REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

SONDAŻNajwięcej przeciwników obecności Polski w UE wśród najmłodszych Polaków

2024-05-29 07:11
publikacja
2024-05-29 07:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Najwięcej przeciwników obecności Polski w Unii Europejskiej jest wśród najmłodszych Polaków - wynika z sondażu przygotowanego przez Opinia24 na zlecenie TOK FM w ramach grantu Parlamentu Europejskiego.

Najwięcej przeciwników obecności Polski w UE wśród najmłodszych Polaków
Najwięcej przeciwników obecności Polski w UE wśród najmłodszych Polaków
fot. Wiola Wiaderek / / Shutterstock

Na pytanie o stosunek do członkostwa Polski w Unii Europejskiej 82,5 proc. ankietowanych określiło się jako zwolennicy tej sytuacji. Przeciwnych przynależności naszego kraju do struktur europejskich jest 12,5 proc. pytanych przez Opinia24.

"Jeśli wyniki sondażu nałożymy na miejsce zamieszkania pytanych, okaże się, że tylko wśród mieszkańców wsi jest nieco mniej zwolenników członkostwa Polski w UE niż w całej populacji - na wsi odsetek ten wynosi 80 proc. Co ciekawe, jeśli chodzi o wiek, to najwięcej przeciwników naszej obecności we wspólnocie jest wśród najmłodszych. Aż 23 proc. pytanych w wieku 18-24 lat określiło się jako przeciwnicy tej idei. W grupie 25-29 lat odsetek ten wyniósł 18 proc." - zaznaczono w opracowaniu badania.

Jeśli chodzi o płeć, to procentowy udział przeciwników członkostwa Polski w UE wyższy jest wśród mężczyzn i wynosi 18 proc. "W kontrze do wspólnoty ustawia się zaledwie 7 proc. kobiet" - wskazano.

"W sondażu zapytaliśmy również o korzyści z członkostwa Polski we wspólnocie. 59,8 proc. ankietowanych zgodziło się ze stwierdzeniem, że oprócz pieniędzy czerpiemy z obecności w UE także inne bardzo istotne korzyści. 16,2 proc. pytanych uważa, że Polska czerpie inne korzyści niż pieniądze, ale nie są one tak istotne. 16 proc. stwierdziło zaś, że płynące z Brukseli pieniądze to jedyny profit, jaki daje nam członkostwo w UE" - czytamy w opracowaniu.

Wakacje na giełdzie

W sondażu zapytano ponadto, w jakim stopniu ankietowani i ankietowane odczuwają w życiu codziennym korzyści z obecności Polski w UE. Według niemal połowy (49,6 proc.) pytanych odczuwa je na co dzień. 23,7 proc. respondentów oceniło, że takich korzyści nie dostrzega.

"Zapytaliśmy również o to, co byłoby największą stratą dla ankietowanych, gdyby Polska opuściła struktury Unii Europejskiej. Wytypowaliśmy pięć takich korzyści i poprosiliśmy o ocenę w skali od 1 do 5 tego, jak odczuwalna byłaby to strata. Najwięcej wskazań otrzymała możliwość podróżowania do innych krajów UE bez paszportu - tu ocena dolegliwości wyniosła 3,52 na 5. Tylko nieznacznie mniej odczuwalne byłoby poczucie utraty bezpieczeństwa - 3,51. Na trzecim miejscu ex aequo znalazły się pieniądze, które otrzymujemy w unijnego budżetu, oraz dostęp do wspólnego rynku - tu ocena odczuwalności wyniosła 2,85. Utrata poczucia przynależności do wspólnoty cywilizacji Zachodu została oceniona na 2,27 w pięciostopniowej skali" - podaje TOK FM.

Badanie przeprowadzono metodą CATI, zrealizowano w dniach 6-8 maja 2024 na reprezentatywnej próbie ogółu dorosłych Polaków (N = 1001). (PAP)

wni/ mow/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
abab2
Mlodzi chyba nie pamietaja co bylo przed 2004. Za tym im sie teskni?
tomitomi
p-oLSKA młodzież na dy ma niu to się zna !
pagodzik
Ciekawe jakby wygladaly wyniki sondazu, w ktorym nie manipulowano by pytaniami:
1) Czy jest Pan(i) za przynaleznoscia do Schengen, dzieki czemu Polacy moga swobodnie podrozowac po krajach tej strefy?
2) Czy jest Pan(i) za przynaleznoscia do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, gwarantujacego prawo do pracy, przeplyw kapitalu,
Ciekawe jakby wygladaly wyniki sondazu, w ktorym nie manipulowano by pytaniami:
1) Czy jest Pan(i) za przynaleznoscia do Schengen, dzieki czemu Polacy moga swobodnie podrozowac po krajach tej strefy?
2) Czy jest Pan(i) za przynaleznoscia do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, gwarantujacego prawo do pracy, przeplyw kapitalu, towarow i uslug?
3) Czy jest Pan(i) za czlonkostwem w organizacji zakazujacej rejestracji aut spalinowych, narzucajacej remonty budynkow, zakazujacej uzywania slomek, nakazujacej zamykanie kopaln i przyjmowanie niesprawdzonej zywnosci z Ukrainy?

Cos obawiam sie, ze wynik bylby nie po mysli uniofilow.
chmiels
najmłodsi jeszcze mają jakieś poglądy a później - tylko oportunizm
romulus6
Jak wam sie nie podoba to na Białoruś. Poproscie o azyl. Juz na was czekają.
katzpodola
jesteś żałośnie śmieszny
pagodzik
Lub do Szwajcarii, Liechtensteinu, Norwegii, te kraje tez nie sa w UE.
and00
Akurat bez paszportu można podróżować nie będąc w UE, a od bezpieczeństwa jest NATO...
pagodzik
Podrozowanie to Schengen, a praca, handel, uslugi to EOG. UE to tylko nakazy, zakazy i ograniczenia.
po_co
Dlaczego przeciwników? Ewentualnie dlaczego zwolenników?
Unia Europejska jest formą umowy między państwami, jak każda umowa tak i ta ma swoje konsekwencje. Zarówno pozytywne jak i negatywne, co więcej świat nie stoi w miejscu i sytuacja gospodarcza jak i geopolityczna ulega ciągłym zmianom.

To oznacza, że umowy i warunki
Dlaczego przeciwników? Ewentualnie dlaczego zwolenników?
Unia Europejska jest formą umowy między państwami, jak każda umowa tak i ta ma swoje konsekwencje. Zarówno pozytywne jak i negatywne, co więcej świat nie stoi w miejscu i sytuacja gospodarcza jak i geopolityczna ulega ciągłym zmianom.

To oznacza, że umowy i warunki wynegocjowane w jednym czasie, wcale nie muszą być skuteczne i właściwe w innym czasie. Koncepcja Unii Europejskiej musi stale ewoluować aby nadążyć za zmianami zachodzącymi w świecie, kolejnym celem powinno być dyktowanie tych zmian w sposób skuteczny, tak aby to UE była liderem na świecie.

Do tego potrzebny jest dialog, uwaga podkreślam dialog bo to słowo zostało skutecznie wymazane ze świadomości Polaków jak i ogólnie rzecz ujmując Europejczyków.
Dialog polega na ścieraniu się ze sobą różnych poglądów i koncepcji, co skutkuje wypracowaniem porozumienia i standardów które wydają się optymalne w danym momencie.

Fakt, że ktoś chce ugotować żabę, a ktoś inny ją ocalić nie oznacza, że dowolna ze stron jest zwolennikiem lub przeciwnikiem ogólnej koncepcji spożywania obiadu.
Po prostu mają inne spojrzenie na to czym ten obiad powinien być.

Jeżeli ktoś dziś nie zgadza się z polityką Unii Europejskiej i otwiera w tym temacie dyskusję, to zwolennicy tym bardziej powinni tę dyskusję podjąć z dwóch powodów.
Po pierwsze kończąc rozmowę stwierdzeniem, że rozmawiają z kimś prymitywniejszym, zamkniętym, ogólnie rzecz biorąc przeciwnikiem, nie spowodują w ten sposób, że druga strona będzie chciała przyjąć ich koncepcje co w ostateczności prowadzi do rozłamu.
Po drugie, to właśnie zwolennikom powinno zależeć najbardziej na rozwoju, a ten musi być poparty rozważaniami różnych scenariuszy. Podążanie ślepo za jednym rozwiązaniem nie jest rozwojem.

Niestety debata na poziomie lokalnym i unijnym wygląda w ten sposób, że każda strona która kwestionuje dowolny temat i przedstawia swój światopogląd który odbiega od aktualnego rytu politycznego jest spychana na margines i przedstawiana jako przeciwnik.
Taka polityka pozwala utrzymać władzę, metoda dziel i rządź jest pod tym kątem bardzo skuteczna z drugiej jednak strony wystawia całą Unię Europejską na coraz większe zagrożenie z zewnątrz bo jak może część osób już zauważyła, gra nie toczy się o dobrobyt tylko stołki, a na takiej władzy nikomu nie powinno zależeć ani zwolennikom ani tym mitycznym przeciwnikom.

Władza lubi dzielić bo podziały nie wymagają myślenia tylko instynktów i to tych prymitywnych.

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki