Hipsterska kawiarnia, baza kosmiczna czy kokpit samolotu? Bankom już nie wystarcza wprowadzanie na ulice miast tylko nowoczesnych i dobrze wyposażonych placówek bankowych. Teraz taki lokal musi się wyróżniać nie tylko schludnością, ale całym projektem, który w niektórych przypadkach zupełnie nie kojarzy się z miejscem, gdzie załatwimy finansowe sprawunki.
Współczesna bankowość to już zupełnie inne doznania niż kilkanaście czy nawet kilka lat temu. Smutne i szare okienka kasowe odchodzą w niebyt, a ich miejsce zajmują tematyczne scenografie i lokalizacje, które zapewnią lepszy dostęp do bankowych usług.
Robot jako meeter greeter
Banki w swoich pomysłach na wyposażenie oddziału posiłkują się często wizją przyszłości. Dzięki temu próbują zaprezentować się jako instytucje nowoczesne i idące z duchem czasu. Idealnym przykładem takiego projektu jest placówka największej marki bankowej Japonii – Mitsubishi UFJ Financial Group.
Mitsubishi postanowiło zaprezentować klientom pieśń przyszłości i zatrudniło pomocników pracujących w banku. Nowymi pracownikami są… roboty, które miają zasilić kadry placówek rozsianych po Tokyo. Nao – tak nazywa się elektroniczny pomocnik – potrafi powitać klientów w 16 różnych językach i zaprezentować im całą ofertę banku.

Pływające okienko kasowe
Niektóre pomysły banków nie są jednak podyktowane konkretnym celom marketingowym, a próbą dotarcia do potencjalnych klientów oczekujących dostępu do podstawowych usług bankowych. Przykładem takiej strategii jest zainstalowanie na łodzi oddziału bankowego, który kursuje pomiędzy wyspami Indonezji. Bank Rakyat Indonesia chce w ten sposób dotrzeć do prawie 8000 osób mieszkających na północ od Dżakarty.
Do pracy na statku zatrudniono 11 osób, z czego 4 osoby to pracownicy banku, a reszta stanowi obsługę i ochronę placówki. Poza obsługą kasową, w pływającym banku można zaciągać kredyty i wpłacać środki na depozyty terminowe – wszystko od godz. 7.30 do 16.30.
Lotniczy pomysł na placówkę
Nie brakuje także pomysłów na placówki, które mają być zwyczajnie przytulne lub nawiązywać do innej działalności grupy, do której należą. Brytyjski konglomerat Virgin, który wśród swoich spółek córek posiada także firmę finansową, postanowił wykorzystać swoją główną działalność w projektowaniu jednej z placówek bankowych.
W efekcie powstał oddział bankowy inspirowany wnętrzem samolotu pasażerskiego w nawiązaniu do spółek lotniczych giganta. Dwupoziomowa placówka mieszcząca się na Haymarket w Londynie ma do zaoferowania parter z wygodnymi kanapami i telewizorem oraz informacją o produktach bankowych. Prawdziwa „przygoda” zaczyna się jednak na niższym piętrze, gdzie siedzenia nie tylko przypominają te z samolotu, ale są także w ten sam sposób ustawione. Jeśli klienci przyszli do banku z dziećmi, mogą je odesłać do kokpitu pilotów, gdzie zaaranżowano pokój do gier.
Multiplacówka w stylu brytyjskim
Na podobny pomysł wpadła także amerykańska spółdzielnia kredytowa Summit Credit Union. Projekt był jednak znacznie większy, bo obejmował kilka inscenizacji jednocześnie. Instytucja chciała w ten sposób sprawić, by zarówno klienci jak i doradcy mogli zwizualizować sobie cel wizyty.
Placówka w stanie Wisconsin została wzbogacona wizualizacjami 3D oraz wyposażeniem, które dotyczyło konkretnego problemu klienta. Klienci mogą porozmawiać z doradcami na domyślnych przestrzeniach – np. w imitacji brytyjskiego pubu. Jeśli zdecydują się na bardziej prywatne spotkanie w celu wnioskowania o pożyczkę na wakacje, rozmowy mogą przeprowadzić w symulatorze samolotu.
Bank jak dla hipsterów
Na swobodę w kontakcie z klientom postawił także australijski Bank of Queensland, który przeprowadził całkowitą metamorfozę swojej placówki. Przebudowa była żartobliwie określana przez lokalne media jako „hipsterska” ze względu na nowy wystrój i wyposażenie.
Oddział obecnie bardziej przypomina stylową kawiarnię w centrum miasta, a nie nudną placówkę bankową z kilkoma okienkami kasowymi i biurkami doradców. Klienci mogą teraz omówić ofertę kredytu lub depozytu przy długim designerskim stole.
Biznesowa konferencja w placówce bankowej
Ukłon w stronę klientów w Polsce wykonał Idea Bank, tworząc placówki Idea Hub. Posiadacze produktów bankowych w banku mogli w godzinach pracy przyjść na kawę i spokojnie pracować w jednej z salek. Udostępniona jest również przestrzeń do spotkań konferencyjnych.
Klubokawiarnia dla przedsiębiorców, którzy nie posiadają własnych biur, została wyposażona w wygodne biurka, całkowite wyposażenie techniczno-biurowe i darmowy internet.
Jak myślicie? Jakie jeszcze pomysły na placówki mogą wykorzystać banki?






















































