REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polityczna wojna o kryptowaluty. Nawrocki znów wetuje, Domański oskarża

2026-02-12 22:46, akt.2026-02-13 07:13
publikacja
2026-02-12 22:46
aktualizacja
2026-02-13 07:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek po raz drugi ustawę o rynku kryptoaktywów. "Złe prawo przegłosowane nawet 100 razy, ciągle pozostaje złym prawem" - wskazał w uzasadnieniu. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański komentując tę decyzję podkreślił, że to jednoznaczne wzięcie politycznej odpowiedzialności za straty oszukanych Polaków. 

Polityczna wojna o kryptowaluty. Nawrocki znów wetuje, Domański oskarża
Polityczna wojna o kryptowaluty. Nawrocki znów wetuje, Domański oskarża
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

12 lutego prezydent Karol Nawrocki zawetował po raz drugi rynku kryptoaktywów. Jej celem było obudowanie polskim prawem unijnego rozporządzenia MiCA, które reguluje wiele obszarów rynku kryptowalut - m.in. ustanawia nadzór nad spółkami świadczącymi na nim usługi.

Prezydenckiego weta spodziewała się większość naszych rozmówców związanych z branżą cyfrowych aktywów. Rząd naciskał na przyjęcie ustawy w praktycznie niezmienionym kształcie do tego, który Karol Nawrocki odrzucił wcześniej 1 grudnia. Pewne poprawki zgłosiła wprawdzie Polska 2050, ale nie zyskały one poparcia sejmowej większości. Przeszła tylko jedna zmiana obniżająca opłatę nadzorczą.

Drugie weto do ustawy o rynku kryptoaktywów - uzasadnienie prezydenta

- Ponownie zawetowałem ustawę dotyczącą rynku kryptowalut. Otrzymałem po raz drugi projekt praktycznie identyczny jak ten, który wcześniej zawetowałem. Zmieniono jeden detal, nie usunięto zasadniczych błędów. Nie podpiszę złego prawa tylko dlatego, że zostało przegłosowane ponownie przez parlamentarną większość. Złe prawo przegłosowane nawet 100 razy, ciągle pozostaje złym prawem - skomentował Karol Nawrocki w oświadczeniu opublikowanym przez kancelarię prezydenta.

- Jeśli rzeczywiście rządowi zależało na podpisie prezydenta, należało uwzględnić zgłoszone wcześniej zastrzeżenia. Tak się nie stało. W sprawach tak poważnych potrzebna jest odpowiedzialność, a nie legislacyjne przeciąganie liny. Dlatego decyzja mogła być tylko jedna. Drugi raz weto do tego samego złego prawa - powiedział prezydent. 

Wakacje na giełdzie

- Polska powinna przyciągać innowacje, a nie je wypychać, dlatego zapraszam rząd do merytorycznej współpracy przy przygotowaniu nowej ustawy, która zapewni bezpieczeństwo obrotu, jasność podatkową i warunki do rozwoju nowoczesnych technologii. Urzędnicy kancelarii prezydenta są gotowi i merytorycznie przygotowani do takiej współpracy. Możemy zacząć choćby jutro i szybko zakończyć prace nad ustawą - zapowiedział Karol Nawrocki.

Rząd krytykuje decyzję Nawrockiego

Decyzję prezydenta na platformie X skomentował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Podkreślił, że weto to "jednoznaczne wzięcie politycznej odpowiedzialności za straty oszukanych Polaków”.

W podobnym tonie zareagował rzecznik rządu Adam Szłapka. "(...) Prezydent po raz drugi blokuje nadzór nad rynkiem krypto. Jeśli ktokolwiek straci oszczędności przez brak regulacji i kontroli, odpowiedzialność polityczna spada wprost na Pałac Prezydencki” - podkreślił we wpisie na platformie X.

 

Kryptowalutowym spółkom kończy się czas

Polska została ostatnim państwem w Unii Europejskiej, któremu nie udało się przyjąć ustawy zapewniającej stosowanie unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto Assets). Pomimo że prace nad tą ustawą zajęły kilka lat, politycy nie zdążyli z jej uchwaleniem - ani w wyznaczonym terminie do końca 2024 roku, ani nawet do końca 2025 roku.

W opublikowanym 10 lutego stanowisku KNF wskazała, że 1 lipca 2026 roku skończy się ustanowiony przez MiCA okres przejściowy, na mocy którego mogły działać spółki świadczące usługi na rynku kryptowalut przed pozyskaniem licencji. W Polsce przez brak ustawy, zdobycie takiej licencji jest niemożliwe. Nie wyznaczono oficjalnie organu, który miałby je wydawać i nadzorować rynek.

W związku z tym jak ogłosiła KNF 1 lipca wszystkie zarejestrowane w Polsce spółki, które mogły świadczyć w kraju usługi w okresie przejściowym, będą zmuszone zakończyć działalność. Oznacza to de facto likwidację krajowego sektora. Nawet gdyby politykom udało się wypracować kompromis i przyjąć ustawę do 1 marca, na uzyskanie licencji spółki miałyby zaledwie 4 miesiące, co byłoby bardzo trudne do wykonania.

KNF zabiera głos w sprawie kryptowalut. Branża w poczekalni do likwidacji

UKNF publikuje stanowisko, które wyjaśnia, jaki los czeka polskie firmy działające w branży kryptowalut. Czas na dostosowanie do unijnych norm MiCA skończy się 1 lipca i jeśli politycy nie dogadają się w krótkim czasie, rodzimym firmom pozostanie wyprowadzka lub zawieszenie działalności.

W tym samym czasie firmy, które uzyskały licencje w innych krajach Unii Europejskiej mogą za to swobodnie działać w Polsce i coraz szerzej wchodzą na nasz rynek. Rodzime spółki są natomiast zmuszone by rejestrować się zagranicą, czego przykładem jest XTB, który pozyskał odpowiednią licencję na Cyprze. 

"Podczas gdy UKNF żegna polskie firmy kryptowalutowe wczorajszym listem duszpasterskim, łotewski Minister Ekonomii Viktors Valainis osobiście kieruje do nich imienne zaproszenia na Łotwę i wysyła do Warszawy delegację z Lativjas Banka, by je omówić" - skomentował na LinkedIn prawnik Aleksander Wilner. 

Michał Misiura

Źródło:
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
sweetacid1313
Domański nie ujadaj, bo ci założą kaganiec.
samsza
Pan Domański i inni z PO, gdy Morawiecki co rusz zapewniał, że KPO już już będzie, mówili, że jak KPO nie ma to jego wina i się nie nadaje.
Swojej winy tu nie widzą? Dla mnie analogiczna sytuacja, czyli wniosek... to kalizm.
j2oen
Ta sama odrzucona ustawa... :D Robienie dokladnie tego samego z nadzieja ze wynik bedzie inny to podobno najprostsza definicja glupoty. Czyli dzialania Tuska pieknie pasuja do jego wyborcow, on rozumie ze jego elektorat to sklada sie z ludzi glupich...
bankster-kreator
Ja tu nie widzę żadnego problemu wystarczy wprowadzić ustawę która zobowiązuje firmę świadczącą usługi do zapytania każdego użytkownika indywidualnie, czy chce raportowane transakcje w celu bezpieczeństwa czy ich nie chce. Jeśli nie chce to powinno wyskakiwać ostrzeżenie, że na własną odpowiedzialność korzysta z giełdy i może utracić Ja tu nie widzę żadnego problemu wystarczy wprowadzić ustawę która zobowiązuje firmę świadczącą usługi do zapytania każdego użytkownika indywidualnie, czy chce raportowane transakcje w celu bezpieczeństwa czy ich nie chce. Jeśli nie chce to powinno wyskakiwać ostrzeżenie, że na własną odpowiedzialność korzysta z giełdy i może utracić środki. Jeśli wybierze, że chce być raportowany będzie "bezpieczny" i już środków nigdy nie straci...
bankster-kreator
Ciekawe jak ta branża sobie radziła bez regulacji od 2009r. że się tak świetnie rozwinęła? Normalnie paranormal activity.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
bankster-kreator
W takim razie należy zamknąć wszystkie banki bo tam dochodzi do największego prania pieniędzy z wielokrotnymi wyrokami i karami finansowymi za to pranie. Największymi pralnia mi pieniędzy są banki kolego. Nie kartele, nie kryptowaluciarze a banki tak te banki z których płatności korzystasz.
j2oen
ustawy Tuska maja dwa cele. Podstawowy to sciagnac wiecej kasy tak aby mozna je bylo nia choc czesciowo zasypac dlugi przed nadchodzacymi wyborami. Kolejny cel to kontrolowac jaknajwiecej, najlepiej ka w ZSSR aby bylo, ze nie piereniesz bez pozwolenia rzadu. Reszta to sciema dla podonych tobie naiwniakow.
katzpodola
To może zlikwidować banki szwajcarskie to znane sa z prania brudnych pieniedzy
ale-ale
Koalicji O. chodzi wyłącznie o bicie piany na uciechę bezrozumnej gawiedzi.

Powiązane: Kryptowaluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki