Nadchodzą zmiany w spółdzielniach mieszkaniowych



Jeden z ostatnich reliktów minionego systemu stał się przedmiotem długo oczekiwanych zmian. Już nie władze spółdzielni, ale jej członkowie będą mieli realny wpływ na funkcjonowanie spółdzielni. Koniec z sobiepaństwem rodem z filmu „Alternatywy 4”.

spółdzielnia mieszkaniowa
źródło:thetaXstock

5 kwietnia 2012 roku do Sejmu trafił poselski projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Zawiera on kilka nowatorskich propozycji, które mogą odmienić kształt spółdzielczości mieszkaniowej

Właściwe zmiany w działalności spółdzielni mieszkaniowych


Jeśli zmiany wejdą w życie, nieudzielenie absolutorium członkom zarządu spółdzielni ma być równoznaczne z odwołaniem zarządu. Zarząd będzie w ten sposób zobligowany do efektywnej pracy, by uzyskać takie absolutorium. Na aprobatę zasługuje uzyskiwanie członkostwa w spółdzielni z mocy ustawy. Nie trzeba będzie - jak dotychczas - składać oświadczenia o przystąpieniu do spółdzielni. Zgodnie z opinią Sądu Najwyższego członkostwo związane z prawem do lokalu wzmacnia pozycję uprawnionego względem spółdzielni, taka osoba uzyskuje bowiem realny wpływ na gospodarowanie majątkiem spółdzielni.

Zmiany mają objąć także fundusz remontowy. Spółdzielnie będą musiały utworzyć odrębny fundusz dla każdego budynku i tylko z tego funduszu pokrywać koszty remontu obiektu. Ma to wpłynąć na przejrzystość gromadzonych środków, ułatwi także dokonanie doraźnych remontów w konkretnym budynku, jeżeli kwota zgromadzona na funduszu będzie wystarczająca. Członkowie spółdzielni zamieszkujący w danym budynku będą mieli pewność, że gromadzone przez nich środki nie posłużą na remont elewacji na innym osiedlu.

Korzystne dla przyszłych członków spółdzielni będzie też ograniczenie terminu rozliczenia kosztów budowy przez spółdzielnie do trzech miesięcy.

Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych jest przeciw


Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP, reprezentujący władze spółdzielni mieszkaniowych, jest za utrzymaniem status quo. Związek broni rozwiązań, które nie są korzystne dla członków spółdzielni. O ile zasadna jest krytyka w kwestii kosztów postępowania sądowego, które - niezależnie od wyniku tego postępowania - mają obciążać spółdzielnię, co stało się przedmiotem wniosku RPO do Trybunału Konstytucyjnego, o tyle pozostałe uwagi wydają się przejawem obrony własnych interesów.

Jeszcze zostało kilka bubli


Za bubel w projekcie należy uznać ustawowy zakaz cofnięcia pozwu sądowego, co stoi w sprzeczności ze swobodą dysponowania roszczeniem przez stronę postępowania. Niekonsekwencją jest też wyznaczenie 12-miesięcznego terminu na zgłoszenie przez spółdzielnie zmian statutów do KRS-u z jednoczesnym zapisaniem w kolejnym ustępie, że pozostają one w mocy jedynie przez 6 miesięcy.

Projekt zawiera kilka niedopatrzeń, które warto poprawić, aby nie stały się one przedmiotem sporów w Sejmie. Należy zmienić te zapisy, które zostały powielone z dotychczas obowiązującej ustawy, a o których niekonstytucyjności orzekł już Trybunał Konstytucyjny. Ponadto odesłania do projektu ustawy o spółdzielniach, który nie jest aktem obowiązującego prawa, powoduje, że przepisy omawianego projektu mogą trafić w legislacyjną próżnię.

Szymon Kłyho
s.klyho@bankier.pl

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~spółdzielca

Kilka trafnych uwag dotyczących niskiego poziomu prac nad zmianami w ustawie. Ale co najważniejsze, autor artykułu nie ma bladego pojęcia o olbrzymiej wadze problemu jaki został wywołany przez równie nie znających się na rzeczy posłów PO, wśród których prym wodzi p.Lidia Staroń. Uwaga do autora. Jeśli mówi Pan o spółdzielniach mieszkaniowych że są reliktem PRL-u, to z pewnością nie wie Pan, że spółdzielnie mieszkaniowe na świecie powstały w pierwszej połowie XIX wieku. Zatem nie mogły być owocem komunizmu, bo w tym czasie komuniści nie mięli nic do powiedzenia a już napewno nie uczestniczyli w życiu gospodarczym. W Polsce pierwsza spółdzielnia mieszkaniowa powstała w Poznaniu w latach trzydziestych XX wieku a więc w Polsce nie komunistycznej. Bo chyba nie posądza Pan polskich przedwojennych władz, że reprezentowali poglądy leninowskie. Mam nadzieję, że zanim Pan znów zajmie się tematem spółdzielczości mieszkaniowej, przynajmniej zapozna się Pan z danymi historycznymi i nie napisze takich głupstw o reliktach starego systemu jak w tym artykule.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Anka

Nieuka nie przekonasz. Niestety tak to jest, że o wielu sprawach wypowiadają sie dziennikarze laicy.

! Odpowiedz
0 0 ~wd40

to wynik ustawy o zamówieniach publicznych.
natomiast co do ustawy a konkretnie funduszu remontowego tworzonego dla każdego budynku. mieszkańcy małego bloku wg zapisów projektu nowej ustawy mogą nigdy nie doczekać się jakiegokolwiek remontu. po prostu odpisy z kilku mieszkań nigdy nie pozwolą na zebranie kwoty potrzebnej np. na remont dachu. i wtedy woda na młyn a właściwie na głowę mieszkańcom. debilizm a nawet idiotyzm.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Robsi

Spółdzielnie i jej prezesi to sitwa co kasę targa od ludzi i mają wszystko w du...e. Przykład mojego miasta gdzie podobno remont dachów w jednej spółdzielni robiono za najniższą kwotę na odpiernicz się a resztę zabierał prezesik. Oczywiście już go ścigają służby ... Pzdr

!
Polecane
Najnowsze
Popularne