Gilad Szalit to najbardziej znany izraelski żołnierz. Wszystko za sprawą jego porwania i przetrzymywania w niewoli przez 6 lat. Teraz były wojskowy prawdopodobnie rozpoczyna karierę w bankowości.
O Giladzie Szalicie jeszcze kilka lat temu mówił cały świat. Młody izraelski żołnierz był więźniem palestyńskich bojowników w latach 2006-11. Po uwolnieniu Szalit zyskał status bohatera narodowego. Z biegiem lat jego sława jednak przycichła. Teraz prawdopodobnie próbuje nadrobić stracony czas. Jak informuje portal Haaretz, były żołnierz znalazł zatrudnienie w izraelskim Bank Discount.
Według izraelskich mediów Szalit musi jeszcze przejść odpowiednie szkolenia, nim rozpocznie pracę jako doradca inwestycyjny. Były żołnierz ukończył podobno studia ekonomiczne na jednej z uczelni w Tel Awiwie. Obecnie ma 30 lat.
Porwanie, o którym usłyszał cały świat
Gilad Szalit został uprowadzony w czerwcu 2006 r. w pobliżu granicy ze Strefą Gazy. Palestyńscy bojownicy, w tym zbrojne ramię Hamasu - Brygady Izz ad-Din al-Kassam, przeszli podziemnym tunelem i zaatakowali izraelski posterunek wojskowy. Zginęło dwóch żołnierzy, a czterech innych zostało rannych. Jednak największym „sukcesem” było porwanie 19-letniego Szalita.
Przeczytaj także
Sprawą Szalita żył zarówno cały kraj, jak i społeczność międzynarodowa. Był on bowiem raptem drugim pojmanym żołnierzem – do pierwszego porwania żydowskiego wojskowego Nachsona Wachsmana doszło w 1994 r. Powstawały grupy nawołujące do uwolnienia izraelskiego żołnierza, służby specjalne próbowały go odbić, jednak bez skutku. Z więźniem nie było też żadnego kontaktu.

Młody chłopak był więziony aż do października 2011 r., kiedy to Izrael zgodził się wypuścić ponad 1000 więzionych Palestyńczyków, w tym członków Hamasu.





























































