy, jest właśnie prawdziwa impreza, w ogóle zrezygnujmy z jej organizowania, a za zaoszczędzone pieniądze dofinansujmy kolonie potrzebujących dzieci. Naszym zdaniem to drugie dużo bardziej poprawi morale w firmie niż alkohol i ewentualne pijackie burdy na wyjeździe (a o tych ostatnich niejednokrotnie słyszeliśmy od uczestników tego typu wyjazdów integracyjnych).
Niestety, niemierzalne
Poprawiliśmy sobie humor dobrą imprezą integracyjną? Super, ale teraz przyszedł czas na ocenę jej sensu. I tu zaczynają się schody, bo brakuje skutecznych narzędzi, aby ocenić, czy dany wyjazd przyniósł jakieś korzyści wpływające na poprawę jakości stosunków między pracownikami. Teoretycznie możemy co prawda założyć, że jeżeli po wyjeździe pracują wydajniej, miał on sens, ale przecież w integracji nie o wydajność chodzi i te dwie zmienne raczej są niezależne. Innym sposobem jest zapytanie samych pracowników, co myślą o poprawie jakości ich komunikacji społecznej w firmie po imprezie integracyjnej. To już jest bardziej mierzalne, ale wymaga przygotowania odpowiednich narzędzi – ankiet. I tu pojawia się kilka pułapek, bo bez znajomości przedmiotu bardzo łatwo jest stworzyć ankiety z pytaniami sugerującymi odpowiedź, nie mówiąc już o tym, co może udać nam się zmierzyć. Naszym zdaniem istnieje niestety spore ryzyko, że z takiego badania dowiemy się tylko, czy naszym pracownikom podobała się impreza integracyjna i czy chcieliby ją jeszcze powtórzyć, zamiast tego, czy przyniosła ona dobry skutek. Ale wcale nie oznacza to, że nie warto organizować tego typu wydarzeń.
Adam Włodarz
Zobacz też:
» Co można, a czego nie można finansować z funduszu socjalnego?
» Uwaga na imprezy integracyjne! Trzeba zapłacić podatek, nawet jeśli nie wzięło się w niej udziału
» Firmowe jubileusze a podatek dochodowy
» Co można, a czego nie można finansować z funduszu socjalnego?
» Uwaga na imprezy integracyjne! Trzeba zapłacić podatek, nawet jeśli nie wzięło się w niej udziału
» Firmowe jubileusze a podatek dochodowy































































