Ostatnie dni wakacji i początek września to tradycyjne kolejki w księgarniach i zakupy nowych podręczników. Dla wielu rodziców skompletowanie wyprawki szkolnej wiąże się z dużym wydatkiem finansowym. Potwierdzają to także sprzedawcy. Pani Olga z jednej z siedleckich księgarń mówi Informacyjnej Agencji Radiowej, że zdecydowanie najdroższa jest wyprawka pierwszaka.
Za plecak, zeszyty, kredki, piórnik, bloki, farby, pastele, plastelinę i inne artykuły rodzice zapłacą przeciętnie 200-300 złotych. Gdy do tego dodamy podręczniki, całkowity koszt wyprawki zamyka się w kwocie około 800 złotych.
Sposobem na obniżenie kosztów może być kupno podręczników używanych. "To może być naprawdę znacząca oszczędność sięgająca nawet 40 procent" - przekonuje pani Marta z Centrum Podręczników.
Jednak nie wszyscy rodzice mogą skorzystać z takiej oferty. Od uczniów klas 1-3 wymagane są tzw. boksy, czyli zestawy podręczników połączonych z ćwiczeniami. Używanych podręczników nie kupią również uczniowie klas, w których zmienia się podstawa programowa. W tym roku są to: piąta klasa szkoły podstawowej i druga klasa liceum. Choć - jak usłyszał reporter IAR w jednej z księgarń - w zasadzie zmiany w podręcznikach są kosmetyczne, to każdy uczeń musi się zaopatrzyć w nowe książki.

W najbliższy poniedziałek nowy rok szkolny rozpocznie ponad 4 i pół miliona uczniów oraz 660 tysięcy nauczycieli.
| Ranking kredytów na wyprawkę szkolną | |
| |
IAR/Tomasz Marciniuk/K.P.

































































