Nie było w poprzednim miesiącu giełd akcyjnych, na których nie panowałaby bessa. Niedźwiedzie rządziły niepodzielnie na giełdach europejskich: niemiecki DAX stracił ponad 19%, francuski CAC spadł o 11%, a przecena nie ominęła również giełd rynków wschodzących: budapesztańskiego BUXa (-14,5%) oraz warszawskiego WIGu (-10,5%). Na tym tle spadki na amerykańskich parkietach wyglądają skromnie. Szeroki indeks S&P500 zniżkował o 5,6%, technologiczny Nasdaq100 o 5,2%, a indeks blue-chipów Dow Jones Industrial Average o 4,4%.
Na rynku towarowym prym wiodły softy. Rekordowe wzrosty zanotowały kontrakty na kawę (blisko 20%) oraz kontrakty na pszenicę (17,5%). Wyraźnie zyskało również złoto (ponad 12%), co dziwić w momencie przeceny na giełdach nie może. Straciły towary typowo koniunkturalne, a więc ropa – z tym, że odmiana Brent niespełna 2%, a amerykańska słodka ropa WTI aż 7,5%. Bessa nie ominęła również rynku miedzi, na którą kontrakty spadły o blisko 6,5%.
Stosunkowo niewielka zmienność dotyczyła rynku walutowego. Niestety inwestorzy bardzo chętnie pozbywali się naszej waluty. Największą aprecjację względem złotego zanotowały: korona czeska (3,6%), euro (3,2%) oraz dolar amerykański (3%). Syntetyczny indeks reprezentujący siłę polskiej waluty spadł o 0,5%.
INDEKSY
Po uchwaleniu decyzji o podniesieniu limitu zadłużenia wydawało się, iż to dobry czas na zakupy na rynku kapitałowym. Szybko apetyty na rynku ostudziła agencja S&P, obniżając po raz pierwszy w historii rating USA z najwyższego potrójnego A. Najmocniejszy od wielu miesięcy DAX został ofiarą swojej własnej siły. Sentyment zdecydowanie pogorszyły odczyty z gospodarki naszych zachodnich sąsiadów. Spadła produkcja przemysłowa, zdecydowanie poniżej prognoz uplasowała się dynamika PKB za II kwartał bieżącego roku, rozczarowała również sprzedaż detaliczna. W dół runęły także odczyty wskaźników nastroju w Niemczech: zarówno Ifo jak i ZEW znalazły się na najniższych od wielu miesięcy poziomach.
![]() | Inwestowanie w akcje - poradnik |
Tylko sierpniowe spadki sprawiły, iż z rynku DAXa wyparowało 50% hossy oglądanej od dna w 2009 roku. Dopóki kurs nie spadnie poniżej dolnego ograniczenia silnej strefy wsparć, rozciągającej się pomiędzy 5100 a 5600 pkt (patrz wykres powyżej), nie ma zagrożenia dla kolejnej odsłony dramatu, który oglądaliśmy w poprzednim miesiącu. Preferowanym scenariuszem jest odbicie do poziomów 6200, jeszcze jedna fala spadkowa, a następnie budowanie kolejnej długoterminowej hossy.
TOWARY

Od dekady oglądamy trend wzrostowy na rynku kawy. Zdecydowane przyspieszenie dynamiki cen obserwować możemy od początku 2009 roku. Perspektywy tego rynku są nadal dobre. Globalny popyt na kawę wciąż rośnie, a ostatnio zdecydowanie większe zapotrzebowanie na tę popularną używkę możemy zauważyć na wielkich rynkach wschodzących, tj. w Brazylii oraz Chinach. Dodatkowo na ceny tego surowca wpływają informacje o mniejszych (ze względu na pogodę) światowych zbiorach (o 6% względem poprzedniego sezonu).
Popyt konsumpcyjny w ostatnim czasie ożywił zbliżający się okres świąteczno – noworoczny oraz końcówka zbiorów. Niemniej jednak – ponadprzeciętne wzrosty na rynku kawy są również pochodną ataku spekulantów. Nie dość, że zakupy na wielką skalę robią fundusze hedgingowe, to również detaliczni inwestorzy mają coraz szerszy dostęp do rynków towarowych. W momencie tak dramatycznej przeceny na giełdach akcyjnych, jak to miało miejsce w poprzednim miesiącu, kapitał szuka nowych możliwości zarobku, często lokując swoje fundusze na rynku surowcowym.
![]() | Poradnik: jak i gdzie sensownie zainwestować w złoto |
FOREX
Na foreksie mieliśmy do czynienia z okresem stabilizacji w porównaniu do ogromnej zmienności w lipcu. O dziwo czarnym koniem rynku walutowego staje się powoli korona czeska. Waluta naszych południowych sąsiadów zyskuje względem złotego od czasu transformacji w latach 90-tych. W ostatnich miesiącach silniejszy względem złotego był jedynie szwajcarski frank. Powodów takiego obrotu sprawy należy upatrywać w sytuacji makroekonomicznej Czech.
Na tle europejskich rynków wschodzących Praga może pochwalić się względnie wysokimi odczytami indeksów PMI, wysokim wzrostem produkcji przemysłowej oraz stabilnym wzrostem gospodarczym. Co więcej – dług publiczny Czech wynosi mniej niż 40%, co wśród państw europejskich jest wynikiem wręcz znakomitym. Nie dziwi zatem fakt, iż agencje ratingowe bądź podnoszą oceny wiarygodności kredytowej naszych południowych sąsiadów (jak S&P w poprzednim miesiącu) bądź dają sobie taką możliwość (perspektywa pozytywna). Czesi wśród wszystkich agencji ratingowych mają oceny lepsze od Polski przynajmniej o jeden stopień.
![]() | Jak być skutecznym inwestorem na rynku Forex? |
Dawid Jacek
EFIX POLSKA
































































