Prywatyzacja spirytusu
Nabrała wreszcie tempa prywatyzacja polskich wytwórców spirytualiów - Polmosów. Na różnych etapach przekształceń własnościowych znajdują się już wszystkie firmy z branży. Jest szansa, że do końca przyszłego roku będą one miały inwestorów. I to właśnie do inwestorów będzie należało zapewnienie firmom dalszego rozwoju, m.in. poprzez usprawnienie kanałów dystrybucji, pozyskanie nowych rynków zbytu, zwłaszcza zagranicą, a także potrzebną większości Polmosów głęboką restrukturyzację.
Jednak wbrew wcześniejszym oczekiwaniom inwestorzy nie ruszyli masowo do kupna wystawionych na sprzedaż firm. I dotyczy to nie tylko tych słabych przedsiębiorstw, nie mających znaczącego udziału w rynku oraz znanych i cenionych marek. Niestety, ten brak zainteresowania dotknął także zarówno Polmosu Poznań, produkującego chyba najbardziej znaną polską wódkę - Wyborową, jak i Polmosu z Zielonej Góry, wytwórcy Luksusowej. Zupełnym zaskoczeniem były bardzo słabe oferty na kupno akcji Polmosu Bielsko-Biała, znanego choćby z produkcji Extra Żytniej i Advokata. Nie można całkowicie wykluczyć, że w tym wypadku Ministerstwo Skarbu Państwa ogłosi ponowne zaproszenie do rokowań, jeśli oferty nie zostaną znacząco "podciągnięte".
Jaka była przyczyna tak niewielkiego zainteresowania wytwórcami spirytualiów? Wprawdzie od lat spada sprzedaż produktów Polmosów, ale nadal jesteśmy potęgą (!) w spożyciu alkoholi, zwłaszcza wysokoprocentowych. Jest bardzo prawdopodobne, że inwestorów zniechęcała niewyjaśniona kwestia praw z rejestracji znaków towarowych (marek) zagranicą, a zatem możliwości niezwykle intratnej sprzedaży wódek na tamtych rynkach. Przynajmniej taką przyczynę swojej rezygnacji z uidziału w kilku prywatyzacjach podawał holenderski Bols. Wydaje się, że dwa inne giganty światowe - Allied Domecq i Bacardi Martini, którzy byli spodziewani jako główni gracze w prywatyzacji Polmosów, także doszli do wniosku, że kupowanie producenta uzależnionego od pośrednika (w tym wypadku giełdowego Agrosu należącego do konkurencyjnej francuskiej grupy alkoholowej Pernod Ricard) jest zbyt ryzykowne.
Jak było naprawdę - okaże się niebawem, gdyż resort skarbu finalizuje przygotowanie porozumienia, na mocy którego Agros przekaże prawie wszystkie znaki towarowe Polmosom produkującym poszczególne marki wódki. Sama Grupa Pernod Ricard zachowa dla siebie markę Wyborowa, a dzięki strategicznemu wejściu do produkującego ją Polmosu Poznań będzie posiadała pełnię praw do tego trunku, a zatem do produkcji i sprzedaży, i to zarówno w kraju, jak i zagranicą.
Pozostałe Polmosy, które na mocy porozumienia z lipca 1999 r. podzieliły się markami na rynku krajowym, zostaną dodatkowo wyposażone w prawo do samodzielnej sprzedaży tych (bez pośrednictwa Agrosu/Pernod Ricard) na rynkach zagranicznych. Podniesie to niewątpliwie wartość spółek. A czy spowoduje wzmożone zainteresowanie inwestorów ich prywatyzacją - nie wiadomo.
O tym będziemy mogli przekonać się już wkrótce, przy okazji sprzedaży największego na naszym rynku białostockiego Polmosu. Przypomnijmy, że w maju mija termin składania ofert przez inwestorów. Do końca miesiąca będzie zaś znana tzw. krótka lista. Podmioty, które się na niej znajdą, będą mogły zapoznać się szczegółowo ze stanem firmy. Spodziewamy się dużego zainteresowania tą prywatyzacją - powiedział ostatnio PG Paweł Jagiełło, prezes firmy Pro-Invest International, która doradza MSP przy przekształceniach własnościowych tej spółki, a ponadto opracowała strategię prywatyzacji całego sektora spirytusowego. Jagiełło liczy na to, że w sprzedaży Polmosu z Białegostoku wezmą udział m. in. takie firmy jak Allied Domecq, Bacardi Martini, Diageo czy Brown Forman.
Niewykluczone, że do potencjalnych nabywców firm z branży spirytusowej dołączy konsorcjum niemieckiej firmy Eckes, znanej choćby z produkcji brandy Stock 84, oraz szwedzkiego Vin & Sprit, producenta światowej sławy wódki Absolut. Konsorcjum to prawdopodobnie zakupi Lubuską Wytwórnię Wódek Gatunkowych - Polmos Zielona Góra. Ostatnio zresztą uzyskało od ministerstwa skarbu wyłączność negocjacyjną w rokowaniach w sprawie kupna akcji tej spółki. Konsorcjum nie udziela na ten temat informacji, choć wcześniej deklarowało, że interesuje je tylko jeden z trzech Polmosów - z Białegostoku, Poznania lub Zielonej Góry.
Jest niemal przesądzone, że o białostockiego producenta nie będzie się starał Pernod Ricard, który skoncentruje się tylko na Poznaniu i Wyborowej. Na definitywnym podjęciu decyzji o nieuczestniczeniu w prywatyzacji białostockiego wytwórcy może dodatkowo zaważyć obawa o niewyrażenie zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na tę transakcję. Nabywając bowiem te dwa Polmosy, Grupa Pernod Ricard zbliżyłaby się do kontrolowania prawie połowy polskiego rynku alkoholi.
Obecnie najbliżej transakcji prywatyzacyjnej jest Polmos Poznań - powiedziała ostatnio PG Barbara Litak-Zarębska, wiceminister skarbu, która zajmuje się prywatyzacją polskiego sektora spirytusowego. Według niej, proces rokowań z Pernod Ricard, który już od dłuższego czasu posiada wyłączność negocjacyjną, przedłuża się, gdyż łącznie z tą transakcją są ostatecznie rozstrzygane kwestie prawa do sprzedaży polskich wódek za granicą. Stosunkowo blisko finału prywatyzacji jest także trzeci pod względem wielkości sprzedaży Polmos Zielona Góra.
Na etapie wyłączności negocjacyjnej dla jednego inwestora jest ponadto prywatyzacja Polmosu Starogard, gdzie rozmowy prowadzi firma Belvedere, a także Polmosu Lublin, o który stara się firma Jabłonna (głównym udziałowcem tej ostatniej jest Janusz Palikot, prezes firmy winiarskiej Ambra). Wyłoniono również inwestora, który stara się o zakup Polmosu Siedlce. Nieco mniej szczęścia miały Polmosy z Krakowa i Szczecina, których prywatyzacja z udziałem inwestora strategicznego wisi na włosku. Wybrani bowiem do negocjacji oferenci zażądali oddłużenia tych firm, co jest praktycznie niemożliwe. Nie można więc wykluczyć, że te dwie firmy zostaną przekształcane w inny sposób - być może będzie to nawet likwidacja. Z kolei w Polmosach z Bielska-Białej, Konina i Łańcuta trwa etap badania spółek, a w Polmosie wrocławskim - analizy ofert inwestorów.
Pod koniec kwietnia MSP ogłosiło zaproszenie do rokowań w sprawie zakupu co najmniej 51 proc. akcji Mazowieckiej Wytwórni Wódek i Drożdży Polmos Józefów oraz Polmosu Toruń. Jest niemal przesądzone, że do pierwszego wejdzie ponadnarodowy potentat - Diageo, rozlewający w Józefowie chyba najsłynniejszą wódkę świata - Smirnoff. Oferty w sprawie prywatyzacji tych spółek można składać do 18 maja, a do końca miesiąca powstanie krótka lista inwestorów. W sektorze alkoholowym najmniej zaawansowana jest prywatyzacja Akwawitu z Leszna. Firma albo trafi na giełdę, albo jej akcje zostaną zaoferowane inwestorowi.
Oprócz jednoosobowych spółek skarbu państwa procesom przekształceń własnościowych jest poddanych pięć przedsiębiorstw państwowych. Polmosy z Żyrardowa i Sieradza zostaną wniesione do spółek z udziałem inwestorów, firma z Łodzi i warszawski Koneser będą sprzedane, a majątek Polmosu Warszawa wyleasingowany załodze.
Z 21 funkcjonujących na rynku Polmosów na razie została sprywatyzowana tylko firma z Kutna. Jednak ze względu na rozmiary prowadzonej działalności i cenę ta transakcja ma znaczenie marginalne. Akcje Kutna trafiły do dwóch osób prywatnych.
MARCIN ZAREMBA































































